Kiedy kupujemy nowy kosmetyk, zachwycamy się jego opakowaniem, strukturą, zapachem czy możliwościami. Przez jakiś czas jest naszym numerem jeden, po czym… n właśnie. Trafia gdzieś w kąt szuflady albo używamy go już tak długo, że nie pamiętamy nawet kiedy go kupiłyśmy. A mało kto wie, że kiedy zdejmujemy folię i powietrze dociera do nowo otwartego produktu, zegar zaczyna tykać, a produkt zaczyna się utleniać i tracić swoje właściwości. Pytanie, co się dzieje dalej?

Zanim zaczniesz się stresować, musisz wiedzieć, że większość kosmetyków ma żywotność od roku do trzech lat. Założę się jednak, że w Twojej kosmetyczce znajdę dużo starsze kosmetyki. Ja w swojej znalazłam ich naprawdę wiele.

ZOBACZ TEŻ: NAJPOPULARNIEJSZE KOSMETYKI DO MAKIJAŻU, KTÓRE KRÓLOWAŁY NA INSTAGRAMIE W 2018

Czy wszystkie produkty powinnam wyrzucać po terminie?

Są produkty, które nie tracą pigmentu i ich właściwości się nie zmieniają z biegiem czasu, tak jak w przypadku cieni do powiek, sypkich produktów do konturowania, pudru, szminki czy kredki do oczu. Jednak ich konsystencja i tekstura może się gwałtownie zmieniać, w zależności od miejsca, w którym są przechowywane. Inne produkty są jednak świetną pożywką dla drożdżaków, grzybów i bakterii, które mogą się w nich namnażać i rozrastać. Głównie dzięki zawartości nieskutecznych konserwantów. I niestety, często zdarzają się również w produktach z górnej półki, których cena wydaje się być wygórowana.

Uniwersalną radą jaka stosuje się w przypadku kosmetyków jest fakt, że jeśli zmienił on swoją konsystencję bądź zapach (na bardziej ostry a nawet gnijący), to dość wyraźny znak na to, by się go pozbyć.

Co mogą Ci zrobić przeterminowane kosmetyki?

Najgorszym scenariuszem jest rozwój grzybów i bakterii, które doprowadzą do stanów zapalnych skóry, a nawet infekcji. Ale jest też kilka mniej przerażających, które jednak nie są pozytywne. Wiele produktów, które przekroczyły datę ważności, mogą powodować problemy z aplikacją, osypywanie się, mogą zmieniać kolor a nawet trwałość. Innym czarnym scenariuszem są infekcje oczu i skóry, które najczęściej powodują kosmetyki, których używał ktoś inny. Nigdy nie powinnaś dzielić się (nawet z najlepszą przyjaciółką!) szminką, tuszem do rzęs ani pędzlami. Druga osoba może mieć uśpioną opryszczkę, infekcję oka bądź bakterię skórną, która przeniesie się na Twoją skórę bądź przekażesz ją dalej.

ZOBACZ TEŻ: 7 rzeczy, których NIGDY nie powinnaś przechowywać w łazience

Których kosmetyków powinnaś się pozbyć bezzwłocznie?

W pierwszej kolejności do śmietnika powinny powędrować wszystkie kosmetyki do pielęgnacji skóry z przekroczoną datą ważności. Za nimi powinny polecieć wszystkie te, które zmieniły kolor, zapach oraz konsystencję. Jeśli na wierzchu pojawiła się cienka, wodnista warstwa, która wygląda podejrzanie – również nie powinnaś ryzykować. Uwierz mi, że lepiej wyrzucić produkt, niż latami leczyć zapalenie bądź infekcję skórną.

A co z produktami, które mam kilka lat… ale nigdy ich nie używałam?

To dość ciekawe pytanie, bo zależy od tego, w jakich warunkach był przechowywany produkt. Jeśli nigdy nie był otwarty, tj, nie miał jeszcze kontaktu z powietrzem, przechowujesz go w dobrych warunkach, chłodnej raczej temperaturze bądź pokojowej, powinien być nadal gotowy do użycia. Jeśli jednak jego data ważności została przekroczona, obawiam się, że nic go nie uratuje.

Czy mogę jakoś wyczyścić pobrudzone produkty do makijażu?

W przypadku nieużywanych cieni do powiek, bronzerów w kamieniu, róży, konturówek do ust, kredek do oczu oraz szminek, które nie przekroczyły jeszcze daty ważności – możesz wykonać test wacikiem nasączonym alkoholem, najlepiej izopropylowym, który zabije każdą bakterię przy jednym pociągnięciu.

Namówiłam Cię na mały research w kosmetyczce?