Wasze kosmetyczki: Ania, 28 lat

przejdź do komentarzy
uroda uroda/Zeberka.pl

Imponująca! Kosmetyczne hity i niewypały.

Witam!

Mam na imię Anna, mam 28 lat pracuję jako informatyk i administrator sieci komputerowych. Nie jest to praca absorbująca, więc większość dnia mam dla siebie.

Mam problematyczną cerę, totalny koszmar. Skóra głowy przetłuszcza się niemiłosiernie, więc włosy myję codziennie, paznokcie liche, rzęsy marne.

Walka z niedoskonałościami jest mozolna i długa i kosztowna. Motto którym się kieruję: twarz masz tylko jedną. Nie oszczędzam na kosmetykach.


Szukam takich które będą spełniały swoje zadanie, dbały o moją skórę i zapewnią jej należytą ochronę. Wiadomo: kobieta zadbana dłużej zachowuje młodość i piękno.

I często zależy to od jakości kosmetyków. Jak są produkowane, z jakich składników. Nie nakładajmy na twarz byle czego. Szanujmy swoje ciała a one długo nam posłużą w dobrej formie.

Oto tylko zarys magazynu kosmetycznego w moim domu. Wybrałam ciekawsze pozycje i te tzw. must have'y, i te tzw. nie-kupuj-bo-szkoda-kasy. Pozdrawiam.


a) Avon Personal Match Loose Powder Cena: 35,90zł / 15g

Pozostałość po mojej pracy jako konsultantka firmy Avon. Powinnam się go już dawno pozbyć i znaleźć coś lepszego ale jakoś nic mi nie wpadło jeszcze w oko. Opakowanie nie jest zachwycające, ale praktyczne. Wieczko z dziurkami pozwala na aoplikację pudru w wygodny sposób. Puder bezzapachowy. Niestety ma tendencję do zbijania się, przez co szybko traci swoją lekkość.
Na twarzy jest niestety widoczny jednak bardzo ładnie kryje więc można go użyć bez podkładu. Posiadam kolor Beige.

Avon Arabian Glow Bronzing Pearls Cena: 47,90zł / 22g

Kupione kilka lat temu i - o zgrozo - nadal tkwią w mojej kosmetyczce.
Opakowanie wygodne, lecz nie zachwycające. Sama jakośc perełek pozostawia jednak wiele do życzenia. Są twarde i trzeba się strasznie namęczyć by nabrać na pędzel odpowiednią ilość. Kolor jak dla mnie zbyt ceglasty. Dlatego używam go tylko w minimalnych ilościach i to w lecie. Nie jest mi szczególnie potrzebny dlatego nie szukałam czegoś lepszego.
 

Dior Diorskin NUde Natural Glow Hydrating Makeup 10 SPF Cena: 195zł / 30ml

Prawie ideał. Podkład świetnie nawilża, idealnie się rozprowadza bez tworzenia efektu maski. Nie zatyka porów, nie spływa i nie zmienia koloru. Ale... no właśnie jego jedyna wada - dość szybko moja skóra zaczyna się świecić i w ciągu dnia muszę wykonywać drobne poprawki. Używam koloru 031 Sand.
 

Dior Glowing Colour Powder Blush Cena: 190zł / 7,5g

Rewelacyjny dwukolorowy róż. Kolor ciemniejszy jest matowy, jaśniejszy zawiera drobinki rozświetlające cerę. Dzięki temu można doskonale wymodelować twarz i uzyskać kilka różnych efektów. Od delikatnego różu przez rozjaśnienie aż do ciemnego różu. Twarz wygląda delikatnie i świeżo. Posiadam kolor numer 733 English Rose.
 

Dior 5 Couleurs Designer All In One Artistry Palette Cena: 245zł / 4,4g

Mój najnowszy zestawik Diora. Coś fantastycznego. W ślicznym opakowaniu znajdziemy: bazę, 3 cienie, liner oraz dwie pacynki. Dzięki temu zestawowi mogę stworzyć makijaż smokey eye w odcieniach granatu. Bardzo łatwa aplikacja, cienie kremowe, a eyeliner pozwala rysować kreseczki bardzo precyzyjnie. Jest to o tyle dziwne, że jest on kremowy a kreski rysujemy sztywnym pędzelkiem dołączonym do zestawu. Wcześniej używałam tylko flamastrów albo pędzelków do obrysowywania oka. Ten sposób jest o wiele przyjemniejszy. Producent dodaje instrukcję prawidłowego wykonania makijażu tym zestawem. Posiadam zestaw nr 208 Navy Design.
 

