Wasze kosmetyczki: Marianna, 25 lat

przejdź do komentarzy
kosmetyki kosmetyki/zeberka.pl

"Jestem zapracowaną mamą dwójki dzieciaków."


Jeśli chcecie, by i Wasza kosmetyczka została zaprezentowana na Zeberce, przyślijcie jej opis (wybierając maksymalnie 20 kosmetyków) oraz zdjęcia na adres admin(małpa)zeberka.pl. Każdą opublikowaną kosmetyczkę nagradzamy zeberkowym notatnikiem.

Ważne: nie dodawajcie samodzielnie numerków w programach graficznych!

Pisząc prosimy, byście używały polskich znaków (ą, ę, ż...).

Kosmetyczki nie spełniające warunków nie będą publikowane!

Witam serdecznie wszystkie Zeberki.
Witam,
mam na imię Marianna i mam 25 lat.

Jestem zapracowaną mamą dwójki dzieciaków więc brak czasu dla siebie to moja codzienność. Mimo to staram się dbać o skórę, aby długo cieszyć się młodością. Dwie ciąże, na szczęście, nie pozostawiły na moim ciele większych pamiątek, więc skupiam się na nawilżaniu mojej bardzo przesuszonej skóry.

Problemy sprawia mi jednak skóra twarzy. Jest bardzo jasna, wrażliwa, sucha, a jednocześnie, w ciągu dnia, wydziela dużo sebum. Ma skłonność do wyprysków i pękających naczynek. Ponadto reaguję alergicznie na bardzo wiele substancji.

Zamieściłam opisy tylko tych kosmetyków, z którymi nie rozstaję się od lat (a przynajmniej kupiłam więcej niż raz, zachęcona pozytywnymi doświadczeniami). Często je zdradzam, ale zawsze wracam, bo nie znajduję nic, co mogłoby je zastąpić. Wśród innych typów kosmetyków wciąż szukam ideału.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do lektury i komentowania.

Wasze kosmetyczki: Marianna, 25 lat

1. Biały Jeleń - hipoalergiczny żel pod prysznic z mlekiem kozim

Wszyscy znamy tę markę. Żel ma fantastyczne właściwości kojące. Pięknie pachnie. Ma przyjemną, gęstą konsystencję. Nie wysusza skóry, ale nie stwierdziłam wyjątkowych właściwości nawilżających. Niestety, szczypie w oczy, więc nie polecam go do pielęgnacji małych dzieci, ponieważ się buntują ( i słusznie). Plus za cenę.

Cena: 300 ml za ok. 6 zł.

2. Sleek Line "REPAIR" - odżywka do włosów suchych i zniszczonych z jedwabiem, bez spłukiwania

Myję głowę codziennie i z równa częstotliwością suszę włosy. Dlatego są bardzo suche (szczególnie końcówki). To odżywka polecona w sklepie fryzjerskim. Wystarczy 3-4 pryśnięcia przed suszeniem i włosy są nie do poznania. Łatwo się rozczesują, są gładkie i błyszczące. Poprawia się ich kondycja. Odżywka ładnie pachnie. Jedyną jej wadą jest opakowanie. Jego kształt, zwężenie ku górze, powoduje, że niemal niemożliwe jest użycie jej za pomocą tylko jednej dłoni (nie da się trzymać i przyciskać
jednocześnie).

Cena: 300 ml za ok. 25 zł (w sklepach fryzjerskich).

3. Alterra - naturalny peeling do ciała z żurawiną i figą

Fantastyczna alternatywa dla tradycyjnych peelingów. Łagodny, ale przy regularnym stosowaniu bardzo skuteczny. Pięknie pachnie (smakowicie), ma cudowną konsystencję dżemu. Moja skóra go po prostu uwielbia. Do tego duża pojemność i ta cena...

Cena: 200 ml za ok. 8,50 zł

4. Atoperal - żel do mycia ciała

Idealny do pielęgnacji skóry dzieci i (wrażliwych) dorosłych. Faktycznie pomaga w atopii (skuteczniejszy od Oilatum czy Emolium). Wcześniej używałam wersji dziecięcej, ale nie widzę różnicy między nimi (poza ceną za tę samą objętość). Pozostawia skórę nawilżoną i zregenerowaną. W ciepłych miesiącach nie ma potrzeby dodatkowego jej nawilżania. W przypadku dzieci zastępuje mi nawet szampon. Nie szczypie w oczy. Ma konsystencję żelowo - wodnistą. Pod względem zapachu nie należy do moich faworytów, ale jego zadaniem jest leczyć, a nie pachnieć. Plus za pompkę. Bardzo wydajny.

Cena: 400 ml za ok 40 zł, w aptekach

5. Be Beauty - peeling do stóp

Trafiłam na niego przez przypadek i od tego czasu się nie rozstajemy. Odstrasza mnie zapach (kojarzy się ze środkami czystości), odstrasza konsystencja (bardzo grubo zmielony pumeks), ale efekty są fantastyczne. Skóra moich stóp jest gładka i miękka. Do tego miło wymasowana. Nie lubię narzędzi typu kostka pumeksu, czy szorstka myjka, bo uważam je za niehigieniczne. Pumeks w kremie to coś dla mnie.

