Rihanna o swoich najnowszych perfumach

przejdź do komentarzy
rihanna rihanna/Parlux

Skąd pomysł na nazwę i jak pachną?

Rihanna co prawda swoje perfumy wprowadzi na rynek dopiero za kilka miesięcy, ale od dłużego czasu już sporo mówi się o zapachu Reb'l Fleur.

- Moja babcia z Barbadosu mówiła na mnie "Buntowniczy Kwiat" - Rihanna wyjaśnia magazynowi People pochodzenie nazwy.

Co do tego nie było wątpliwości. Dużo więcej problemów nastręczyło stworzenie samego zapachu.


- Przez lata gromadziłam zapachy, których mieszanka miała dać coś naprawdę mojego. Chciałam jednak czegoś, co by mówiło: "Tu była Rihanna". Czegoś smacznego i specjalnego, zapachu z subtelnymi nutami, które unosząc się zostawiają seksowne wspomnienie - mówi.

Ostateczny efekt?

Na perfumiarske alter ego piosenkarki złożyły się dojrzałe karaibskie owoce i tamtejsze kwiaty, a wszystko to okraszone wanilią, paczuli i bursztynem.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!