Powrót zabudowanej bielizny

przejdź do komentarzy
dziennik bridget jones dziennik bridget jones/YouTube

Stringi precz!

Pamiętacie scenę z wielkimi majtkami w „Dzienniku Bridget Jones”? Teraz zabudowana bielizna nie jest powodem do wstydu – wręcz przeciwnie, jest na nowo w modzie.

Jak można przeczytać w brytyjskiej prasie, kobiety kupują obecnie o wiele częściej bieliznę, która służy ich sylwetce: figi z wyższą talią pozwalają uzyskać figurę zbliżoną do bardzo pożądanej obecnie „klepsydry”.

Zabudowana bielizna uchodzi po prostu za bardziej elegancką. W cenie są dekoracje – koronki, różnego rodzaju zdobienia, falbanki. Dzięki temu nawet modelująca bielizna staje się seksowna.


Stringi tymczasem stają się passe. Trinny Woodall (połowa duetu Trinny&Susannah) czy modelka Elle McPherson twierdzą, że skąpe majteczki są nie tylko w złym guście, ale i niewygodne.
 



Propozycja marki Triumph

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!