PETA nazwała swój sklep Urban Outraged. W ofercie można znaleźć akcesoria i ubrania z „ludzkiej skóry”. Produkty są fikcyjne i przedstawiają cyfrową ilustrację, jak według PETA mogłyby wyglądać materiały przypominające ludzką skórę.

Ochrona środowiska: odnowa łąk na dnie oceanów. Wielka Brytania rozpoczyna akcję siania trawy morskiej

Akcesoria i ubrania z „ludzkiej skóry”. Makabryczny sklep PETA

To nie pierwsza taka kampania PETA na rzecz zwierząt, w której organizacja nawołuje potężne koncerny z branży modowej do zaprzestania używania skóry naturalnej.

W swoich działaniach PETA posunęła się o kolejny – dość drastyczny – krok. Uruchomiła fikcyjny sklep internetowy, w którym znalazły się produkty wykonane z najlepszego materiału. Chodzi o ubrania z „ludzkiej skóry”, które imitują ludzką tkankę.

Oferta zawiera także różnego rodzaju akcesoria. Wyroby posiadają ludzką krew i elementy ciała. Produkty Urban Outraged są oznaczone imionami ludzi, którzy „poświęcili” się do wytworzenia danych towarów.

Fikcja w słusznej sprawie

Na stronie sklepu ubrania z „ludzkiej skóry” mają również… fikcyjne recenzje, które opisują asortyment. Jest również „kolekcja Afterlife”, czyli opcja dla „kupujących”, którzy mogą przetworzyć bliskich zmarłych na dany przedmiot, by mieć pamiątkę.

Poprzez kampanię PETA wzywa marki Urban Outfitters: Anthropologie i Free People do zaprzestania sprzedawania odzieży, w której wykorzystywana jest skóra zwierzęca.

– Skóra krowy należy do niej, a ona czuje strach i ból w rzeźni tak samo jak ty lub ja – powiedziała wiceprezes wykonawcza PETA, Tracy Reiman.