źródło: instagram.com/andziaks
Andziaks nadaje z Dubaju: „Siedzimy sobie właśnie na basenie”
Andziaks przebywa obecnie w Dubaju wraz ze swoją rodziną. Niestety ich wyjazd zbiegł się w czasie z wyjątkowo napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie. W sieci pojawiły się doniesienia o dronach i rakietach nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Co tak naprawdę dzieje się w Dubaju? Andziaks przerywa milczenie!
Andziaks i Luka to jedna z najpopularniejszych par influencerów w Polsce. Angelika Elżbieta Trochonowicz, bo tak naprawdę nazywa się Andziaks zyskała sławę jeszcze będąc nastolatką- to właśnie zaczęła regularnie publikować swoje filmiki na platformie You Tube. Dziewczyna dzieliła się z internautami swoją codziennością i niezwykle barwnym życiem- prezentowała między innymi, jak wyglądały jej urodziny, rodzinne święta, czy co otrzymała od bliskich na 18- nastkę. Luka, czyli Łukasz Trochonowicz podobnie jak jego ukochana żona dziś także spełnia się w roli influencera. Para poznała się około 10 lat temu w jednym z warszawskich klubów w centrum Warszawy, a ich znajomość szybko przerodziła się w romantyczną relację. Zakochani powiedzieli sobie sakramentalne tak w lipcu 2022 r. w eleganckim pałacu położonym nieopodal Warszawy. Angelika i Łukasz obecnie wychowują swoją 5- letnią córeczkę o imieniu Charlotte oraz małego synka, który przyszedł na świat 7 stycznia 2026 r.
Andziaks wprost o sytuacji w Dubaju. „Siedzimy sobie właśnie na basenie”
Andziaks i Luka kochają podróże. Para zwiedziła już wspólnie między innymi część Włoch, Grecję, czy Miami. W ostatnim czasie inflencerzy szczególnie upodobali sobie jednak Dubaj. Kilka dni temu na oficjalnym Instagramie Andziaks pojawił się nowy post sugerujący kolejną podróż- tym razem pierwszą w czwórkę (wraz z małym synkiem). Szybko okazało się, że para ponownie odwiedzi Zjednoczone Emiraty Arabskie. Niestety w tym samym czasie sytuacja na Bliskim Wschodzie stała się niezwykle napięta. W wyniku irańskich działań odwetowych wobec wcześniejszych ataków USA i Izraela, do Zjednoczonych Emiratów Arabskich dotarły drony i pociski balistyczne. Sytuacja ta natychmiast wywołała niepokój wśród przebywających tam osób, w tym także turystów. Andziaks, która od kilku dni przebywa na miejscu postanowiła zabrać głos w tej sprawie:
Siedzimy sobie właśnie na basenie i tak stwierdziłam, że się do was odezwę. Nic się tutaj nie odzywałam, bardzo dużo dostałam wiadomości, jak tam u nas, czy wszystko w porządku, czy jesteśmy bezpieczni tutaj w Dubaju, więc stwierdziłam, że teraz się do was nagram, bo na początku nie chcieliśmy siać jakiegoś takiego zamętu, niepokoju. (…)
– wyznała na Instagramie Andziaks.
Celebrytka wyjaśniła również, że nie zamierza robić kontentu na tym, co obecnie dzieje się w Dubaju. Jednocześnie zaznaczyła, że w sieci nie brakuje fake newsów:
Bardzo nie chcemy robić sobie kontentu na całej tej sytuacji, bo jest to nam niepotrzebne. Jest to niefajny czas, nieprzyjemny i bardzo dużo pojawia się w sferze internetowej filmików, które sieją niepokój, zamęt. Część informacji jest prawdziwa, część nieprawdziwa i my po prostu nie chcemy dokładać do tego. Jak wiemy, trwa aktualnie wojna i nad Dubajem są zestrzeliwane drony i rakiety. (…) Pojawiają się takie materiały, które są absolutnie „fejkowe” i albo zrobione prze AI, albo wrzucone są miejsca z innych części świata. (…) Trzeba po prostu na to uważać. Nasi znajomi wysyłają nam zdjęcia i filmiki, i pytają, czy faktycznie tak jest, a my mówimy, że nie
– wyjaśniła swoim widzom celebrytka.
W dalszej części nagrania zdradziła, jak wyglądał ich ostatni dzień w Dubaju. Influencerka nie ukrywa, że podczas spaceru z córką jej spokój został zakłócony przez mocne huki:
Jak to wygląda w naszym odczuciu? No tak, że dzisiaj wstaliśmy, poszliśmy na basen i jest faktycznie powiedzmy, że „normalnie”. Wczoraj poszliśmy z Charli na basen hotelowy i słyszeliśmy trzy takie mocne huki. Nic nie było widać na niebie tutaj w okolicy, więc nie wiemy, z której strony, gdzie i co było. Tutaj też jest dużo budynków, więc niesie się ten hałas. Ale było o dosyć głośne. Był to mocny hałas, więc nie ukrywam, że się tego wystraszyłam, bo jeszcze czegoś takiego nie słyszałam
– wyznała szczerze Andziaks.
Na koniec zapewniła jednak, że „dziś jest spokojnie”:
Jeszcze nic nie słyszeliśmy. Wiem, że w innych częściach Dubaju ludzie słyszeli jakieś wybuchy, ale u nas tutaj jest póki co spokojnie i nic nie słychać. Mam nadzieję, że tak zostanie i że jak najszybciej ta cała sytuacja się zakończy
– dodała na koniec influencerka.