Kiedy chcemy schudnąć, przechodzimy na dietę i zaczynamy ćwiczyć. Nawet jeśli starczy nam zapału, często efekty nie są aż tak spektakularne, jakbyśmy tego oczekiwali. Dochodzimy do wniosku, że to bez sensu i wracamy do starych przyzwyczajeń. Albo zaczynamy rozumieć, że nie uda się to na własną rękę i prosimy o pomoc ekspertów. Między innymi dietetyka.

Wychudzona Natalia Siwiec przesadziła nie tylko z odchudzeniem

To dziedzina nauki, która z roku na rok zyskuje na popularności. Dobrze wie o tym Piotr, który nie narzeka na brak pacjentów. Co ciekawe, większość z nich stanowią niezadowolone ze swojej figury kobiety. Najczęściej narzekają na zaokrąglony i odstający brzuch oraz masywne uda. To jednak tylko część prawdy, bo jego zdaniem istnieje przynajmniej kilka innych części ciała, w których gromadzi się jeszcze więcej tłuszczu. Zwłaszcza u przedstawicielek płci pięknej. Gdzie konkretnie zdarza nam się przytyć, ale nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę? Czas na chwilę prawdy.

#1 Plecy

Panie nawet to zauważają, ale wtedy tłumaczą sobie najczęściej, że to wcale nie tkanka tłuszczowa, ale… piersi zmieniły swoje położenie. W sensie, że niby źle się układają i wtedy przemieszczają się do tyłu. Mam złą wiadomość – one nadal są na swoim miejscu, a zmiany wymaga sposób odżywiania. Stanik wrzynający się w plecy to powszechny widok.

Demi Lovato rzuciła odchudzanie. Na Instagramie pochwaliła się efektami!

#2 Stopy

Niektóre kobiety prezentują się całkiem zgrabnie, ale wystarczy, że spojrzę i już wiem, która z nich będzie miała w przyszłości problemy. Pierwszym wskaźnikiem jest oczywiście zaokrąglony brzuch, ale opuchnięte kostki u stóp też wiele mówią. Jeśli nie wynika to z urazu, można przypuszczać, że to tłuszcz szuka dla siebie miejsca.

#3 Pod pachami

To już jest ewidentny sygnał, że za mało się ruszamy albo nie zwracamy uwagi na to, co jemy. Tkanka tłuszczowa bardzo lubi odkładać się w tym miejscu i znowu – to nie piersi, które w magiczny sposób urosły, nie mieszczą się w staniku i dlatego przemieściły się w tym kierunku. Choć akurat z biustem ma to sporo wspólnego, bo dodatkowe kilogramy chętnie gromadzą się wokół niego.

Kazali jej schudnąć, a ona… Miss Islandii może być inspiracja dla KAŻDEGO

#4 Ramiona

Niektóre panie mają je tak masywne, że nawet ja, trenujący na co dzień facet, wymiękam. Trudno jednak pomylić je z mięśniami, bo tłuszcz nie jest aż tak zbity i jędrny. Tycie w tej okolicy oznacza zazwyczaj wiotką skórę i falujące wałeczki w czasie poruszania się. W tym przypadku dieta nie wystarczy, bo wypadałoby też pobawić się ciężarkami.

#5 Podbródek

Tak naprawdę ma go większość Polaków i nie tylko ci bardzo otyli. To jednak sygnał, że być może powinniśmy zmienić coś w naszym życiu. Zwłaszcza, jeśli idzie to w parze z coraz większym brzuchem. Znam kobiety, które z tego powodu trafiły do kliniki medycyny estetycznej. A zazwyczaj wystarczyłoby po prostu schudnąć.

#6 Dłonie

Potrafię z nich czytać. Zanim pacjentka się rozbierze, jestem w stanie już sporo powiedzieć wyłącznie na tej podstawie. U osoby, która jest w dobrej formie, palce powinny być smukłe i wyraźnie rozdzielone. Czasami jednak zaczynają przypominać serdelki, umiejscowione są ciasno przy sobie i tworzą jedną całość.

Karolina Szostak na pewno bardzo obawiała się tego przed odchudzaniem

#7 Piersi

W tym momencie pewnie większość pań poskoczyło z wrażenia, ale chyba jednak nie ma się z czego cieszyć. Odkładanie się tkanki tłuszczowej w biuście wcale nie oznacza, że ten będzie większy i jędrniejszy. Być może urośnie, ale wszerz i wzdłuż, a nie do przodu. Zbyt ciężkie piersi zaczynają opadać i rozlewać się po brzuchu, a chyba nie na takim efekcie Wam zależy.