Dior 5 Couleurs Iridescent Eyeshadow Cena: 220zł / 6g

Mój standardowy zestaw kolorów, których używam na co dzień. Kremowe, bardzo wydajne i trwałe. Ładne opakowanie z lusterkiem cieszy oko. Zestaw wystarcza mi na około 1,5 roku przy codziennym używaniu. Posiadam kolor 609 Earth Reflection.
 

a)Avon Glimmerstick For brows Cena: 20zł / 0,28g

Moja ulubiona kredka do brwi. Wygodne opakowanie. Precyzyjnie można podkreślić brwi, a rysunek trzyma się cały dzień.
Bardzo wydajna. Używam swojej już 3 rok.
Posiadam kolor Dark Brown

b)Dior Crayon Eyeliner Pencil Cena: 90zł /niestety nie wiem ile waży nie posiadam już pudełeczka

Bardzo wydajna i trwała kredka, która nie tworzy pandzich oczu po całym dniu, a rysunek jest bardzo wyraźny cały czas. Kredka zakończona jest gąbeczką, którą można rozetrzeć kreskę w celu uzyskania łagodniejszej oprawy oka.
Do kredki dołączona jest również temperówka. Posiadam Numer 090 Noir Black.
 

Estee Lauder High Gloss Ultra Brillance Cena: 115zł / 15ml

Niestety, nie jestem fanką mazideł tego typu, bez względu na firmę. Błyszczyk kupiłam ale niestety nie używam. Jest dość lepki i ciężki. Gdy go użyję, mam wrażenie, że mam na ustach jakiś ciężki kit. Jako zaletę wymienić mogę jedynie fakt, że pięknie się błyszczy, usta wyglądają jak mokre i większe, niż w rzeczywistości. Zapach waniliowy, ale smak kredek świecowych. Nie polecam.
Posiadam kolor 03 Honey.
 

Clinique high Definition Lashes Cena 85zł / 7m

Niestety, jestem posiadaczką niezwykle wrażliwych oczu. Wypróbowałam już tyle różnych maskar, że mogłabym książkę o tym napisać. Moje ciągłe poszukiwania tuszu, który nie powodowałby u mnie potoku łez i wampirzego spojrzenia, sprawiły, że zostałam posiadaczką owego tuszu. Stwierdzam, że nie uczula. Oczy nie łzawią, nawet gdy okruch tuszu wpadnie do oka. Niestety, tusz jest tak wodnisty ,a kolor mało intensywny, że aby wykonać makijaż widoczny
trzeba użyć całe opakowanie tuszu na raz. Nadaję się dla tych co mają ładne długie rzęsy a chcą je tylko delikatnie przyciemnić. Tusz jest lekki na rzęsach i nie wyczuwalny nawet w dotyku. Niestety nie używam, bo na moich krótkich rzęsach efekt jest żaden. Posiadam kolor Black 01.

YSL Mascara Volume Infini Curl Cena 115zł / 8ml

Kolejny tusz, który miał mnie nie uczulić (tak zapewniano mnie w drogerii). Niestety uczula - minimalnie ale jednak uczula i dlatego leży, a ja go nie używam. Konsystencja średnio gęsta, szczoteczka również. Niestety, brak spektakularnego podkręcenia jak zapewnia producent. Pogrubia, wydłuża ale bez rewelacji. Mimo iż użyłam go kilka razy i leży nie używany od jakiegoś czasu praktycznie wysechł. Dla mnie niewypał. Jedyny plus za opakowanie.
Posiadam kolor Czarny.

Dior DiorShow Mascara Cena 120zł / 11,5ml

Absolutnie mój ideał. Po raz kolejny ta firma spełniła moje oczekiwania, a nawet więcej. Nie dość, że duże opakowanie (największe w tej półce cenowej), to niezwykle wydajne. Tusz nie traci swoich właściwości nawet po pół roku użytkowania. Jest gęsty, o pięknym mocno czarnym kolorze. Szczoteczka mega gęsta i mega duża. To właśnie najbardziej lubię. Tusz wydłuża moje rzęsy ponad dwukrotnie, co przy takich miernych "wyleniałkach" jest wyczynem. Zagęszcza i wytrzymuje cały dzień. bez osypywania i kruszenia. Delikatny kwiatowy zapach.
Posiadam kolor 090 Black.

Dior DiorShow Waterproof Mascara Cena 120zł / 11,5ml
Wodoodporna wersja mojego ukochanego tuszu. testowałam go w maratonach 48 godzinnych i dawał radę bez poprawek. Nie sprawia kłopotów zpodczas zmywania.
Posiada dokładnie te same właściwości co jego niewodoodporna wersja.
Posiadam kolor 090 Black.
 

Pędzle do Makijażu i Zalotka Sephora, cena: od 27zł za sztukę

Bardzo wytrzymałe i mięciutkie pędzle z naturalnego włosia. Posiadam 3 rodzaje:
Numer 9, który rewelacyjnie ułatwia nałożenie bazy na całą powiekę.
Numer 26 pomaga rozcierać granice między dwoma różnymi kolorami ceni.
Numer 15 służy do rysowania kresek, mnie przydaję się również do modelowania brwi. Zalotka tragiczna, w ogóle nie podkręca rzęs. Miałam wcześniej świetną zalotkę kupioną dosłownie za grosze, niestety od tamtej pory nie mogę znaleźć takiej samej.
 

