Są filmy, które ogląda się sercem. Są też takie, które zachwycają zmysły – pięknymi obrazami, detalami i estetyką. „Diamenty”, najnowsze dzieło Ferzana Özpetka, łączą oba te światy. To opowieść o kobietach, ich sile i marzeniach, a jednocześnie prawdziwy hołd dla mody, sztuki krawieckiej i stylu lat 70.. Premiera w Polsce już 22 sierpnia 2025.

Kobiety, które tworzą kostiumy i własne historie

Akcja filmu rozgrywa się w Rzymie lat 70., w pracowni krawieckiej prowadzonej przez dwie siostry. To miejsce, gdzie powstają niezwykłe kostiumy filmowe – misternie szyte, dopracowane w każdym detalu. Ale nie tylko. To właśnie tam spotykają się bohaterki, które razem przeżywają chwile radości, smutku, rywalizacji i wzajemnego wsparcia.

„Diamenty” opowiadają o tym, jak codzienna praca przy tkaninach i guzikach staje się przestrzenią, w której rodzą się emocje, przyjaźnie i pasje. Özpetek – mistrz opowiadania kobiecych historii – pokazuje, że w kulisach kina często kryje się więcej magii niż na samym ekranie.

Obsada pełna blasku

Film zachwyca nie tylko klimatem, ale też obsadą. Na ekranie pojawiają się największe gwiazdy włoskiego kina:

  • Luisa Ranieri jako Alberta,
  • Jasmine Trinca jako Gabriella,
  • Elena Sofia Ricci jako Elena,
  • Aurora Giovinazzo jako Beatrice.

A obok nich – Kasia Smutniak, która od lat robi karierę we Włoszech, a teraz wraca w jednej ze swoich najbardziej wyjątkowych ról. Jej postać, Sofia Volpi, to kobieta pełna pasji, ambicji i sprzeczności – dokładnie taka, z jakimi wiele z nas mogłoby się utożsamić.

„Diamenty” – film, który pokazuje, że każda kobieta potrafi lśnić

Moda w roli głównej

„Diamenty” to prawdopodobnie pierwszy film, który w tak wyjątkowy sposób pokazuje sztukę tworzenia kostiumów filmowych. Scenografie i stylizacje powstały przy współpracy z legendarną pracownią Tirelli Trappetti, która otworzyła swoje archiwa dla ekipy filmowej. To właśnie tam aktorki mogły podpatrywać pracę szwaczek, uczyć się ich gestów i rytuałów.

Na potrzeby produkcji powstały kreacje, które zachwycają rozmachem i precyzją – jak słynna czerwona suknia, uszyta z 160 metrów materiału i podszyta czarną krynoliną. To prawdziwe dzieło sztuki, które na ekranie wygląda spektakularnie.

Co więcej, w filmie pojawiają się też oryginalne kostiumy znane z klasyki kina: suknie noszone przez Claudie Cardinale w „Lamparcie” czy przez Romy Schneider w „Ludwigu”. Dzięki temu „Diamenty” to nie tylko opowieść o kobietach – to także podróż przez historię włoskiej mody i kina.

„Diamenty” – film, który pokazuje, że każda kobieta potrafi lśnić

Ferzan Özpetek – reżyser, który rozumie kobiecy świat

Ferzan Özpetek od lat słynie z tego, że w swoich filmach potrafi opowiadać o kobietach w sposób wyjątkowo czuły i prawdziwy. W „Diamentach” wraca do wspomnień z młodości, kiedy sam odwiedzał pracownie krawieckie w Rzymie. Zafascynowany światem kobiet tworzących kostiumy, postanowił oddać im głos i uczynić bohaterkami filmu.

Reżyser podkreśla, że zawsze inspirowała go kobieca solidarność. I to właśnie ona jest sercem „Diamentów”. Wspólna praca, wzajemne wsparcie i siła relacji siostrzanych to motywy, które przenikają przez cały film.

Dlaczego warto zobaczyć „Diamenty”?

Bo to coś więcej niż film. To emocjonalna podróż, która przypomina, że każda kobieta ma w sobie blask diamentu – nawet jeśli na co dzień go nie dostrzega. To wizualna uczta dla oczu, pełna barw, kostiumów i włoskiego klimatu. To wreszcie historia, która wzrusza, inspiruje i zachęca, by pielęgnować własne pasje.

Nic dziwnego, że we Włoszech „Diamenty” obejrzało już ponad 2 miliony widzów. Teraz czas, by polska publiczność także mogła zachwycić się tą opowieścią.

Sprawdź repertuar i zarezerwuj bilety: https://premiera-diamenty.bestfilm.pl/seanse.