Zmiany, które zachodzą w branży już od kilku lat, dążą ku temu, aby produkowanie odzieży było jak najbardziej ekologiczne i jak najmniej szkodziło naszej planecie. W 2020 roku bardzo dużo osób zainteresowało się tematem ekologicznego stylu życia. Less waste stało się motywem przewodnim wielu z nas. Zaczynamy uzmysławiać sobie coraz bardziej, jak ważne dla całej planety są nasze wybory. Również takie, które dotyczą mody. I właśnie tutaj pojawia się moda zrównoważona.

Sportowa moda na jesień. Kurtki termiczne z Lidla w pięknych metalicznych kolorach

Moda zrównoważona

Przełom w branży nastąpił w 2019 roku, kiedy to miało miejsce kilka bardzo ważnych i znamiennych wydarzeń. W czerwcu Francja wprowadziła zakaz niszczenia niesprzedanych ubrań i akcesoriów, jednocześnie obligując producentów i sprzedawców do przekazywania darowizn, ponownego wykorzystania lub recyklingu. W sierpniu na szczycie G7 uchwalony został „Fashion Pact”. Ponad sto pięćdziesiąt marek wyraziło chęć działań na rzecz poprawy środowiska naturalnego, w tym największe sieciówki, czego efektem są pojawiające się w kolekcjach linie eko i materiały eko. Wszystko wskazuje na to, że w 2020 największym trendem jest… moda zrównoważona. Nasza świadomość odnośnie ekologicznej produkcji mody wciąż rośnie, a wraz z nią zwiększa się troska o naszą planetę. Dzięki działaniom wielu marek coraz więcej osób dowiaduje się, jak szkodliwe może być produkowanie czegoś tak pięknego, jak moda.

Co się kryje za tym pojęciem?

Moda zrównoważona to bardzo popularne pojęcie, jednakże co oznacza w rzeczywistości? To taka moda, która nie lubi skrajności i wymaga od nas, konsumentów, uwagi i rozsądku. To my musimy myśleć o przyszłości naszej planety. To ograniczenie chemii w produkcji materiałów, poszanowanie zasobów materialnych oraz ekologiczna produkcja, która ma na celu zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery oraz ograniczenie śladu węglowego. Producenci ubrań skracają łańcuch dostaw, stosują recykling i przetwarzanie wyprodukowanych ubrań

Moda zrównoważona w Polsce

W Polsce konsumenci dzielą się na dwa typy: łowców sezonowych okazji oraz na osoby, które wolą w sposób przemyślany budować swoją garderobę, aby ubrania, które w niej się znajdą, wykorzystać w stu procentach. Coraz częściej w kobietach budzi się potrzeba garderoby kapsułowej, która jest prosta w obsłudze i w której wszystko do siebie pasuje. Chociaż nadal chętnie korzystamy z sieciówek i dajemy się złapać na sezonowe hity, to robimy to w sposób bardziej świadomy. Świadomość konsumencka stanowi klucz do rozwoju zrównoważonej mody. Wiele zależy od produkcji ubrań, ale także od ich użytkowników. To od nas zależy, czy ubrania będą lądować w koszu, czy będą noszone i przetworzone lub przekazane dalej.

Koniec z jednorazowymi kreacjami. Polska marka wprowadza wypożyczanie ubrań

Nie tak szybko

Niestety, ale wszystkich zmian nie da się wprowadzić od razu. Jesteśmy przyzwyczajeni do starego modelu, w którym nieprzemyślany konsumpcjonizm grał pierwsze skrzypce. Aby moda zrównoważona mogła dotrzeć wszędzie, potrzeba jest gruntowych zmian. Nie możemy oczekiwać, że przeciętny konsument z dnia na dzień przestanie kupować w sieciówce i przeniesie się do lokalnych marek. Przyczyna jest niezwykle prozaiczna: nie ma na to pieniędzy. Dlatego pojawianie się linii ekologicznych w sieciówkach powinniśmy przyjąć z entuzjazmem. Pomoże to w rozpowszechnianiu idei mody zrównoważonej wśród osób, które ze względów ekonomicznych do tej pory nawet nie próbowały zapoznać się z tematem. Edukacja jest kluczowa w tym przypadku. Samo ograniczenie kupowania ubrań i dokonywanie świadomych konsumenckich wyborów jest w stanie pomóc naszej planecie. Dlatego zamiast zniechęcać ludzi, edukujmy i pokazujmy, że da się żyć według idei zrównoważonej mody mimo kupowania w sieciówkach.