Pewna modelka napisała szokujący list do Kendall Jenner

przejdź do komentarzy
kendall jenner kendall jenner/© Fame/Flynet

Już wiemy, czemu chce się zgasić papierosa w drinku tej celebrytki.

Castingi, trudy mieszkania w obcych miastach bez rodziny i przyjaciół, kilkunastogodzinne dnie pracy - znają je modelki, która pragną zrobić karierę w branży. Nie wszyscy mają pod górkę, bo Kendall Jenner na pokaz Chanel trafiła szybciej, niż którakolwiek modelka. I już wydaje się być ulubienicą projektantów.

Arisce Wanzer, modelka, twierdzi, że siostra Kim Kardashian tak naprawdę wcale nie musiała pracować, by dotrzeć tam, gdzie jest. I jest tym sfrustrowana. Na tyle, że postanowiła wystosować do Kendall list otwarty. Całość przeczytacie tutaj, my publikujemy fragmenty.

Droga Kendall,
Jeśli potrafisz, na moment odetnij się od obecnej sytuacji i przejdź z życia ponad stan do takiego, w którym każda twoja prośba i żądanie nie spotyka się ze słowem "tak". Wyobraź sobie, że pochodzisz z małego miasteczka i/lub z kraju Trzeciego Świata, gdzie twoim jedynym sposobem na to, by dotrzeć do twego obecnego statusu społecznego, by spełnić marzenia, zdobyć zieloną kartę czy po prostu lepsze warunki pracy, jest zostać modelką. Musisz poświęcić od sześciu miesięcy do roku, podpisując kontrakty, które ledwo rozumiesz, a do których musisz się stosować, praktycznie nie mając wyboru. Jesteś z dala od rodziny, przyjaciół i wszystkiego tego, co znasz. Mieszkasz w Nowym Jorku w jednopokojowym mieszkaniu z sześcioma innymi dziewczynami w podobnej sytuacji.

Czy wspominałam, że masz tylko 17 lat, gdy to wszystko się dzieje? To oznacza, że musisz uczyć się gdzieś między nauką chodzenia dla agencji, castingami co kilka dni, zdjęciami próbnymi i próbą poznania twojej nowej dzielnicy, wypadami do siłowni i być może próbami zarobienia odrobiny grosza od czasu do czasu. Ach, a twoje mieszkanie i zdjęcia próbne nie są za darmo, to tak na marginesie. Są dodawane do rachunku agencji, podobnie jak stroje z castingów i rachunki za telefon. Co oznacza, że jeśli nikt cię do niczego nie zatrudni, będziesz mieć poważne długi; niektóre dziewczyny są winne do 30 tys. dolarów za rok (to ponad 100 tys. zł - przyp. red.).

(…)

Casting po castingu i nie możesz się odnaleźć. Ale nagle, po tygodniu pełnym słowa "nie", katowaniu się na siłowni, wykańczających zajęć i obcięciu jedzenia o połowę, braku kontaktu z rodziną i sypianiu w jednym pokoju z sześcioma identycznie wyczerpanymi dziewczynami, telefon dzwoni. Twój agent chcę, byś na 8 rano przyszła na przymiarkę do Marca Jacobsa. O Boże, będziesz u Marca Jacobsa! To jak spełnienie marzeń! (…)
Za kulisami cyrk ubrań, fryzur, makijaży, krzyki, wywiady dla Fashion TV (…). Są wszystkie wielkie nazwiska, w tym Twoje osobiste bohaterki i bohaterowie, jak Hanne Gaby Odiele, Karlie Kloss, Joan Smalls, Jamie Bochert, Anna Wintour i Marc Jacobs we własnej osobie - lista się nie kończy! Naprawdę trafiłaś do pierwszej ligi!

Ale czekaj, czy to nie gwiazdka reality show, uczesana i umalowana? Tak, to na pewno Kardashianka albo ktoś taki. Co ona tu robi? Przyjechała metrem? Była na castingu? Z jakiej jest agencji? Nie widziałam jej w ubiegłym sezonie. Czy ona potrzebuje jeszcze WIĘCEJ sławy? WIĘCEJ pieniędzy? Zielonej karty? Czy nie dostaje wystarczająco dużo pieniędzy z tych ignoranckiego amerykańskiego show? Czy jej siostra nie uprawiała z kimś seksu przed kamerą i czy nie czerpie z jego sprzedaży korzyści, by rodzina była sławna? Ta dziewczyna nie zrobiła nawet połowy rzeczy, co ty (pamiętaj, że NIE jesteś "KJ" w tym scenariuszu) i to jest pewne. Jak klocki domina, od Vogue po Givenchy, moda sprzedaje się ignoranckim masom za pieniądze. Co stało się ze sztuką, rdzenną częścią mody? Czy to wszystko naprawdę umarło razem z Alexandrem McQueenem?

(…) Cały prestiż bycia "wybraną" przez Marca, Annę czy Ricardo niknął - to deprecjonuje całe twoje jestestwo. Myślałaś, że jesteś wyjątkowa, że twoja ciężka praca w końcu się opłaciła. Nie zdawałaś sobie sprawy, że te pożądane miejsca były na sprzedaż. (…)

Za pięć minut wychodzisz na wybieg, więc palisz, żeby uspokoić nerwy. Musisz zgasić papierosa, a tu stoi drink Kendall Jenner. I nagle czujesz się trochę lepiej.

Do następnego razu, Ariscetokraci!
Arisce


Pewna modelka napisała szokujący list do Kendall Jenner

Pewna modelka napisała szokujący list do Kendall Jenner

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!