Pozwała Victoria's Secret za stringi

przejdź do komentarzy
moda moda/MSNBC

Czy warto iść do sądu przez wadliwą bieliznę?

Aż trudno powstrzymać się od śmiechu, bo chociaż kobieta, o której mowa mogła naprawdę cierpieć, to cała sprawa wydaje się co najmniej niecodzienna.

Pewna Amerykanka postanowiła pozwać firmę Victoria's Secret za uszczerbek na zdrowiu spowodowany ich stringami.

Bielizna miała przyczepione metalowe ozdoby w kształcie serduszek. W trakcie jej wkładania jedna klamerek utrzymujących metalowe serduszka oderwała się i wpadła właścicielce prosto do oka. Kobieta znalazła się w szpitalu, gdzie powiedziano jej, że jej rogówka została rozcięta w trzech miejscach.

Zapytana o to, czy rzeczone stringi nosiła wielokrotnie, odparła:

- Mam dużo bielizny Victoria's Secret, więc nie musiałam ich nosić często.

Adwokat poszkodowanej twierdzi, że firma wprowadzając na rynek wadliwy produkt naraża klientki.

Tak, oto całe Stany. Tam na jednego mieszkańca przypada największa liczba adwokatów.

Co ciekawe jednak, na oficjalnej stronie Victoria's Secret nie znajdziemy już stringów, które ozdobione są metalowymi elementami...

Poniżej wadliwe stringi:
Kobieta pozywa Victoria's Secret za majtki Kobieta pozywa Victoria's Secret za majtki

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!