Anna Mucha w najnowszym wywiadzie opowiedziała o swoich spotkaniach z paparazzi. Aktorka wyznała, że na pewnym etapie życia wykorzystywała ich obecność. „Jeden z najsłynniejszych paparuchów nosił mi kiedyś zakupy” – relacjonowała. 

Anna Mucha to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek, ceniona nie tylko za role w filmach i serialach, ale też za autentyczność i poczucie humoru. Gwiazda słynie ze szczerych wypowiedzi i dystansu do show-biznesu. W ostatnim wywiadzie opowiedziała o swoich relacjach z paparazzi, którzy śledzili jej poczynania na przestrzeni lat. 

Anna Mucha o paparazzi: „Absurdalna sytuacja”

Anna Mucha gościła ostatnio w programie „Portret”. W szczerej rozmowie z Michałem Dziedzicem opowiedziała między innymi o swojej znajomości z Katarzyną Cichopek czy relacji z Kubą Wojewódzkim. Wróciła też pamięcią do momentów, w których szczególnie odczuła obecność paparazzi. Aktorka wyjaśniła, że zdarzało jej się wykorzystywać fotoreporterów, którzy czekali na nią, gdy wychodziła na spacer ze swoim dzieckiem. 

Oni potem chodzili z tym wózkiem i nosili, ponieważ to było takie miejsce, gdzie trzeba było przejść podziemiem, bardzo trudne przejście. Ja brałam dziecko na ręce, a oni chodzili z tym wózkiem. Tak wykorzystywałam ich w tym momencie.

Gwiazda wspominała, że jeden z paparazzich pomagał jej nawet w noszeniu zakupów. 

Jeden z najsłynniejszych paparuchów nosił mi kiedyś zakupy, ponieważ wtedy stwierdziłam, że to jest absurdalna sytuacja. Duży, wysoki, rosły, silny facet, który po prostu stoi za krzakami i udaje że go nie ma. Oboje wiemy, że jest, a ja mam chodzić z siatami? To powiedziałam: „Ej, proszę bardzo, proszę dźwigać”. Zrobiłam sobie asystenta. 

Powiedziała.