Wasze kosmetyczki: Gabrysia, 19 lat

przejdź do komentarzy
kosmetyki kosmetyki/Zeberka.pl

"Obecnie moim największym kłopotem są włosy."

Od redakcji: Dziękujemy za każdą nadesłaną kosmetyczkę!

Jeśli chcecie, by i Wasza kosmetyczka została zaprezentowana na Zeberce, przyślijcie jej opis (wybierając maksymalnie 20 kosmetyków) oraz zdjęcia na adres marzena(małpa)zeberka.pl. Każdą opublikowaną kosmetyczkę nagradzamy zeberkowym notatnikiem.

Ważne: nie dodawajcie samodzielnie numerków w programach graficznych!

Pisząc prosimy, byście używały polskich znaków (ą, ę, ż...).

Kosmetyczki nie spełniające warunków nie będą publikowane!


Hej!
Jestem Gabrysia, mam 19 lat i prowadzę swój kanał na YT: http://www.youtube.com/user/Gabifilmy, gdzie mówię o kosmetykach, książkach i filmach. W tej chwili jestem po kuracji antytrądzikowej i moja skóra jest normalna. Staram się ją delikatnie pielęgnować i nawilżać. Obecnie moim największym kłopotem są włosy: chciałabym je zapuścić jeszcze około 10 cm i zadbać o ich kondycję. Nie mam problemu z ich przetłuszczaniem, ale z wysuszeniem. Zniszczyłam sobie włosy farbowaniem ich na blond i skutki tego są do dziś. Marzą mi się proste, długie włosy w naturalnym kolorze. Jeśli chodzi o ciało to mam cellulit na pupie i walczę z nim za pomocą ćwiczeń fizycznych oraz masażu. Na co dzień prawie się nie maluję – używam tuszu do rzęs i perfum, na imprezy maluję mocniej oczy.
Kosmetyki przedstawione poniżej to moi ulubieńcy. Myślę, że przyszłości będę często do nich wracać, dlatego postanowiłam zawrzeć je w swojej kosmetyczce. Gdybyście miały do mnie pytania odnośnie nich to piszcie na YouTubie, chętnie odpowiem.
Pozdrawiam!

Wasze kosmetyczki: Gabrysia, 19 lat
Na zdjęciu:
1. Khadi, Herbal Hair Growth Oil. Olejek stymulujący wzrost włosów.
2. Isana Hair, Trocken Shampoo. Suchy szampon do włosów.
3. Gliss Kur Hair Repair. Serum - eliksir do włosów z drogocennymi pielęgnującymi olejkami


1. Khadi, Herbal Hair Growth Oil. Olejek stymulujący wzrost włosów.
Nakładam go przed każdym myciem włosów, na całą długość i trzymam przez całą noc. Wcześniej moje włosy rosły 1 cm miesięcznie, teraz rosną około 1.5 cm, co zawdzięczam temu kosmetykowi. Sprawił, że moje włosy są bardziej wygładzone, nie ma odstających kosmyków. Zawiera mieszankę różnorodnych olejów i posiada certyfikat BDIH. Minusem jest cena. Dosyć ciężko się też nakłada na suche włosy, muszę go dosyć sporo zużyć, co zmniejsza jego wydajność. Niektórym może przeszkadzać też jego zapach – mocny i ziołowy
Cena: 58zł / 210ml

2. Isana Hair, Trocken Shampoo. Suchy szampon do włosów.
Gdy po kilku dniach od mycia włosów widzę, że są przyklapnięte u nasady, to spryskuję tym specyfikiem swój skalp i widzę, że włosy są znów uniesione. Jeśli się go nie daje dużo, to nie zostawia białego osadu. Jest wydajny, a także tani (chyba najtańszy na rynku). Stosowałam jeszcze 2 inne suche szampony, ale ten jest najlepszy, na pewno będę do niego wracać. Gdy mamy przetłuszczające się włosy (tzn. takie, które trzeba codziennie myć) suchy szampon pomoże nam ograniczyć mycie do dwóch dni. Idealnie się też sprawdza w kryzysowych sytuacjach, tzn. gdy nie mamy czasu umyć włosów, a trzeba szybko wyjść. Należy pamiętać o tym, by przed każdym użyciem nim wstrząsnąć.
Cena; 9,99zł / 200g

