Wasze kosmetyczki: Aneta, 24 lata

przejdź do komentarzy
kosmetyki kosmetyki/Zeberka.pl

"Kosmetyki, które pomogły mi uporać się z problematyczną skórą."

Od redakcji: Dziękujemy za każdą nadesłaną kosmetyczkę!

Jeśli chcecie, by i Wasza kosmetyczka została zaprezentowana na Zeberce, przyślijcie jej opis (wybierając maksymalnie 20 kosmetyków) oraz zdjęcia na adres marzena(małpa)zeberka.pl. Każdą opublikowaną kosmetyczkę nagradzamy zeberkowym notatnikiem.

Ważne: nie dodawajcie samodzielnie numerków w programach graficznych!

Pisząc prosimy, byście używały polskich znaków (ą, ę, ż...).

Kosmetyczki nie spełniające warunków nie będą publikowane!


Przedstawiam Wam kosmetyki do pielęgnacji, które pomogły mi uporać się z problematyczną skórą. Mam cerę mieszaną, do niedawna pełną zaskórników, wągrów, długo gojących się i szpecących pryszczy. Próbowałam ją leczyć u dermatologa - bez efektów. Nie pomogły także coraz to nowe drogeryjne odkrycia. Nie sądziłam, że coś może mojej skórze pomóc. A jednak się udało! Dzisiaj moja cera wygląda po prostu ładnie - zdrowo i świeżo, wypryski nie pojawiają się praktycznie wcale, a jeśli już to goją się szybko i nie pozostawiają blizn. Zmierzam w stronę naturalnej pielęgnacji, bo odkryłam, że bardzo służy mojej skórze. Jeśli jest to możliwe - staram się dobierać kosmetyki w rozsądnych cenach, także mam nadzieję, że moja kosmetyczka Wam się spodoba.

Wasze kosmetyczki: Aneta, 24 lata
Na zdjęciu:
1) Corine de Farme, Mleczko do demakijażu twarzy i oczu
2) Biochemia Urody – Olejek myjący drzewko herbaciane
3) Biochemia Urody, Serum migdałowe AHA 10%
4) Alterra, Tonik do twarzy z orchideą
5) Argiletz, Maseczka z glinki


1) Corine de Farme, Mleczko do demakijażu twarzy i oczu – 10 zł/200 ml

Nie lubię płynów micelarnych, do demakijażu oczu używam tego mleczka. Dokładnie usuwa makijaż, jedynie kosmetyki wodoodporne muszę poprawiać olejem. Nie podrażnia, jest naprawdę delikatne. Nieźle spisuje się także nakładane na twarz jako krem. W odróżnieniu do większości mleczek, nie zawiera parafiny. Naprawdę warte wypróbowania.

2) Biochemia Urody – Olejek myjący drzewko herbaciane – 11,8zł/120 ml

Podchodziłam do tego produktu sceptycznie, teraz nie zamieniłabym na żaden inny! Używam zarówno do OCM, jak i do zwykłego mycia – buzia zmienia się nie do poznania. Olejek doskonale zmywa makijaż i inne zanieczyszczenia, nie wysusza, nie podrażnia i nie ściąga skóry. Po ubyciu jest miękka, delikatna i fantastycznie oczyszczona. Rano najczęściej myję twarz tylko wilgotną szmatką z mikrofibry; to wyjątkowo skuteczny i delikatny peeling.

3) Biochemia Urody, Serum migdałowe AHA 10% - 28,5zł/40 ml

Przez dobre 2 miesiące wydawało mi się, że ono nie robi nic. Stosowałam je co drugi dzień. Zero łuszczenia, podrażnień, ot, jakbym smarowała się wodą. Dopiero po jakimś czasie zauważyłam, jak bardzo poprawił się stan mojej cery. Nie mam wągrów (wcześniej nos miałam prawie czarny!), nie mam zaskórników, nie mam pryszczy. Moja skóra wygląda teraz bardzo świeżo, mam wrażenie, że cały syf, jaki się gromadził latami zniknął wraz z martwym naskórkiem, a na jego miejsce pojawiła się delikatna skóra o zdrowym kolorycie.

4) Alterra, Tonik do twarzy z orchideą – 9 zł/150 ml

Tonik – co do zasady – przeznaczony jest do cery dojrzałej, ale mnie wyjątkowo przypadł do gustu. Przyjemnie odświeża, nie wysusza skóry, dobrze ją pielęgnuje i przygotowuje do dalszych zabiegów. Nie spodziewam się cudów po toniku, takie działanie przy całkowicie bezpiecznym składzie w zupełności mnie zadowala.

