Trzy kobiety, trzy wariacje na temat rzęs

przejdź do komentarzy
rzęsy rzęsy/Shu Uemura / Elizabeth Arden

One zmieniły rzęsy w swój znak firmowy.

Mężczyźni mówią: "To tylko rzęsy", zupełnie nie zdając sobie sprawy z ich potęgi. To właśnie dzięki umiejętnie podkreślonym rzęsom kobiety uwodzą, kuszą lub rozczulają jak niewinny psiak.

Poniżej trzy kobiety-legendy, który malowały się tak, że połowa kobiet tego świata chciała wyglądać podobnie.




Trzy kobiety, trzy wariacje na temat rzęs


Marilyn Monroe - mistrzyni uwodzenia, zmysłowego spojrzenia spod na wpół przymkniętych powiek.

Ponoć jej makijaż nie był całkiem przypadkowy - naukowcy twierdzą, że gdy kobieta patrzy na mężczyznę, który ją pociąga, jej powieki lekko przymykają się. Stąd to "sypialniane spojrzenie".

W takiej sytuacji rzęsy trzeb odpowiednio podkreślić, najlepiej zmieniając je w miękką firanę.

Dzisiejsza wersja makijażu a la Marilyn to kilka kępek sztucznych rzęs przyklejonych w zewnętrznych kącikach górnej powieki, która wcześniej została pociągnięta czarnym eyelinerem. Ważne, aby zarówno kreska jak i rzęsy robiły się grubsze przy zewnętrznej części oka. W wersji codziennej malujemy na powiece kreskę i mascarą pokrywamy tylko górne rzęsy.

Reszta makijażu powinna pozostać prosta - wystarczy odrobina różu i pół-matowa szminka.

Trzy kobiety, trzy wariacje na temat rzęs

Twiggy - miała spojrzenie Bambi. Ona nie uwodziła, on magnetyzowała. Dzięki niej modne stało się elfie piękno i to, co chudziutkie.

Kobiety naśladowały ją, nakładając 10 warstw tuszu. Idealny był do tego tusz w kamieniu (nazywany plujką), do którego - jak wskazuje nazwa - trzeba było pluć, by można było kosmetyk w ogóle nałożyć.

Dzisiaj by umalować się podobnie wystarczy stosować pionowe pociągnięcia mascary. Trochę to czasochłonne, bo każdą kępkę rzęs malujemy osobno. Za to w nagrodę dostajemy maksymalnie "otwarte" oko.

Trzy kobiety, trzy wariacje na temat rzęs

Elizabeth Taylor - dzięki niej każda kobieta marzyła o tym, by być jak Kleopatra. Jej makijaż był mocny, odważny, wręcz agresywny. Za to kobiety namiętnie naśladowały go udając się na wieczorne imprezy.

W tym sezonie Dior ma własną wariację na temat makijażu Elizabeth. Niezbędne będą - wprawna ręka, paleta dobrze kryjących cieni, eyeliner i sztuczne rzęsy, przy czym te przeznaczone na górną powiekę przyklejamy też na dole. Niestety, trzeba będzie wysilić swoją wyobraźnię i zaadaptować to na codzienne potrzeby, bo makijaż - owszem - ciekawy, ale nadaje się chyba tylko na scenę.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!