3. Gliss Kur Hair Repair, Serum - eliksir do włosów z drogocennymi pielęgnującymi olejkami.
Olejek ten ma bogaty skład i stosuję go co 2 dni, na suche włosy w celu ich odżywienia i wygładzenia. Nakładam go mniej więcej od połowy szyi do końca włosów. Działa tak jak sobie życzę – odżywia włosy, nawilża je, a jednocześnie wygładza. Poza tym produkt ten PRZEPIĘKNIE pachnie. Kolejnym jego plusem jest wydajność – używam go od czterech miesięcy, a zużycie widać na zdjęciu. Przestrzegam przed stosowaniem go na krótkie włosy oraz u nasady, gdyż ze względu na bogaty skład łatwo może obciążyć.
Cena: 30zł / 75ml

Wasze kosmetyczki: Gabrysia, 19 lat
Na zdjęciu:
4. AA Wrażliwa Natura. Nawilżający żel do mycia twarzy
5. Bioderma, Sensibio H2O. Płyn micelarny
6. My Secret, Lash & Brow Repair. Odżywka do rzęs
7. Cetaphil MD. Dermoprotektor do skóry twarzy i całego ciała


4. AA Wrażliwa Natura. Nawilżający żel do mycia twarzy.
Mój ulubiony żel do mycia twarzy, który ma słabe recenzje. Produkt ten jest bardzo fajny, jeśli chodzi o skład. U mnie jest delikatny, myję nim nawet oczy. Nie ściąga skóry i nie pozostawia jej wysuszonej. Wadą jest stosunkowo mała wydajność – nakładam kroplę na dłoń i myję nią twarz raz dziennie, a mimo to produkt i tak starcza mi tylko na miesiąc. Żel ten też stosunkowo dobrze się pieni i nie pozostawia tłustej, lepkiej warstwy na mojej skórze. Dobrze oczyszcza – gdy przemywam później płynem micelarnym twarz, to na waciku nic nie ma.
Cena: 15zł / 150ml

5. Bioderma, Sensibio H2O. Płyn micelarny.
Kultowy kosmetyk na który skusiłam się i ja! Płyn ten używam wieczorem jako tonik, po umyciu twarzy żelem i rano, jako żel i tonik w jednym do oczyszczenia skóry. W obu przypadkach sprawdza się znakomicie. Nie podrażnia oczu, koi skórę mojej twarzy, a także nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze, jak robił to u mnie płyn Vichy. Opakowanie jest dobrze skonstruowane – płynu nie wylewa się zbyt dużo na płatek, co sprawia, że jest wydajny. Jego największym minusem jest cena, ale często są promocje – 2 płyny micelarne w cenie jednego, więc trzeba przeglądać gazetki promocyjne. Dostępny jest tylko w aptekach.
Cena: ok. 40zł / 250ml; ok. 60zł / 500ml

6. My Secret, Lash & Brow Repair. Odżywka do rzęs.
Moje rzęsy i brwi są bardzo cienkie i delikatne, gdy nie używam odżywek, to wypadają. Aby temu zapobiec kupiłam ten kosmetyk. Uprzedzam, że nie wymagam od niego, by sprawił, że moje rzęsy będą długie i grube, bo to genetycznie u mnie niemożliwe. Dzięki tej odżywce moje rzęsy i brwi nie wypadają, a także stają się bardziej błyszczące. Produkt ten jest wydajny – mam go od 11 miesięcy, a zużyłam dopiero około 2/5. Marzy mi się, by jakaś odżywka przedłużała jeszcze trwałość mojej henny na brwiach, jednak do tej pory takiego produktu nie spotkałam.
Cena: 8zł / 10ml