Pędzle do makijażu Inglot, cena od 12zł za sztuke

Super jakość za przystępną cenę. Wytrzymałe i delikatne. Naturalne włosie spisuje się fantastycznie.
Posiadam trzy sztuki:
Numer 1SS używam do nakładania pudru sypkiego lub w kuleczkach
Numer 16PP doskonale nadaję się do aplikowania cieni
Numer11S pozwala operować kolorami w kąciku wewnętrznym oka

 

Cleanic Natural Beauty Chusteczki do Demakijażu Cena: 8zł / 20sztuk

Kiedyś używałam płynów do zmywania makijażu i wacików, jednak po wypróbowaniu tych chusteczek porzuciłam stare nawyki i używam tylko ich. Miękkie, nawilżone specjalnym preparatem usuwają nawet wodoodporny makijaż. Wystarczy jedna chusteczka by wyczyścić całą buzię. Nie wysusza skóry, nie pozostawia tłustego filmu. Produkt rewelacja. Polecam również chusteczki do peelingu. Nie trzeba się "mazać". Jedna chusteczka nawilżona i specjalnie fakturowana i po sprawie. Niestety, nie mam ich teraz i używam innego produktu do złuszczania.

 
Garnier Skin Naturals Złuszczający Peeling w kremie Cena: 14zł / 150ml

Peeling kupiłam kilka dni temu i jeszcze dobrze nie przetestowałam. Użyłam dwa razy. Nie zauważyłam szczególnej poprawy kondycji skóry. Skórki złuszczone były tak i są nadal. Na plus: fajna konsystencja i śliczny zapach. Niestety, muszę poszukać moich idealnych chusteczek do peelingu Cleanic'a. Ten produkt niestety nie jest dla mnie.
 

Nivea Visage Łagodzący Żel do mycia twarzy Cena: 15ł / 150ml

Przeznaczony jest do cery suchej i wrażliwej. Ja posiadam cerę tłustą i wrażliwą, jednak u mnie sprawdza się super. Buzia nie jest wysuszona, nie czuję swędzenia ani pieczenia. Jest to dla mnie miłe zaskoczenie, zwłaszcza że z kremami Nivea miałam bolesne dramatyczne przygody, które zniszczyły mi tak strasznie cerę że przez rok musiałam walczyć z efektem ich działania.
Natomiast ten produkt spełnia swoje zadanie. Nie pieni się, co najważniejsze (nie lubię jak mi się coś na twarzy pieni) i delikatnie myje.
Nie jest idealny, bo ciut za rzadki. Mimo to polecam.
 

Lancome Primordiale Skin Recharge SPF 15 Cena: 315zł / 50ml

Cena nawet jak dla mnie zaporowa. I to właściwie jedyny minus tego kremu. Mój związek z nim zaczął się niespodziewanie, gdy od niechcenia wygrzebałam próbkę w domu tego kremu. Był to czas dla mnie dośc dramatyczny gdyż próby znalezienia kremu który byłby idealny skończyły się bardzo źle. Próbowałam wszystkiego dosłownie wszystkiego. Pani Dermatolog nie umiała pomóc, kremy i specyfiki apteczne również. I tak niespodziewanie w momencie kompletnej rezygnacji znalazłam mój doskonały krem. Po pierwszej aplikacji skóra wreszcie przestała mnie piec. Ba, ona wcześnie parzyła bez kremu, z kremem, po myciu, czy bez mycia. Miałam czerwoną, zaognioną skórę, rany. Skóra schodziła płatami. Naprawdę dramat. Uwierzcie mi, ulga którą dostałam była warta każdych pieniędzy. Pobiegłam, drapnęłam z półki nie patrząc na cenę.
I tak jest ze mną już 2 drugi rok. Delikatny, nawilżający. Śliczny zapach i piękne opakowanie są dodatkowym bonusem. Wydajny - starcza mi opakowanie na 9/10 miesięcy). Gorąco polecam.
 

Lancome Primordiale Levres Skin recharge Cena: 165zł / 15ml

Każda z nas posiada pomadki ochronne. Miałam i ja. Zeszłej zimy wyruszyłam w poszukiwaniu nowego egzemplarza, a wróciłam do domu z tym czymś. Piszę "coś", bo trudno mi ten produkt jakoś przypisać do konkretnej grupy. Idąc za ciosem mojego ideału do twarzy kupiłam produkt tej firmy do ust.
Opakowanie z pompką, a w środku bezzapachowy, bezsmakowy krem. Lekka konsystencja, wygodna aplikacja i super właściwości ochronne. Wchłania się w usta, pozostawiając na nich delikatny filtr, praktycznie niewyczuwalny. Nawet w trzaskające mrozy nie pękały mi usta. Często używam go w formie podkładu pod pomadkę. Przedłuża jej trwałość i chroni usta.
Polecam.
 

