Perfumy w pracy?

przejdź do komentarzy
perfumy perfumy/Office Politics

Pewna Amerykanka pozwała znajomą z pracy za silny zapach!

Tak, to Stany Zjednoczone - tam podobne procesy już nikogo nie dziwią. Dla nas to wciąż jednak coś, co podnosi brwi w lekkim szoku: pewna Amerykanka, Susan McBride, pozwała swoją znajomą z pracy. Za co?

Kobieta twierdzi, że jej koleżanka używała zbyt silnych perfum, które utrudniały jej oddychanie.


I - jak łatwo się domyślić - McBride, posiadaczka wrażliwego nosa, domaga się finansowego zadośćuczynienia.


A czy nie lepiej było delikatnie wyperswadować znajomej stosowanie silnego zapachu? Tego już nie ujawniła.

Jakiś czas temu media donosiły o innym przypadku: pewna pracownica biura została zwolniona z powodu zbyt silnych perfum, jakich używała. Po dwukrotnym upomnieniu (na wniosek skarżących się kolegów) i nie zastosowaniu się do uwag została bez pracy.

O ile reakcja wspomnianej Amerykanki może wydawać się przesadzona, to praca z osobami, które perfumują się intensywnie, często stanowi problem. Tylko co wtedy? Macie na to jakieś sposoby?

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!