W dobie natłoku informacji, w których głównym tematem wciąż pozostaje koronawirus, pojawia się też kilka pozytywnych wiadomości. Natura budzi się do życia i odpoczywa od ludzi. Działania, które niejednokrotnie przyczyniają się do degradacji środowiska, pozostają w zawieszeniu. A dzięki temu zwierzęta i rośliny mogą odetchnąć.

Z ekranów monitora obserwujemy coraz śmielsze ruchy zwierząt. Zachęcone ciszą i spokojem zaczynają pojawiać się w przestrzeniach, które dotychczas były zdominowane przez ludzi. Czytamy też doniesienia o indyjskich plażach, na których ponownie pojawiły się żółwie oliwkowe. Do tej pory narażone na działanie kłusowników, teraz odpoczywają na spokojnych plażach. Tworzą gniazda i składają jaja. A indyjskie straże pilnują, by nikt nie zakłócał ich spokoju.

Lekarstwo na samotność w czasie pandemii koronawirusa. Islandzka Służba Leśna zaleca przytulanie się do drzew

Isladnia zakazuje zabijania wielorybów

To nie jedyne dobre wiadomości. Kolejna z nich pochodzi z Islandii. Dotyczy ona zakazu zabijania wielorybów. Ta decyzja ma być podtrzymana przynajmniej do końca 2020 roku.

Dwie firmy, które dotychczas zajmowały się połowami wielorybów to IP-Utgerd oraz Hvalur hf. Jak donosi czasopismo IFL Science pierwsza z nich ogłosiła całkowite zaprzestanie takich działań, zaś druga zadeklarowała, że wstrzymuje połowy (już drugi rok z rzędu).

Z relacji National Geographic możemy dowiedzieć się, co prawdopodobnie stoi za podjętą decyzją:

Wydaje się, że ruch ten był motywowany presją gospodarczą i trudnościami w konkurowaniu z Japonią. Islandia, wraz z Norwegią i Japonią, często łamała światowe moratorium Międzynarodowej Komisji Wielorybniczej z 1986 r., która bezterminowo „wstrzymywała” komercyjne połowy wielorybów. Szczególnie kwestia polowania na płetwale jest bardzo kontrowersyjna ze względu na ich ogromne rozmiary i fakt, że są one narażone na wyginięcie. W 2018 roku forma Hvalur hf została oskarżona o zabicie 109 tych wielorybów, z czego aż 14 rzekomo było w ciąży.

Lokalne działania dla przyrody: jedno z Polskich miast daje przykład! Oto jak pomóc najmniejszym zwierzętom przetrwać nadchodzącą suszę

Rejsy dla turystów

Jak podaje Międzynarodowy Fundusz na rzecz Dobrostanu Zwierząt Islandia wznowiła połów w 2003 roku. W tym czasie zginęło ponad 1500 zwierząt.

Rynek nastawiony głównie na turystów często reklamował mięso z wieloryba jako jeden z tradycyjnych przysmaków islandzkich. W odpowiedzi na takie działania pojawiła się kampania społeczna. Zorganizowana została przez IFAW i Icewhale. Jej celem było zniechęcenie gości do takiej formy poznawania kultury państwa. Apel na rzecz ochrony zwierząt przyniósł realne skutki. Już w 2011 roku zanotowano spadek konsumpcji mięsa z wielorybów o ponad 50%. Również rodzimi mieszkańcy Islandii stanowczo ograniczyli konsumpcję ssaków. Z sondażu stworzonego na zlecenie Międzynarodowego Funduszu na rzecz Dobrostanu Zwierząt wynika, że tylko 1 % Islandczyków jadł mięso wieloryba regularnie. A aż 84% oznajmiło, że nigdy go nie spróbowało – dane te pochodzą z roku 2018.

Zamiast zabijania wielorybów, turyści mogą wybrać się w rejs i podziwiać piękno morskich stworzeń.

W latach 2012-2016 liczba osób, które wyruszyły na wyprawy obserwacyjne wielorybów na Islandii, wzrastała o 15-34 procent rocznie. W nadmorskiej wiosce Hauganes (liczba ludności: 137), liczba osób obserwujących wieloryby wzrosła z 4 000 w 2015 roku do 17 000 do 2018 roku.

 Rejsy mające na celu obserwację tych majestatycznych zwierząt, które wypływają ze stolicy Islandii, odbywają się we wschodniej części dużego zbiornika wodnego zwanego zatoką Faxaflói, który w ostatnich latach jest również miejscem, gdzie odbywały się połowy tych zwierząt. W 2007 r. niewielka część zatoki została oddzielona jako wielorybie sanktuarium, które ma za cel uniemożliwienie poławiaczom wielorybów ataków na zwierzęta.

– czytamy w National Geographic.

To kolejna dobra wiadomość, która dociera do nas, tym razem z Islandii. Decyzja dotycząca zakazu komercyjnego połowu wielorybów nie ma związku z pandemią koronawirusa. Dlatego też istnieje szansa, że nie zostanie wycofana w przyszłości.