Robiłaś kiedyś tygodniowy test czerwonej szminki? Oto, dlaczego warto go podjąć!

przejdź do komentarzy
samoocena samoocena/unsplash.com/tina-floersch

Polecam Ci serdecznie!

Mówi się, że najmocniejszymi trendami na makijaż w tym sezonie są rozmyte smokey eyes oraz czerwona szminka. Zainspirowana tymi przesłankami, postanowiłam sprawdzić, jak wiele jest prawdy w długo powtarzanych słowach o tym, że czerwona szminka dodaje Ci odwagi, pewności siebie i każe Ci zapomnieć o swoich słabościach. Bo która z nas nie chciałaby się na 7 dni zmienić w prawdziwą babeczkę-herosa? Oto moje obserwacje!

ZOBACZ TEŻ: TEN GENIALNY TRIK POZWOLI TWOJEJ CZERWONEJ SZMINCE PRZETRWAĆ NA USTACH CAŁĄ NOC!

DZIEŃ 1


Maluję usta trzy razy pomadką matową z Golden Rose, która zwyczajnie nie chce ze mną współpracować. Szczerze powiedziawszy, wyskoczyłam dzisiaj z łóżka ciekawa tego, co przyniesie nowy dzień z czerwonym kolorem na ustach. Podekscytowanie malało z każdą minutą, która zbliżała mnie do wyjścia z domu. Ale postanowione, tak? To teraz trzeba się odważyć! (Tutaj zauważam pierwsze plusy z noszenia mocnego koloru na ustach - to tak wygląda TA pewność siebie!)

Rano słyszę kilka komplementów, które umacniają moją wiarę w to, że to była dobra decyzja. Potem spotykam się z dziwnymi spojrzeniami, zapytaniem czy jestem chora, aż odkrywam, że pomadka zwyczajnie przesunęła mi się podczas jedzenia, czego ja przezornie nie sprawdziłam. FAIL!

DZIEŃ 2


Prowadząc córkę do przedszkola spotykam sąsiadkę, która pyta się mnie zachwycona, skąd taki wybór w dzień powszedni. Wyraża też obawę przed tym, co powie mój pracodawca. Spokojnie tłumaczę jej, że to tygodniowy test, który przeprowadzam za pozwoleniem swojej szefowej i zdecydowanie widzę tego plusy. Po tej rozmowie jednak mój entuzjazm ponownie oklapł. W pracy nie udaje mi się nikogo przekonać do moich pomysłów, które są wręcz banowane a czerwona szminka nie dodaje mi zbyt wiele pazura. Kolejna porażka? Na to wygląda.

ZOBACZ TEŻ: Fenomen czerwonej szminki

DZIEŃ 3


Postanawiam raz jeszcze zmierzyć się z testem koloru, mimo, że już wieczorem poprzedniego dnia byłam bliska odpuszczenia sobie tego wyzwania i z coraz większą niechęcią podchodzę do czerwonej szminki. Raz kozie śmierć!

Wychodząc z domu w słabym humorze, z przyjemnością zauważam, że kilku mężczyzn się za mną obejrzało. Ukradkiem kontroluję w lusterku czy przypadkiem nie przeniosła mi się na zęby albo czy nie podwinęła mi się spódniczka, ale nie, to nie to. Kilku z nich nawet posłało mi serdeczny uśmiech! Pewnym krokiem wkraczam do firmy i tego dnia przełamuję bariery z koleżanką z pracy, z którą wcześniej nie mogłam złapać kontaktu. Pierwszy sukces?

DZIEŃ 4


Coraz częściej dochodzę do wniosku, że sekret tkwi w zbudowanym wewnętrznie poczuciu własnej wartości. Im bardziej sama sobie odpuszczam i im mniej myślę o tym, co sądzą o mnie inni, tym lepiej się czuję z kolorowymi ustami. Po pracy biegnę załatwić kilka formalności na mieście i przy tym totalnie zapominam o tym, jak czerwony kolor na ustach działa na inne kobiety – starsza kobieta w urzędzie kąśliwie komentuje nie tylko mój makijaż, lecz także... krótką spódniczkę. Wszystkim jednak nie dogodzisz.

DZIEŃ 5


Rano wstaję spóźniona i przebiegam na czerwonym świetle po pasach. Zanim zdążę dotknąć chodnika, widzę kątem oka policyjny samochód, który już na mnie czeka. Uśmiecham się szeroko, potem mam łzy w oczach, ale i tak odchodzę skruszona z mandatem w ręku. Dzień poprawia się dopiero wtedy, gdy znajomy barista pyta mnie przy kasie o powody tak słabego humoru. Proponuje w ramach rozweselenia kawę na koszt firmy. Czyli jednak działa?

DZIEŃ 6


Wieczorem wychodzę z koleżankami na koncert. Kontynuuję wyzwanie czerwonej szminki i uparcie noszę ją na ustach. Przyjaciółki są zachwycone mocnym kolorem, a ja od razu czuję się lepiej. Szeroki uśmiech pomaga nam też uniknąć sprzeczki z ochroniarzem, który nie chce nas wpuścić za barierki ze szklaną butelką gazowanego napoju. Sobotni test uważam za zdany na 6!

DZIEŃ 7


Pod koniec testów zaczynam się zastanawiać, czy go nieco nie przedłużyć? W spokojną niedzielę nie widzę ani plusów, ani minusów wynikających z noszenia czerwonej szminki na ustach. Wiem jednak, że ten tydzień pozwolił mi poznać samą siebie z innej strony. Uważam, że warto to zrobić test swojej osobowości! Kto wie, może dowiesz się czegoś nowego na swój temat?

Podejmiesz wyzwanie czerwonej szminki?

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Wasze komentarze (5): sortuj