Facebook to najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie. Tymczasem była menedżerka FB Frances Haugen ujawniła w Senacie szokujące informacje na temat działania firmy.

Opublikowała na Facebooku zdjęcia przedłużonych paznokci u niemowlaka. Spłynęła na nią fala hejtu

Facebook świadomie szkodzi dzieciom

„Jestem tutaj, bo uważam, że produkty Facebooka szkodzą dzieciom, zaogniają podziały, osłabiają naszą demokrację i wiele więcej. Przywódcy firmy wiedzą, jak uczynić Facebook i Instagram bezpieczniejszymi, ale nie zrobią koniecznych zmian, bo przedkładają swoje ogromne zyski ponad ludzi” – powiedziała Frances Haugen przed komisją ds. handlu w Senacie.

Haugen była zatrudniona w Facebooku na stanowisku product managera i odpowiadała m.in. za walkę z dezinformacją. Ujawniła również, że to ona była źródłem przecieków do „Wall Street Journal”, gdzie alarmowała o świadomym działaniu serwisu, którego produkty szkodziły dzieciom.

Zysk ponad wszystko

Głównym argumentem, jaki przedstawiła była pracowniczka Facebooka jest fakt, że wszyscy wiedzieli, co trzeba zrobić, by FB i Instagram stały się bezpieczniejsze dla swoich użytkowników. Górę jednak wzięła chęć zysku, który okazał się ważniejszy niż zdrowie młodych ludzi.

„Wiedziałam, że Facebook wielokrotnie napotykał konflikty między jego zyskami i naszym bezpieczeństwem. Facebook konsekwentnie rozwiązywał te konflikty na korzyść własnych zysków” – podkreśliła 37-latka.

W jednym z wywiadów dla „60 Minutes” Haugen przyznała, że algorytmy Facebooka promują treści nastawione na nienawiść i podsycanie negatywnych emocji. To właśnie mogło się przyczynić do jednego z ataków na Kapitol w styczniu 2021 roku. W odpowiedzi na zarzuty ze strony Haugen wiceprezes firmy Nick Clegg zaprzeczył jakoby Facebook i Instagram były szkodliwe dla nastolatków. Przyznał również, że powiązania z atakiem na Kapitol są „absurdalne”.

Wcześniej Francis Haugen pracowała w Google, po czym przeszła do platformy Pinterest. Od 2019 roku była w zespole Facebooka.