Bielenda produkty do Kąpieli Cena: od 12 zł / 400ml lub 500g

Produkty do kąpieli tej firmy to dla mnie bajka. Wydajne, o pięknych zapachach. Relaksują jednocześnie poprawią nawilżenie skóry. Nadają delikatny zapach skórze. Uwielbiam je! Wszystkie serie od Spa, przez Afrykę, Aromoterapię czy Algi. Spróbujcie, są naprawdę świetne.

 

Malwa Kąpiel z olejkami aromatycznymi Cena: 2zł / za sztukę

W drogeriach bardzo dużo jest tego typu produktów: proszki, olejki, sole, piaski musujące, kule. Mam bzika na punkcie dodatków do kąpieli, a to tylko dlatego, że lubię się wylegiwać godzinami. Te jednorazówki pozwalają cieszyć się za każdym razem innym zapachem i właściwościami. Olejki doskonale nawilżają skórę dzięki czemu nie muszę już wklepywać balsamu po kąpieli.
 

Guess by Guess Cena: 155zł /75ml

Jedna z moich ulubionych wód toaletowych. Niestety, bardzo nietrwała, dlatego używam jej po kąpieli zanim pójdę spać. Przyjemniej się usypia, gdy coś ładnie pachnie pod nosem. Zapach lekki, owocowo-kwiatowy. Raczej dla młodych osób i raczej w porze letniej.
 

DKNY Red Delicious Woman Cena: 180zł / 50ml

Czerwone jabłuszko pachnie naprawdę apetycznie. Zapach jest słodki i owocowy, jednak nie jest to zapach lekki. Dość ciężki. Lubię nim pachnieć w okresie świątecznym, bo pasuje do atmosfery Bożego Narodzenia. Dość trwały jak na wodę toaletową.
 

Thierry Mugler Alien Cena: 290zł /60ml

Nowy zakup i już należy do ulubionych. Zapach niestandardowy, zmysłowy i tajemniczy. Tak intrygujący, że mój mąż nadal nie wie, z czym ten zapach mu się kojarzy. Bardzo intensywny i trwały. Został moim zapachem zimowym. Zakochałam się.
 

Sally Hansen Diamond Strength Cena: 45zł / 13,3ml

Odzywka do paznokci zasługująca na Oskara. Nigdy nie spotkałam tak rewelacyjnego cudeńka. Moje paznokcie to dramat. Łamliwe, rozdwajające się, cienkie jak papier. Z tą odżywką wszystkie problemy znikają. Paznokcie rosną jak na drożdżach. Są twarde i wytrzymałe. I jest to dużo tańszy sposób niż robić sobie "protezy". Naturalne są, o niebo ładniejsze. Odżywka ma formę bezbarwnego lakieru i nadaje śliczny połysk. Stosuję ją jako bazę pod lakier i warstwę ochroną na lakier.

Astor Longer Stronger Cena: 15zł / 12 ml

Lubię naturalny kolor paznokci a najbardziej french. Ten lakier to świetna jakość, dużą wytrzymałość a dodatkowo odżywianie. Bardzo trwały i naturalny efekt. Używam koloru 405 Cream Beige.
 

Sally Hansen Moisuruzung Polish Remover Cena: 20zł / 236,5ml

Bardzo dobre zmywacze do paznokci. Ba, właściwie to super dobre. Duże opakowanie, zapach bardzo ładny, bez acetonu, z substancjami nawilżającymi.
Paznokcie po zmyciu lakieru nie są białe i wysuszone, ale delikatnie nawilżone. Nie niszczy, a wzmacnia paznokcie. Naprawdę polecam.
 

Neutrogena Formuła NOrweska krem do suchych stóp Cena: 18zł / 100ml

Bardzo fajny, nawlżąjący i natłuszczający krem do stóp. Mam tendencję do okresowego zrucania skóry na stopach (wiosna i jesień) i wtedy kremik super pomaga. Ładnie się wchłania, delikatnie pachnie, konsystencja miękkiej wazeliny.

Sally Hansen Hands Nails and Cuticules Creme cena: 35zł /75g

Kolejny ideał. Jeśli wycofają go z rynku siądę i będę płakać. Genialny, wydajny, pięknie pachnący, nawilżający. Świetnie chroni w ziemie. Jak nie mam kremu do stóp pod ręką, używam tego i doskonale się nadaje. Mam jedną tubkę upchaną w każdej torebce, tak by zawsze był ze mną.






Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!