Tusz do rzęs na... baterie!

przejdź do komentarzy
tusze do rzęs tusze do rzęs/NY Times

Wibrująca szczoteczka u Estee Lauder i Lancome.

Estee Lauder wprowadza coś, co ma szansę stać się kosmetycznym przełomem - tusz do rzęs, którego szczoteczka zasilana jest bateriami.

W przeddzień sklepowego debiutu mascary, za pośrednictwem strony esteelauder.com/turbolash sprzedano pond tysiąc sztuk.

Co ciekawe, Lancôme miał pomysł na bardzo podobny kosmetyk - 31 lipca na rynku pojawił się Ôscillation, identycznie działający tusz do rzęs. Już pierwszego dnia sklepy Bergdorf Goodman sprzedały ich 5 tys. sztuk.

Zarówno Estee Lauder i Lancôme przekonują, że wibrująca szczoteczka ma za zadanie lepiej rozdzielać i dokładniej pokrywać rzęsy. Tylko czy takie drgania są lepsze, niż wprawna dłoń? Ponoć tak - TurboLash drga z szybkością 7500 ruchów na minutę. Nieco wolniejsza jest Ôscillation, która w ciągu 60 sekund drga 7000 razy.

Wkrótce przekonamy się, czy warte są szumu, jaki je otacza.

Tusz do rzęs na... baterie!

Tusz do rzęs na... baterie!

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!