7. Cetaphil MD. Dermoprotektor do skóry twarzy i całego ciała
Kolejny kultowy produkt. Dokładnie i długotrwale nawilża skórę, a przy tym ma lekką konsystencję i nie pozostawia tłustej warstwy. Koi skórę podrażnioną (np. po opalaniu) Ma stosunkowo niską cenę w porównaniu z pojemnością. Kosmetyk ten jest jednym z najbardziej wydajnych, jakie miałam. Przy stosowaniu go co wieczór na twarz i raz w tygodniu na całe ciało starczył mi na 8 miesięcy! Do kupienia jest tylko w aptekach. Dermatolodzy polecają go podczas kuracji antytrądzikowych cerom tłustym, ale idealnie sprawdza się także dla cer suchych, normalnych i mieszanych. Bardzo dobrze sprawdza się też jako krem pod podkład, łatwo się daje zmatowić. Moim zdaniem jedynym minusem tego produktu jest brak filtra przeciwsłonecznego (w krajach Ameryki Północnej jest wersja z SPF 15 i 50!). Nie zawiera parabenów i ma bardzo krótki skład, przez co nadaje się do bardzo wrażliwej skóry.
Cena: 40zł / 250ml


Wasze kosmetyczki: Gabrysia, 19 lat
Na zdjęciu:
28. Babydream, Kopf-bis-Fuß Waschgel. Uniwersalny żel do mycia
9. Isana, Body Creme Sheabutter & Kakao. Krem do ciała z masłem shea i kakao
10. AA Deo Active Care Cashmere. Antyperspirant roll-on z kompleksem hair stop


8. Babydream, Kopf-bis-Fuß Waschgel. Uniwersalny żel do mycia
Mój ukochany żel, którego zużyłam już około 8 butelek. Nie zawiera SLS i SLES, ma bardzo delikatny skład, a przy tym zachowuje konsystencję żelu, a nie olejku do mycia ciała. Doskonale się pieni i dobrze oczyszcza skórę. Jest tak delikatny, że śmiało może zastąpić płyn do higieny intymnej, żel do mycia twarzy, a nawet szampon. W tej ostatniej roli sprawdza się gorzej, gdyż wysusza włosy i plącze je. Nawet odżywka z dużą ilością silikonów średnio daje sobie u mnie radę w takim wypadku. Poza tym jest genialny, może go stosować cała rodzina.
Cena:9,99zł / 500ml

9. Isana, Body Creme Sheabutter & Kakao. Krem do ciała z masłem shea i kakao
Krem o wspaniałym zapachu, który kojarzy mi się z lodami śmietankowo – kokosowymi. Zapach ten nie utrzymuje się jednak u mnie na skórze. Plusem tego kosmetyku jest stosunkowo lekka konsystencja (w porównaniu z balsamem), duża wydajność, szybkie wchłanianie się w skórę i dobre nawilżanie. Podoba mi się również opakowanie – można wydobyć produkt, co do mililitra. Moim zdaniem pokonuje masła Bielendy, Farmony i jest na równi z The Body Shop, tylko że w sześciokrotnie niższej cenie.
Cena: 9,99zł / 500ml

10. AA Deo Active Care Cashmere. Antyperspirant roll-on z kompleksem hair stop
Mój ulubiony antyperspirant. Ma dosyć męski zapach, dla mnie nieprzyjemny, ale nie utrzymuje się on na skórze. Kosmetyk ten jest tani i wydajny. U mnie opóźnia golenie włosków pod pachami o dzień – co jest stosunkowo dobrym wynikiem. Dobrze ogranicza wydzielanie potu, nawet w upały, natomiast gdy uprawiam sport to pot pod pachami się pojawia, ale nie ma nieprzyjemnego zapachu.
Cena: 9.39zł

Wasze kosmetyczki: Gabrysia, 19 lat
Na zdjęciu:
11. No 36, Peeling złuszczający do stóp z naturalnym pumeksem, kwasami owocowymi AHA i lanoliną
12. Fusswohl, Fussbutter. Masło do stóp z miętą i lionką
13. Johnson & Johnson. Sztyft przeciw pęcherzom, Compeed