Cena: 75 ml za mniej niż 10 zł (w Biedronkach).

6. Milk mask - profesjonalna maska do włosów z proteinami mleka

Polecona przez fryzjera. Stosuję ją raz, dwa razy w tygodniu: nakładam ok. 10 cm od nasady włosa, sprzątam dom, spłukuję i cieszę się nawilżonymi, miękkimi włosami. Suszenie bardzo je niszczy, ale nie mogę z niego zrezygnować, więc takie rozwiązanie bardzo mi odpowiada. Nie ma znaczenia, jaka firma ją wyprodukowała, ważne żeby to była maska mleczna, wszystkie działają podobne cuda. Ponadto ma przepiękny zapach. Można ją także stosować zamiast odżywki do włosów, po każdym myciu. Ale lepiej
działa, gdy poleży trochę dłużej na włosach.

Cena: 250 ml za ok. 12,50 zł (w salonach fryzjerskich i sklepach fryzjerskich).

7. Biosilk - jedwab do włosów

Stosuje go do wykańczania fryzury, gdy chcę zdyscyplinować końcówki, nabłyszczyć je i nie obciążyć zanadto. Bardzo łatwo przesadzić z jego ilością, co daje efekt przetłuszczonych włosów. Ma ładny zapach. Nie zauważyłam jednak by poprawiał kondycję włosa. Daje jednak bardzo dobry efekt estetyczny.

Cena: 15 ml za ok. 6 zł (w promocji)

Wasze kosmetyczki: Marianna, 25 lat

8. Lirene - balsam brązująco-ujędrniający

Mam bardzo jasną karnacje i jednocześnie unikam słońca. Czasami mam jednak ochotę na odrobinę koloru. Tan balsam nadaje skórze delikatną poświatę koloru. Skóra jest naturalnie, a nie karykaturalnie, ciemniejsza. Do tego ten złoty blask. Efektów ujędrniających nie stwierdziłam, ale takie cuda mogą zdziałać jedynie ćwiczenia i odpowiednia dieta, więc się ich nie spodziewałam. Balsam ma fantastyczny kawowy zapach, przyjemną konsystencję, choć trochę za wodnistą. Po jego użyciu koniecznie należy
umyć dłonie. Zmywa się powoli podczas każdego prysznica, dlatego trzeba go wsmarowywać codziennie, dla utrzymania efektu. Nie nadaje pomarańczowego odcienia skórze nawet przy długotrwałym stosowaniu. W miejscach typu kolana niestety się nie sprawdza, bo zażółca skórę.

Cena: 250 ml za ok. 15 zł

9. Cetaphil - MD Dermoprotektor, balsam do twarzy i ciała

Z polecenia dermatologa. Używam go jedynie do twarzy. Fantastycznie, nieporównywalnie z innymi środkami, nawilża skórę. Bez zapachu. Lekko płynna konsystencja. Nie uczula. Bardzo wydajny, niekończący się produkt. Uwielbiam go.

Cena: 250 ml za ok. 35 zł (w aptekach).

10. Neutrogena, Formuła Norweska - intensywnie regenerująca emulsja do ciała

Naprawdę nawilża skórę. Niezastąpiona przez cały rok. Przyjemny, delikatny zapach. Pozostawia na skórze powłokę, która jednak szybko się wchłania. Pomaga nawet na przesuszoną skórę dłoni. Bardzo wydajna. Ogromny plus za pompkę, która bardzo ułatwia używanie.

Cena: 400 ml za ok. 25 zł

11. Farmona, Sweet Secret - czekoladowe masło do ciała

Kosmetyk stworzony dla przyjemności. Zakupiony ze względu na zapach - ciężki, intensywnie czekoladowy, przełamany pistacją, co daje niezwykle finezyjny efekt. Nie nadaje się do codziennego stosowania właśnie ze względu na zapach, który bardzo długo utrzymuje się na skórze (praktycznie aż do czasu kąpieli) i ubraniu które miało z nią kontakt. Nawilża, jak każde masło. Jest jednak ucztą dla zmysłów, szczególnie dla węchu.

Cena: 225 ml za ok. 14 zł.

12. Cztery Pory Roku - balsam rozświetlający do twarzy i ciała

Właściwości nawilżające ma porównywalne z każdym innym przeciętnym balsamem. Zapach też nie powala na kolana. Spełnia jednak w mojej kosmetyczne rolę pudru rozświetlającego do ciała. Nadaje piękny blask, dlatego używam go raczej przy większych okazjach, niż na co dzień. Zawsze gdy mogę spodziewać się, że będę fotografowana, smaruję nim odsłonięte części ciała. To naprawdę poprawia efekt, bo złote pigmenty pięknie odbijają światło. Stosuje go na inne balsamy i kremy. Przyjaciel każdej kobiety.

Cena: 250 ml za ok. 10 zł.

