W grudniu można pozwolić sobie na prawdziwe dodatkowe szaleństwo. Można błyszczeć, mienić się kolorami czy obwiesić kilkoma wisiorkami na raz.

Podpatrzyliśmy co Sarah Casselman z magazynu Fashion poleca na ten miesiąc. Oczywiście są to produkty, które pod względem ceny dla przeciętnej Polki są w sferze marzeń, ale można poszukać czegoś w podobnym tonie.

Obowiązkowo musimy mieć dużą, rzucającą się w oczy bransoletkę.

Albo kilka mniejszych bransoletek. Mogą być w napisy, geometryczne wzory lub cieńkie, w tym samym kolorze, ale różnych odcieniach.

Teraz kolej na ozdobę dekoltu. Można postawić na coś kolorowego, jak nawiązujący do świąt aniołek lub na szyk w jednym odcieniu. Złoty słonik czy z białego złota lub srebra wisiorek zrobią zawsze dobre wrażenie.

Do tego torebka. Najlepiej taka do ręki. Jeśli wybierzemy klasyczną sukienkę niech odbija się od całości. Ma zwracać uwagę, a nie stanowić tło.

Na koniec szpilki. Wyciągną długość nóg i przyciągną męskie spojrzenia. Poza tym dlaczego mają być nudne. Łańcuszki, ozdóbki mile widziane. Byle tylko noga wytrzymała ich ciężar.