5) Argiletz, Maseczka z glinki – 4 zł/10 gr

Nie wyobrażam sobie, by tłusta albo mieszana cera mogła funkcjonować bez regularnego nakładania glinki. Ja glinkę na twarzy trzymam zawsze co najmniej pół godziny i co 5 minut spryskuję wodą tak, by nie zaschła. Taki sposób powoduje, że skóra jest perfekcyjnie oczyszczona, a przy tym – nie jest ściągnięta czy przesuszona. Wcześniej używałam zielonej, ale zdarzało się, że mnie podrażniała. Teraz używam czerwonej, oczyszcza tak samo dobrze, a jest łagodniejsza.

Wasze kosmetyczki: Aneta, 24 lata
Na zdjęciu:
6) Flos Lek BeECO – Krem na dzień głęboko nawilżający
7) Flos Lek BeECO – Krem na noc odbudowująco-naprawczy
8) L’biotica, Regenerujący krem do rzęs
9) Flos Lek BeECO – Maseczka relaksująco-upiększająca
10) Babydream, Krem do opalania 50+
11) AA Wrażliwa Natura, Nawilżająco-rozjaśniający krem pod oczy
12) GAL, Dermogal A+E


6) Flos Lek BeECO – Krem na dzień głęboko nawilżający – 32zł/50ml

Po raz pierwszy chyba używam kremu, który z nazwy jest nie matujący, a nawilżający. I po raz pierwszy jestem zakochana w kremie! Wchłania się do matu, mimo że konsystencja jest naprawdę treściwa, taka nawet maślana. Świetnie odżywia buźkę i jest naprawdę dobrze tolerowany przez moją skórę – nie zapycha nic a nic!

7) Flos Lek BeECO – Krem na noc odbudowująco-naprawczy – 32 zł/50 ml

Równie dobry co jego odpowiednik na dzień. Pięknie odżywia i regeneruje skórę, a przy tym nie zapycha. Dotąd kremy na noc kojarzyły mi się z konsystencją raczej tłustawą, tutaj skóra po nałożeniu jest gładka i matowa, co jest bardzo miłym zaskoczeniem.

8) L’biotica, Regenerujący krem do rzęs – 15 zł/10 ml

Mam krótkie, jasne i cienkie rzęsy, dlatego bez tuszu nie wychodzę z domu. Któregoś razu skusiłam się na Lash Love od Mary Kay, od którego – o zgrozo – rzęsy zaczęły wypadać! Nie umiałam tego opanować, porobiły mi się okropne prześwity pomiędzy włoskami. Pomocny okazał się dopiero ten krem. Nie dość, że zahamował wypadanie, to znacznie wzmocnił rzęsy. Wyglądają teraz po prostu ładniej, dlatego już się z nim nie rozstanę.

9) Flos Lek BeECO – Maseczka relaksująco-upiększająca – 36zł/100ml

Przypomina raczej bardzo treściwy krem niż maseczkę – po nałożeniu wchłania się w skórę szybko i do czysta, mimo iż moja skóra kosmetyki wchłania raczej niechętnie i powoli. Buzia po użyciu wyraźnie odzyskuje życie, jest miękka, nawilżona, uspokojona i wyraźnie zrelaksowana. Zaczerwienia bledną, a cera z szarej, ziemistej staje się zdrowa i o naturalnym kolorycie.

10) Babydream, Krem do opalania 50+ - 14 zł/75 ml

Wiosną i latem moja skóra reaguje na słońce alergicznie, ten filtr zmniejsza znacznie agresywność uczulenia. Jest gęsty, tłusty, skóra po nim mocno się błyszczy, ale zdecydowanie działa. Stosuję też czasami na twarz, mimo iż długo nie umiałam się przekonać do czegoś tak tłustego na twarzy. W połączeniu ze skrobią ziemniaczaną spisuje się jednak całkiem nieźle!

11) AA Wrażliwa Natura, Nawilżająco-rozjaśniający krem pod oczy – 15 zł/15 ml

Przyjemny kremik – dobrze nawilża i dba o skórę pod oczami. Skóra jest gładsza i nie wygląda na zmęczoną, stosowany regularnie sprawia, że worki pod oczami mniej widoczne.

12) GAL, Dermogal A+E, 17 zł/48 szt.

Początkowo go nie lubiłam, teraz nie wyobrażam sobie bez niego pielęgnacji. Stosuję go 2x w tygodniu na wieczór (niestety, bardzo śmierdzi), zawsze wykonuję przy okazji automasaż twarzy. W ten sposób olejek się szybciej wchłania i głębiej wnika. Buzia rano wygląda świetnie. Miękka, odżywiona, nawilżona - jak po jakiejś ekskluzywnej kuracji.