13. AA Deo - antyperspirant

Używam ich od lat. Jedyne antyperspiranty które mnie nie uczulają. Nie mam problemów z potliwością, więc absolutnie mi wystarczają. Nic nie mogę mu zarzucić. Jest nie zastąpiony w mojej kosmetyczne.

Cena: 50 ml za ok. 10 zł.

14. Sudocrem - krem antyseptyczny

Kupowałam go na długo zanim urodziłam dzieci. Stosowałam miejscowo na wypryski. Doskonale leczył podrażnioną skórę. Leczy. W pielęgnacji małych i tych troszkę starszych dzieci - nieoceniony. Niestety ma też kilka minusów. Gęsta, biała konsystencja. Nie wchłania się całkowicie, przez co pozostaje widoczny na skórze (nie nadaje się do stosowania w dzień). Wydajność i jednocześnie zbyt duże opakowanie powoduje, że nie sposób wykorzystać wszystkiego przed upływem terminu ważności.

Cena: 60 g za ok. 15 zł.

Wasze kosmetyczki: Marianna, 25 lat


15. Kohl - proszek do malowania i pielęgnacji oka

Specyfik używany przez arabki już w starożytności. Znany pod wieloma nazwami, między innymi pod tą, którą ja podaję. Czarny proszek (wersja w sztyfcie jest moim zdaniem dużo gorsza i nie daje takich efektów) uważany za lek (myślę, że faktycznie coś w tym jest). Umiejętnie nałożony trzyma się pięknie na wodnej linii oka. Tuż po nałożeniu daje przyjemny efekt chłodzenia. Nie zmazuje się jak typowa kredka do oczu (nawet wodoodporna). W moim przypadku lekko wybiela gałkę oczną. Daje
najintensywniejszy czarny kolor jaki dotąd spotkałam wśród kosmetyków do oczu. Minusem jest skomplikowany sposób aplikacji (ale praktyka czyni mistrza). Polecam ten pochodzący z Maroka.

Cena: ok. 14 zł (z przesyłką, na Allegro).

16. Vipera, Puder Sypki - transparentny, rozświetlający

Najlepszy puder jaki do tej pory wypróbowywałam. Idealny przy jasnej cerze. Rzeczywiście rozświetla. Dobrze zmielony. Wydajny. Ładnie pachnie. Ma same plusy. Nawet puszek jest rzeczywiście przydatny (choć jestem zwolenniczką pędzli). Wystarcza na naprawdę długo. Podoba mi się także opakowanie (już kolejne). Mam nr 012.

Cena: 15 g za ok. 22 zł (sklep internetowy).

17. Vipera, Cleopatra - eyeliner

Kupiony przy okazji zakupu pudru - okazał się strzałem w dziesiątkę. Jego największą zaleta jest, oprócz trwałości na powiece, aplikator. Zakończony jest nie długim, wąskim pędzelkiem, ale dość sztywną i cienką gąbeczką. Jak eyeliner w pisaku, czy flamastrze. Jego przewagą nad nimi jest jednak wydajność. Nie zasycha po kilku tygodniach stosowania jak flamaster. Duży wybór kolorów, łatwa i precyzyjna aplikacja. Mam nr 01 i 04.

Cena: ok. 12 zł.

18. Rimmel, LycraPRO - lakier do paznokci

Ciekawe kolory. Trwałość, około 7 dni (jak większość lakierów ze średniej półki), choć producent podaje, że do 10. Nie odpryskuje, ale ściera się z paznokcia. Tak, dokładnie, ściera z powierzchni płytki co powoduje prześwity po kilku dniach. Ma rewelacyjny pędzelek. Płaski i zaokrąglony na końcu. Aplikacja za jego pomocą to czysta poezja. Właśnie dlatego lubię ten produkt. Mam kolory nr 378 i 323.

Cena: 12 ml za ok. 16 zł.

19. Isana - zmywacz do paznokci o zapachu migdałów

Co wyjątkowego może być w zmywaczu do paznokci? Działa jak każdy inny zmywacz, nie mniej i nie bardziej skutecznie. Zawiera okropny aceton. Jego przewaga nad innymi to właśnie zapach. Nienawidzę gdy w łazience jeszcze przez godzinę pachnie zmywaczem do paznokci. To jedyny zmywacz jaki znalazłam, który nie dość, że nie zostawia dookoła drażniącego smrodku, to jeszcze ma przyjemny zapach migdałów. O cenie za pojemność nie wspominając...

Cena: 250 ml za ok 6 zł (tylko w Rossmannie).

20. Bell - korektor antybakteryjny

Klasyczny korektor, który znam od zawsze. Używałam już wielu korektorów, od tej najwyższej półki począwszy i zawsze wracałam do tego. Przy skłonności do wyprysków niezastąpiony. Doskonale kryje, ma odcień idealnie komponujący się z moją skórą. Wygodny, wąski sztyft. Bardzo wydajny. Doskonały. Mam odcień A1.

Cena: ok. 10 zł.

Wasze kosmetyczki: Marianna, 25 lat

Polecane wideo


Ten artykuł mogą komentować tylko zalogowani użytkownicy.
Jeżeli nie masz konta - zarejestruj się tutaj!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!