Wasze kosmetyczki: Asia, 20 lat

przejdź do komentarzy
kosmetyki kosmetyki/Zeberka.pl

Jak dba o siebie zajęta, zapracowana studentka.

Nazywam się Asia, mam 20 lat. Pracuję w miejscowym Multikinie i uczę się. Pracuję na zmiany i zazwyczaj nie mam dużo czasu na makijaż, bo wolę sobie pospać niż sterczeć przed lustrem. ;) Pełny makijaż robię tylko na jakieś większe wyjścia, imprezy lub randki.

Mam duże, zielone oczy, więc mogę poeksperymentować z makijażem. W mojej kosmetyczce jest pełno cieni i kredek w różnych odcieniach. Uwielbiam podkreślać oczy, bo wtedy reszta niedoskonałości nie jest już tak widoczna. Używam głównie kosmetyków z firmy Golden Rose. Są tanie, delikatne i nie pozostawiają grudek. Nie oszczędzam tylko na pędzelkach do makijażu, ponieważ to dzięki nim mogę wyglądać dobrze, nawet gdy nie posiadam super drogich i ekskluzywnych kosmetyków.

Moja cera jest mieszana ze skłonnością do świecenia się w niektórych miejscach, niestety mam też ślady po trądziku, co jest dla mnie bardzo wstydliwe. Często zdarza się też, że moja skóra jest wysuszona i napięta, dlatego stosuję kremy nawilżające na noc. Z powodu moich problemów ze skórą dosyć wcześnie zaczęłam używać kosmetyków. Wypróbowałam już wiele podkładów, pudrów i tuszy do rzęs. Tym, które zobaczycie poniżej jestem wierna już ponad trzy lata.


Przedstawiam Wam te kosmetyki, których używam regularnie:



Codzienna pielęgnacja

1. Żel do mycia twarzy Nivea Visage Young Clean Deeper, cena ok. 15 zł

Świetnie nadaje się do codziennego mycia twarzy lub po prostu zmycia podkładu. Zawiera małe granulki które dokładnie usuwają resztki makijażu. Po użyciu skóra jest gładka i przyjemna w dotyku.

2. Tonik Nivea Visage Young Stay Clear, cena ok. 15 zł

Delikatnie nawilża i orzeźwia cerę. Jest bezalkoholowy, więc nie wysusza skóry.

3. Balsam Nivea Body, cena ok. 17 zł

To zdecydowanie mój faworyt wśród balsamów. Cudownie pachnie i nawilża skórę. Po nałożeniu skóra jest delikatna i lekko się błyszczy, najładniej wygląda, gdy jest przy tym opalona. Uwielbiam go! Skóra po nim jest aksamitna i długo zostaje nawilżona.

4. Krem Nivea Soft, cena ok. 14 zł

Doskonale nawilża skórę twarzy. Stosuję go na noc po zmyciu makijażu. Ładnie pachnie i szybko się wchłania. Jest super wydajny i wystarczająco gęsty. Uwielbiam kosmetyki Nivea. Są po prostu najlepiej dostosowane do moich potrzeb ;)

5. Maseczka Under Twenty Lemon Time, cena ok. 5 zł (za 2 sztuki)


Najlepsze maseczki to te z którymi nie ma problemu przy zmywaniu. Dlatego właśnie dla mnie ta maseczka jest idealna. Na początku ma konsystencję gęstego niebieskiego żelu a po kilku minutach naciąga skórę i można ją ściągnąć nawet jednym ruchem ręki :P Stosuję ją raz w tygodniu i widocznie poprawia kolor i wygląd mojej skóry. Jedna maseczka starcza spokojnie na 2 razy więc cały zestaw można użyć 4 razy za niecałe 5 zł. Naprawdę polecam!

Makijaż i pielęgnacja oczu

1. Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i babką Flos Lek, cena ok. 6 zł

Stosuję go razem z kremem Nivea na noc i w zależności od potrzeb również rano (najczęściej po imprezach). Niestety, jak na dość młody wiek mam okropne sińce pod oczami. Taka już moja uroda ;) Świetnie rozświetla okolice oczu, ale z moimi cieniami i tak muszę dodatkowo stosować korektor. Dobrze sprawdza się po imprezie, kiedy nad ranem ma się zmęczone i opuchnięte oczy. Doskonale się wchłania i delikatnie chłodzi.

