Wirtualne lusterka - przyszłość kupowania?

przejdź do komentarzy
wirtualne lustra wirtualne lustra/Zeberka.pl

Szybki skan twarzy i wiesz, jak wyglądasz.

Wyobraź sobie, że wchodzisz do drogerii, wybierasz kilka błyszczyków, szminek i cieni do powiek. Skanujesz kod każdego produktu i swoją twarz specjalnym urządzeniem. Po chwili efekt użycia kosmetyku na twojej twarzy wyświetla się na ekranie, razem z listą aktualnie testowanych produktów.

Zdjęcie możesz wydrukować, wysłać e-mailem lub opublikować na Facebooku. Przy pomocy wirtualnego lusterka można testować cienie, błyszczyki, róże, mascary, podkłady, a nawet kolory farb do włosów.

Brzmi kusząco?


Wirtualne lustra zostały zaprojektowane w opariu o technologię EZFace Inc i jak na razie są zamontowane w marketach Wall Martu w Stanach Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii. Wall Mart nie oferuje testerów kosmetyków, więc jest to sposób sieci na przekonanie klientek do zakupów, a także zaoszczędzenie ich czasu.


Czy chciałbyście wypróbować takie urządzenie w swoim ulubionym sklepie?

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!