"Włosy nie mają płci"- fryzjer wyrównuje ceny za usługi dla kobiet i mężczyzn

przejdź do komentarzy
fryzury fryzury/Unsplash.com

Koniec z dodatkowymi opłatami ze względu na płeć!

Czy wiecie, czym jest tzw. pink tax, czyli różowy podatek? To sytuacja, gdy pewne produkty mają wyższe ceny tylko dlatego, że są przeznaczone dla kobiet. Widać to w wielu podstawowych przedmiotach codziennego użytku. Za kosmetyki, środki higieny, akcesoria czy ubrania kobiety przeważnie muszą zapłacić więcej, niż mężczyźni. Brytyjski dziennik “The Guardian” podaje, że kobiety płacą za zakupy średnio o 37 proc., niż mężczyźni.



Różnice w cenach ze względu na płeć klientów są widoczne także w sektorze usług. Wystarczy przejść się do pierwszego lepszego salonu fryzjerskiego, a przekonamy się, że tzw. widełki cen usług oferowane panom obejmują ceny o wiele niższe niż w przypadku pań. Można by pomyśleć, że nie ma w tym nic dziwnego – w końcu kobiety przeważnie noszą dłuższe włosy, niż mężczyźni, a praca nad ich fryzurami zajmuje więcej czasu i wysiłku. Ale coraz większa liczba fryzjerów obala te mity i decyduje się zrównać ceny swoich usług, aby były takie same dla obu płci. Właśnie taką decyzję podjęła Susannah Richardson z Londynu, właścicielka salonu fryzjerskiego Butchers.

LATAMI UNIKAŁY FRYZJERA. PO JEDNEJ WIZYCIE W SALONIE OKAZAŁO SIĘ, ŻE SĄ PIĘKNE

Zawsze próbowałyśmy konkurować z zakładami fryzjerskimi dla mężczyzn i jako mały salon bałyśmy się, że odstraszymy męskich klientów, ale zdałyśmy sobie sprawę z tego, że ustalamy swoje ceny tylko i wyłącznie na podstawie płci, a to niezgodne z zasadami, którymi się kierujemy. Wcześniej rozważałyśmy, aby wyrównywać ceny stopniowo, ale potem powiedziałyśmy sobie: “Nie. Zrobimy to od razu, z powodów etycznych. Tutaj chodzi o równość, to właściwa decyzja. Włosy nie mają płci”
- wyjaśniała założycielka Butchers Salon w rozmowie z mediami.

A co z argumentem, że mężczyźni powinni płacić mniej za usługi fryzjerskie, ponieważ ich włosy są krótsze i nie wymagają takiej stylizacji, jak kobiety? Susannah Richardson wyjaśnia, że takie założenie jest błędne. “Czasami (praca nad męską fryzurą, przyp. red.) zajmuje więcej czasu, ponieważ krótkie cięcie jest bardziej techniczne” - wyjaśnia fryzjerka. Tego samego zdania są założyciele salonu RoCo Hair Academy:

Podchodząc do sprawy realistycznie okazuje się, że usługi dla mężczyzn i dla kobiet o podobnej długości włosów zajmują tyle samo czasu i wymagają takiej samej wprawy oraz produktów. Dlaczego kobieta z krótkimi włosami ma płacić więcej, niż mężczyzna z krótkimi włosami? Albo dlaczego mężczyzna z długimi włosami płaci mniej, niż kobieta z długimi włosami?


FRYZJERKA DAJE KOBIETOM COŚ WIĘCEJ NIŻ WYGLĄD. JEJ KLIENTKAMI SĄ OSOBY BEZDOMNE

Myślicie, że salony fryzjerskie w Polsce wprowadzą podobne cenniki, bez względu na płeć swoich klientów?

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość

Wasze komentarze (1): sortuj
  • gość 20-05-19, 21:59 cytuj
    Dobra wymówka do podniesienie cen dla mężczyzn. Jakby obniżyli ceny dla kobiet, to byliby wiarygodni.