Szok! Tusz skradziony z wraku zestrzelonego samolotu

przejdź do komentarzy
jekatierina parhomenko jekatierina parhomenko/examiner.com

Jekatierina Parhomenko miała "maskarę z Amsterdamu".

Wciąż nie można odnaleźć ciał wszystkich ofiar zestrzelonego boeinga linii Malaysia Airlines, ale okazuje się, że hieny dokładnie przetrzebiły wrak samolotu.

Szybko pojawiły się doniesienia mówiące o grabieniu przez separatystów bagaży ofiar i znalazły one potwierdzenie w postaci wpisów niejakiej Jekatieriny Parhomenko, która pochwaliła się na portalach społecznościowych "maskarą z Amsterdamu”. Oczywiście nie każdy tusz do rzęs z Amsterdamu musi pochodzić z bagażu tragicznie zmarłej ofiary, ale mieszkająca w mieście Torez kobieta wyjaśniła, że maskarę ofiarował jej w prezencie kolega. Bez ogródek przyznała, że z wraku boeinga zagrabiono nie tylko kosmetyki, ale i ubrania.

Parhomenko określa siebie jako "separatystkę, która nienawidzi wszystkiego, co ukraińskie” i dlatego bez żadnych skrupułów skorzystała z tego makabrycznego podarku.


Kobieta szybko usunęła swoje konta na Twitterze i Instagramie, bo - jak nietrudno się domyślić - posypała się na nią fala krytyki, jednak przedtem napisała, że może wysłać wszystkim krytykującym ją "bieliznę i fekalia" ofiar.

 


Szok! Pochwaliła się maskarą skradzioną z wraku zestrzeloneg

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!