źródło: instagram.com/hanna_lis
Hanna Lis pokazała swoje dorosłe córki. „Bycie waszą mamą to przywilej”
Hanna Lis rzadko dzieli się aż tak osobistymi wyznaniami. Tym razem z okazji Dnia Matki opublikowała poruszający wpis, w którym pokazała swoje dorosłe córki i opowiedziała o wyjątkowej więzi, która je łączy. Wróciła także wspomnieniami do swojej zmarłej mamy, publikując pełne emocji podziękowanie.
Hanna Lis to popularna dziennikarka, prezenterka telewizyjna, a z wykształcenia italianistka. Swoją medialną karierę rozpoczęła w 1993 r. w TVP1, gdzie prowadziła programy: „Teleexpress” (1993–2001), a także „Klub dobrej książki”, „Twój dekalog”, czy „Stopklatkę”. Kilka lat później, bo w maju 2003 r. została prowadzącą i wydawcą „Dziennika” w TV4, a od listopada 2003 do 2004 r. była kierownikiem zespołu redakcyjnego. W 2008 r. została z kolei prezenterką głównego wydania „Wiadomości” w TVP1. Szybko okazało się, że los ma dla niej jednak inne plany- w kwietniu 2009 r. ówczesny prezes TVP Piotr Farfał rozwiązał umowę o pracę z dziennikarką. Powodem miało być „poważne naruszenie zasad etyki dziennikarskiej” podczas jednego z wydań „Wiadomości”. Mimo zawodowych zawirowań Hanna Lis nie zniknęła z życia publicznego. W kolejnych latach mogliśmy oglądać ją m.in. w „Panoramie”, programach śniadaniowych czy rozrywkowym formacie „Azja Express”. Dziś aktywnie działa także w mediach społecznościowych, gdzie chętnie dzieli się refleksjami na temat życia, rodziny i codzienności.
Tak wyglądają córki Hanny Lis. „Bycie waszą mamą to przywilej”
Tegoroczny Dzień Matki dla wielu gwiazd stał się okazją do publikacji rodzinnych zdjęć i osobistych wyznań. Do tego grona dołączyła również Hanna Lis, która na Instagramie zamieściła wyjątkowy wpis poświęcony swoim córkom — Julii i Annie. Dziennikarka podkreśliła, że macierzyństwo jest najcenniejszym darem, jaki otrzymała w życiu.
W emocjonalnym wpisie przyznała, że dziś patrzy na swoje córki nie tylko jak na dzieci, ale także jak na najbliższe przyjaciółki. Napisała również, że często odnajduje w nich cząstkę siebie, ale jednocześnie dostrzega kobiety pełne odwagi, wrażliwości i mądrości, od których sama wiele się uczy.
Juliś, Anulku, dziękuję Wam za najpiękniejszy prezent- Macierzyństwo.
🤍Dziękuję za to, że o Was – moich Córkach – mogę dzisiaj powiedzieć: jesteście moimi najlepszymi przyjaciółkami.🤍Czasem przeglądam się w Was jak w lustrze – odnajduję siebie w Waszych gestach, spojrzeniach, w sposobie przeżywania świata.
🤍Ale jeszcze częściej widzę w Was Kobiety, od których sama codziennie się uczę: mądre, odważne, wrażliwe.
– zaczęła swój wpis prezenterka.
W dalszej części wspomniała też o wspólnych podróżach, długich rozmowach i chwilach pełnych śmiechu oraz wzruszeń. Nie ukrywała przy tym, że macierzyństwo bywa nieprzewidywalne i nie istnieje na nie gotowy scenariusz. Mimo to podkreśliła, że możliwość bycia mamą Julii i Ani traktuje jako ogromny przywilej.
🤍Dziękuję za nasze rozmowy, za dziewczyńskie podróże i wspólne odkrywanie świata.
Za śmiech do łez i łzy wzruszenia.
🤍Bycie Waszą Mamą to przywilej.
I sztuka improwizacji – bez gotowego scenariusza, ani prób generalnych. Więc jeśli nie zawsze wszystko mi wychodzi, obiecuję poprawę.😘
– zapewniła Hanna Lis.
Następnie prezenterka powróciła wspomnieniami do swojej mamy, Aleksandry, która zmarła sześć lat temu. Dziennikarka z wdzięcznością pisała o otrzymanej od niej czułości, poczuciu bezpieczeństwa i wsparciu, jakie dawała jej sama obecność ukochanej mamy. Nie zabrakło również wyznania o tęsknocie, która — jak przyznała — towarzyszy jej każdego dnia.
Mamisiu Aleksandro, Tobie dziękuję za wszystko. Za życie. Za czułość. Za poczucie bezpieczeństwa, które dawałaś samą swoją obecnością. Za to, że byłaś moją przystanią – w chwilach pięknych i tych najtrudniejszych.
🤍Chciałabym dziś usłyszeć Twój głos. Powiedzieć Ci jeszcze raz, jak bardzo Cię kocham. I jak bardzo tęsknię. Niezmiennie. Każdego dnia, od sześciu lat.
🤍Gdziekolwiek jesteś, czuję Twoją obecność.
– napisała na swoim Instagramie Lis.
Na zakończenie swojego wpisu Hanna Lis zwróciła się także do wszystkich kobiet. Podkreśliła, że niezależnie od życiowych wyborów czy doświadczeń wiele z nich posiada wyjątkową umiejętność otaczania innych troską, czułością i wsparciem. Dziennikarka zaznaczyła, że to właśnie empatia, uważność i odwaga tworzą szczególny, kobiecy język miłości, który łączy kobiety niezależnie od tego, jaką drogę obrały w życiu.
źródło: instagram.com/hanna_lis
źródło: instagram.com/hanna_lis
źródło: instagram.com/hanna_lis
źródło: instagram.com/hanna_lis