11. No 36, Peeling złuszczający do stóp z naturalnym pumeksem, kwasami owocowymi AHA i lanoliną
Peeling ten stosuję dwa razy w tygodniu w trakcie lata i raz w tygodniu w innych porach roku. Najpierw moczę stopy, później wycieram je ręcznikiem, a następnie peelinguję skórę. Mój martwy naskórek jest dobrze starty, tak że nie potrzebuję używania, ani tarki, ani pumeksu. Posiada grube ziarenka, więc dla osób, które mają wrażliwe stopy się nie nadaje. Jest wydajny i tani.
Cena: 6zł / 100ml

12. Fusswohl, Fussbutter. Masło do stóp z miętą i lionką
Masło to ma bardzo gęstą konsystencję. Jest bardzo odżywcze dla skóry stóp, dzięki bogatemu składowi. Ma dużą pojemność i starcza na długo. Podoba mi się również opakowanie – produkt można dokładnie wydobyć. Stosuję go raz w tygodniu jako maskę do dłoni i również się sprawdza, tylko trzeba pamiętać, żeby nie nałożyć za dużo, bo może się zrolować. Wydaje mi się, że to jedno z nielicznych maseł do stóp dostępnych w Polsce.
Cena: 8zł / 200ml

13. Johnson & Johnson. Sztyft przeciw pęcherzom, Compeed
Na początku od razu zaznaczam, że moje stopy mają tendencję do pęcherzy. Sztyft ten stosuję zawsze na nowo kupione buty, jeszcze nierozchodzone oraz gdy zakładam szpilki. Odkąd go posiadam powstał mi tylko jeden pęcherz, w niewiarygodnie niewygodnych butach i myślę, że ten pęcherz nie powstał w miejscu, które wcześniej posmarowałam. Sprawdził się również na weselu, gdzie miałam zabudowane buty, a nie miałam rajstop. Moim zdaniem jego minusem jest stosunek ceny do wydajności. Produkt pokazany na zdjęciu użyłam około 8 razy, a już jestem w połowie. Muszę przy tym napisać, że nie smaruję nim całych stóp, a tylko tył i okolice skrajnych palców. Mimo to nie zrezygnuję z niego.
Cena: 22zł / 8ml

Wasze kosmetyczki: Gabrysia, 19 lat
Na zdjęciu:
Na zdjęciu:
14. RefectoCil, Farba do brwi i rzęs
15. L`Oreal, Volume Million Lashes Mascara


14. RefectoCil, Farba do brwi i rzęs
1 cm tej farby mieszam z pięcioma kroplami zwykłej wody utlenionej i nakładam na brwi. Trzymam przez około 7 minut, a następnie zmywam wodą z mydłem. Efekt jaki daje ta farba dzień po stosowaniu możecie zobaczyć w moim filmiku, w którym recenzuję książkę „Przyjaciółki”, a na drugi dzień od stosowania w filmiku o trądziku. Odpowiada mi kolor tej farby, u mnie jest chłodny i wygląda naturalnie. Na szczęście nigdy nie miałam zabarwionej skóry, tylko same włoski. Farba się u mnie szybko wypłukuje, dlatego stosuję ją co tydzień. Nie odpowiada mi konsystencja, zbyt wodnista i zbyt rzadka. Jest to najlepszy produkt do barwienia brwi jaki stosowałam, ale nieidealny i będę poszukiwać dalej. Swój kosmetyk kupiłam na Allegro.
Cena: ok. 18 zł z przesyłką.

15. L`Oreal, Volume Million Lashes Mascara
Moje rzęsy są bardzo delikatne, krótkie, tak jak pisałam wcześniej. Tak naprawdę to nie lubię większości tuszów do rzęs, bo mam wrażenie, że barwią jedynie moje jasne końcówki rzęs, a poza tym niewiele robią. Ten też niestety taki jest. Wydłużenie polega na zabarwieniu końcówek, rzęsy są rozdzielone, a pogrubienie też jest słabe. Plusem jest to, że produkt się nie kruszy, nie rozmazuje i nie robi mi „efektu pandy”. Raczej go nie kupię ponownie, bo za taką jakość mogę mieć tańszy kosmetyk. Nie chce go całkiem krytykować, bo u mnie wszystkie tusze tak działają, on może się sprawdzić u osób z dłuższymi rzęsami.
Cena: 50zł / 9ml

Wasze kosmetyczki: Gabrysia, 19 lat
Na zdjęciu:
16. Eveline, Nail Therapy Professional. Odżywka wzmacniająca z diamentami.
17. Sally Hansen, Deep Callous Remover. Żel do usuwania skórek.
18. Revlon, Nail Enamel. Lakier do paznokci.