2. Korektor Vipera, cena ok. 9 zł

Mimo niskiej ceny jest naprawdę dobry. Rozświetla cienie pod oczami i nie waży się. Jedyną jego wadą jest mała wydajność :( Przy codziennym stosowaniu starcza mi na 2-3 tygodnie. Uważam jednak, że można sobie na niego pozwolić, nie jest przecież jakoś specjalnie drogi. :)

3. Tusz do rzęs Maybelline Define A Lash, cena ok. 30 zł

Perfekcyjnie rozdziela i wydłuża rzęsy. Do podkręcenia używam zalotki, więc ten tusz jest idealny. Nie pozostawia grudek i nie obciąża rzęs. Wcześniej używałam podwójnych tuszów z białymi odżywkami wydłużającymi, ale one sprawiały, że rzęsy wyglądały sztucznie i nieatrakcyjnie. Szczerze mówiąc z natury mam dosyć długie i gęste rzęsy, więc na co dzień nie maluję ich wcale. Chodzę tylko do kosmetyczki na hennę, aby je przyciemnić.



Makijaż twarzy

1. Korektor antybakteryjny Soraya Care & Control, cena ok. 10 zł

Jest tylko w jednym odcieniu, więc dopasowuje się do koloru skóry. Świetnie zakrywa moje ślady po trądziku i działa antybakteryjnie. Tani, wydajny i jak dla mnie najlepszy ;)

2. Podkład Pegyy Sage, cena ok. 100 zł

Na ten podkład namówiła mnie koleżanka. Kupiłam, wypróbowałam i jestem BARDZO zadowolona! To chyba najdroższy kosmetyk, który przedstawiłam, ale naprawdę warto tyle wydać! Świetnie kryje wszelkie niedoskonałości skóry (ja mam ich sporo) i pachnie jak czekolada. Jest super wydajny. Wprost bajecznie się rozprowadza, nawilża i jednocześnie matuje. Nawet po kilku godzinach w upalny letni dzień moja skóra się nie świeci. A uwierzcie, z tym naprawdę jest u mnie ciężko :D Niestety, kupiłam go gdy byłam mocno opalona i nadaje się tylko na lato, gdy moja skóra jest brązowa. Zbieram się na zakup jaśniejszego odcienia, bo ten podkład to ISTNE CUDO! :)

3. Dwufazowy podkład Maybelline Superstay Silky, cena ok. 35 zł

Ten podkład jest moją "opcją" na zimę, kiedy skóra nie jest zbytnio opalona. Nie tworzy maski, wyrównuje koloryt skóry i super się rozprowadza. Jest lekki i dobrze kryje. Czasami jednak muszę przypudrować niektóre partie twarzy, ponieważ moja skóra się świeci. Dwufazowy dozownik jest wspaniały i dzięki tej białej bazie skóra pozostaje aksamitna i nawilżona. Utrzymuje się do 10h.

4. Puder Max Factor Creme Puff, cena ok. 30 zł

To mój najnowszy zakup. Na razie się sprawdza i jestem z niego zadowolona. Dobrze kryje i matuje. Jest to puder w kamieniu, ale z powodzeniem można go nakładać pędzelkiem. Nie tworzy efektu maski, ma przyjemny zapach i jest wydajny. Można go stosować na podkład jako wykończenie makijażu, jak i samego aby przykryć niedoskonałości i nadać skórze lekko brązowy kolor.

5. Błyszczyk Miss Sporty Fabulous Tints, cena ok. 9 zł

Ładnie się błyszczy, pachnie jak guma balonowa i jest taki smaczny, że zawsze go zlizuję. :D Nie klei się i dosyć długo zostaje na ustach (chyba, że się go zje). Można wybierać spośród słodkich, cukierkowych odcieni. Nadaje lekki odcień różu, a umalowane nim usta wydają się większe.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!