Naukowcy alarmują o coraz szybciej postępujących zjawiskach degradacji środowiska naturalnego. Jeśli ta sytuacja się nie zmieni, do 2050 roku zasoby wody pitnej na ziemi mogą się skończyć. Ta prognoza wygląda mało optymistycznie i oznacza, że w niedalekiej przyszłości prawdopodobnie wiele osób będzie miało utrudniony dostęp do podstawowego źródła życia. Koszty pozyskania wody pitnej idą w górę, a skutki tego już odczuwają najbiedniejsze kraje na świecie. Według WHO już ponad 1,1 miliarda ludzi nie ma dostępu do wody pitnej. Oszczędzanie wody to szansa na to, aby odwrócić niepokojącą tendencję. W skali globalnej, gdzie dominującą rolę za obecną sytuację ponoszą wielkie koncerny, nasze oddolne działania mogą wydawać się mało znaczące. Ale każdy krok ku ekologii ma sens i nie pozostaje bez znaczenia. Dlatego każdy z nas może obrać nowy eko cel i rozsądnie gospodarować wodą w codziennym życiu.

Oszczędzanie wody – od czego zacząć?

Pierwsze, co przychodzi na myśl w kontekście oszczędzania wody, to branie szybkiego prysznica oraz zakręcanie wody w kranie podczas mycia zębów. Nie bez powodu takie sytuacje z codziennego życia są wymieniane na samym początku. Z danych wynika, że aż 36% z całego zużycia wody w polskim domu poświęca się na higienę – kąpiele, mycie twarzy i zębów. Przy ostatniej z wymienionych czynności jest to szczególnie widoczne. 3-minutowe mycie zębów przy odkręconym kranie to aż 15 litrów zmarnowanej wody! Następnie, bo aż 15% stanowi pranie. Reszta to mycie naczyń, porządki oraz gotowanie.

Co ciekawe, aż 30% z całości zużytej wody stanowią spłukiwania wc. Według Energy Star – amerykańskiego programu oszczędności energii wynika, że to właśnie toaleta generuje znaczną ilość poboru wody. A w szczególności starsze modele z lat 90. To ilości liczone w dziesiątkach litrów podczas jednorazowego spłukania. Tutaj bardzo pomocna może okazać się zwykła wymiana spłuczki. Obecnie na rynku możemy znaleźć modele, które posiadają system oszczędzania wody. Pamiętaj także, by nie wyrzucać śmieci do toalety.

W Polsce na każdego mieszkańca gospodarstwa domowego przypada średnio 150 litrów wody na dzień. To i tak nie najgorszy wynik. W rankingu Unii Europejskiej jesteśmy na dole listy dotyczącej zasobności wody. Jednak w rzeczywistości każdy przedmiot, którym otaczamy się na co dzień, można przeliczyć na wodę. Dla przykładu – proces wyprodukowania jednego bawełnianego T-shirtu to aż tysiąc litrów! Kwestia ta prezentuje się podobnie, jeśli chodzi o marnowanie jedzenia, produkcję sprzętów elektronicznych czy transport.

Oszczędzanie wody – co jeszcze możesz zrobić?

Jeśli chcesz ograniczyć ilość zużywanej wody zainwestuj w dobrej jakości filtr. Dzięki temu zamiast kupować wodę w plastikowych butelkach, bez problemu użyjesz tej z kranu.

Wykorzystaj wodę, która już została użyta. Po kąpieli czy myciu owoców i warzyw przelej ją do miseczki i wykorzystaj np. do mycia podłóg lub sprzątania.

To samo możesz zrobić z wodą po ugotowaniu makaronu. Nie wylewaj jej do zlewu, ale wykorzystaj do przygotowania posiłku.

Betonoza jest tragiczna w skutkach, o czym przekonało się holenderskie miasto. Zielona inicjatywa ma pomóc wrócić do równowagi

Zainwestuj w zmywarkę – to ograniczenie w poborze wody, które opłaca się o wiele bardziej niż zmywanie ręczne. Pamiętaj jednak o tym, by uruchomić ją dopiero wówczas, gdy będzie zapełniona do końca. Podobnie postępuj z pralką.

A jeśli nie masz zmywarki, napełnij wlew wodą. To lepsze rozwiązanie zamiast mycia naczyń pod bieżącą wodą.

Pomyśl o diecie wegańskiej. Do wyprodukowania 1 kg wołowiny zużywa się aż 15 tyś. litrów wody. Do tego dochodzą również kwestie związane z hodowlą przemysłową oraz dramatycznymi warunkami zwierząt.

Podlewaj rośliny wieczorem, aby uniknąć odparowywania wody. Możesz w tym celu wykorzystać wodę zebraną wcześniej, która nie zawiera w sobie detergentów.