16. Eveline, Nail Therapy Professional. Odżywka wzmacniająca z diamentami.
To jest moje trzecie opakowanie tej odżywki. Zacznę od minusów: odżywka jest zbyt średnio wydajna (starcza mi na około 30 użyć) i wysusza skórki wokół paznokcia. Poza tym są same „ochy” i „achy”. Nieważne jak długie są moje paznokcie, zawsze są grube i twarde, właśnie dzięki niej. Przestały mi się rozdwajać, a oprócz tego końcówki są pięknie wybielone. Pomalowana na paznokciach daje piękny, naturalny efekt, o wiele lepszy niż lakier wybielający z Inglota. Zawiera formaldehyd, więc jest to nieco kontrowersyjny składnik, ale wiem, iż to on tak naprawdę pogrubia mi płytkę.
Cena: ok. 11zł / 12ml

17. Sally Hansen, Deep Callous Remover. Żel do usuwania skórek.
Stosuję ten żel na skórki raz w tygodniu i za każdym razem trzymam go 50 – 60 s. Idealnie sprawdza się z drewnianym patyczkiem, a z jakim innym przyrządem beznadziejnie. Usunął mi nawet dosyć sporo narośnięty naskórek na paluchu u stóp. Odkąd go stosuję nie miałam ani jednej zdartej skórki czy zadzioru. Nie ma także konieczności wycinania później naskórka. Minusem jest jego dostępność (ja go kupiłam na Allegro) oraz stosunkowo wysoka cena w porównaniu z innymi produktami tego typu. Wydaje mi się,że ta buteleczka starczy mi na pięć miesięcy, więc wydajność jest również nienajgorsza.
Cena: 20zł / 50ml

18. Revlon, Nail Enamel. Lakier do paznokci.
Najlepszy lakier jaki posiadam, a miałam już ich naprawdę wiele. Ocień na zdjęciu ma nazwę „Minted” i nakładam go trzeba bardzo cieniutkimi warstwami. Nie miałam tak naprawdę okazji sprawdzić dogłębnie jego trwałości, gdyż za każdym razem zmywam go po pięciu dniach, a wtedy jest w idealnym stanie. Zawsze nakładam go na bazę, a następnie utwardzam topem. Pędzelek jest miękki i przeciętnej wielkości, ale łatwo się nim operuje. Lakier jest wydajny i stosunkowo tani, jeśli wziąć pod uwagę pojemność. W przyszłości na pewno wypróbuję inne odcienie z tej firmy.
Cena: 18 zł/14,7 ml

Wasze kosmetyczki: Gabrysia, 19 lat
Na zdjęciu:
19. Giorgio Armani, Armani Mania Pour Femme
20. Dolce & Gabbana, The One EDP


19.Dolce & Gabbana, The One EDP i 20. Dolce & Gabbana, The One EDP
Oba te zapachy są moimi ulubionymi, nie wiem który lubię bardziej. Zawierają w sobie wanilię i piżmo, dzięki czemu są słodkie, seksowne, ale nieprzytłaczające. Na apaszkach zapachy te utrzymują mi się nawet kilka miesięcy! Na skórze czuję je przez całą noc. Używam ich zazwyczaj na wieczór, na dzień wydają mi się zbyt eleganckie. Wielokrotnie usłyszałam, że przepięknie pachnę, mając je na sobie.
Cena: Armani Mania 379 zł/50 ml; Dolce & Gabbana The one 349 zł/50 ml.

Wasze kosmetyczki: Gabrysia, 19 lat

Polecane wideo


Ten artykuł mogą komentować tylko zalogowani użytkownicy.
Jeżeli nie masz konta - zarejestruj się tutaj!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!