Nie ma niczego dziwnego w tym, że wszystkie szukamy najlepszych kosmetyków oraz sposobów na ich lepszą aplikację. Chcemy być piękne i podkreślać nasze atuty– od tego przecież są kosmetyki. Są jednak takie beauty hacki, które szybko stają się popularne w sieci, jednak niekoniecznie są bezpieczne dla naszego zdrowia ani naszej skóry. Oto lista błędów, których nie warto popełniać.

ZOBACZ TEŻ: NOWY INTERNETOWY HIT, CZYLI JAK ZROBIĆ NATURALNE PIEGI Z POMOCĄ JEDNEGO PRODUKTU

Używanie dziwnych rzeczy do konturowania twarzy

W życiu widziałam już wiele, ale konturowanie twarzy to moim zdaniem temat rzeka jeśli chodzi o najdziwniejsze pomysły. Widziałam już kobiety, które używały butów, kuchennych narzędzi (w tym również nożyczek czy noża) oraz taśm budowlanych do zrobienia idealnie prostej kreski na oku bądź konturowania twarzy w odpowiedni sposób. Nie tylko jest to niebezpieczne, lecz także zagraża zdrowiu. Wyobrażasz sobie, co by się stało, gdybyś straciła czujność i wbiła sobie nóż w policzek? No właśnie.

Maseczki DIY z dziwnych składników

Nie wiem czy trafiłaś akurat w ten moment, kiedy maseczki DIY były super popularne. Powoli od tego odchodzimy i pewnie częściowo jest to spowodowane tym, że mamy w sklepach pełnowartościowe i sprawdzone produkty, które są przede wszystkim bezpieczne. Słyszałaś o tym, że w okolicach 2015 roku bardzo popularną maseczką była ta zrobiona z wasabi? Tak, dokładnie z TEGO wasabi. Kobiety często lądowały u lekarza z powodu podrażnień skóry. Innym, “świetnym” pomysłem była DIY maseczka peel off z aktywnym węglem oraz… klejem artystycznym. Cóż, teoretycznie mogło to zadziałać, ale klej u wielu osób wywołał podrażnienia skóry, wysypki oraz trądzik.

Cudowne, współczesne wynalazki

Jeśli internet może wydziwiać, to dlaczego miałyby tego nie robić marki kosmetyczne? Jedną z nowości, na którą trafiłam ostatnio jest szablon do robienia idealnej kreski na oku. Czy działa? Cóż, odpowiedź nie jest zbyt trudna, jeśli trafiła do naszego zestawienia. Jedna z vlogerek podjęła się testów takiego oto wymysłu, a oto efekty.

ZOBACZ TEŻ: Proste sposoby na świeży oddech

Stosowanie produktów niezgodnie z ulotką

Każda z nas czytała niejednokrotnie ciekawe porady dotyczące zamienników. Przykładowo, krem do twarzy, który świetnie radził sobie z suchą skórą na łokciach. To jesteśmy w stanie przeżyć, gorzej jeśli posłuchałaś się rad internetowych guru i zastosowałaś np. dezodorant jako… bazę do podkładu dla osoby, która zmaga się ze zwiększoną potliwością. Tak, przez pewien moment była to super sztuczka. Dlaczego nie powinnaś tego robić? Dezodorant mocno zapycha pory, wysusza skórę i może powodować trądzik. Słyszałam też o stosowaniu wacika nasączonego zmywaczem do paznokci jako… produkt przeciwko zajadom oraz opryszczce. Tego też nie rób – możesz spowodować więcej szkód niż Ci się wydaje.

Zamiennik dla beauty blendera

Gąbeczki do makijażu w ostatnich latach robiły prawdziwą furorę. To świetny sposób na szybką i dokładną aplikację oraz pewność, że nie narobimy sobie plam. Jednak internet chyba przyciąga osoby, które próbują znaleźć zamienniki dla wszystkich produktów dostępnych na rynku. I tak kobiety zamieniały beauty blendery na wkładki do biustonosza, samodzielnie uszyte gąbeczki z kawałków materiału czy nawet… ugotowane jajko. Najgorszym z możliwych pomysłów była oczywiście gąbka do zmywania naczyń, która absorbuje masę zanieczyszczeń, tak samo jak wchłania mnóstwo podkładu i powoduje aplikację go na twarzy praktycznie niemożliwą.

Co jeszcze dopisalibyście do naszej listy? Dajcie znać w komentarzach!