Wasze kosmetyczki: Aneta, 24 lata
Na zdjęciu:
13) Babydream, Żel do mycia ciała i włosów
14) Flos Lek BeECO, Masło do ciała nawilżająco-regenerujące
15) CeCe Salon, Profesjonalna odżywka z wyciągiem z alg morskich
16) Alterra, Szampon do włosów matowych i zniszczonych


13) Babydream, Żel do mycia ciała i włosów – 10 zł/500 ml

Stosuję go tylko do mycia ciała (parę razy umyłam nim twarz, ale ściągał skórę) i uważam, że tu sprawdza się bardzo fajnie. Nie przesusza, nieźle się pieni, dobrze myje, ma wygodne opakowanie z pompką. Kupiłam go, bo jest wolny od SLS-u, niemniej chyba jednak wolę olejek do mycia z Isany.

14) Flos Lek BeECO, Masło do ciała nawilżająco-regenerujące – 36 zł/200 ml

W urzekającym opakowaniu kryje się prawdziwa bomba nawilżająca. Wchłania się szybko (jak zresztą cała seria BeECO), nie pozostawia tłustego filmu, a skóra pozostaje gładka, miękka i zadbana. W porównaniu do innych maseł jest bardzo wydajne.

15) CeCe Salon, Profesjonalna odżywka z wyciągiem z alg morskich – 20 zł/1000 ml

Odżywka o naprawdę niezłym składzie (nie ma silikonów) i jeszcze lepszym działaniu. Nigdy nie miałam tak miękkich, błyszczących włosów, jak po użyciu tej odżywki. Do tego łatwo się rozczesują, przyjemnie i długo pachną. Nie obciąża włosów, mam nawet wrażenie, że są teraz lżejsze i bardziej puszyste.

16) Alterra, Szampon do włosów matowych i zniszczonych – 9 zł/150 ml

Bardzo dobrze oczyszczający szampon, o wyjątkowo przyjemnym zapachu. Trochę słabo się pieni, więc przed użyciem rozrabiam go z wodą w pojemniku po piance do mycia twarzy – dzięki temu mamy dużo piany, lepszy poślizg i niesplątane włosy. A do tego w pełni naturalną pielęgnację bez SLS-u :)

Wasze kosmetyczki: Aneta, 24 lata
Na zdjęciu:
17) Puder ze skrobi ziemniaczanej
18) Alterra, Krem tonujący do cery mieszanej i normalnej
19) Astor, Błyszczyk Shine Deluxe Jewels
20) Astor, Korektor Perfect Stay Oxygen Fresh


17) Puder ze skrobi ziemniaczanej

Kiedy zdałam sobie sprawę, że za zapychanie mojej skóry odpowiadają także pudry, zaczęłam szukać naturalnego specyfiku, bez komedogennych domieszek. Niestety, wszystkie słynne pudry – bambusowe, ryżowe, perłowe – na mojej buzi się nie sprawdziły. Albo matowały na max. godzinę, albo zostawiały tępe, płaskie, brzydkie wykończenie. Ktoś mi poradził wypróbować skrobię i okazało się, że nie dość, że nie zapycha ani odrobinę porów, to daje fantastyczny mat i naturalne, leciutko satynowe wykończenie.

18) Alterra, Krem tonujący do cery mieszanej i normalnej, 10 zł/50 ml

Jeszcze do niedawna nie wychodziłam z domu bez podkładu, teraz na co dzień zamiast podkładu używam tylko tego kremu dla ujednolicenia cery. Występuje w jednym kolorze, jednak ładnie stapia się z cerą, nie tworzy plam ani smug, mimo dość gęstej konsystencji. Nałożony bezpośrednio na inny krem lubi się rolować. Mimo wszystko – spisuje się bardzo dobrze, ma bezpieczny skład, nie zapycha – nie potrzebuję niczego innego.

19) Astor, Błyszczyk Shine Deluxe Jewels – 26 zł/5,5 ml

Żeby się Zeberki nie oburzały, że nie dodałam nic z „kolorówki”, to dam chociaż dwa na koniec ;) Kto nie lubi błyszczyków, bo zlepiają usta, kleją się do włosów, szybko znikają i świecą się od brokatu, powinien wypróbować to cudeńko! Tworzy cudowną, gładką taflę na ustach, wolną od drobinek, ale pięknie roziskrzoną. Nie skleja ust, długo się trzyma, pięknie pachnie, ma fenomenalny aplikator – kocham go od lat miłością odwzajemnioną.

20) Astor, Korektor Perfect Stay Oxygen Fresh – 27 zł/7 ml

Mam tendencję do sinych obwódek pod oczami, korektor więc w mojej kosmetyczce musi być. Ten kupiłam stosunkowo niedawno, ale wiem, że polubię się z nim na dłużej. Naprawdę nieźle kryje worki pod oczami, rozświetla okolice oka, dodaje spojrzeniu świeżości. Nie ściera się, nie zbiera w zagłębieniach, czego chcieć więcej? No może tylko tego, żeby był naturalny ;)
Wasze kosmetyczki: Aneta, 24 lata

Polecane wideo


Ten artykuł mogą komentować tylko zalogowani użytkownicy.
Jeżeli nie masz konta - zarejestruj się tutaj!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!