Pachnieć jak nasz facet...

przejdź do komentarzy
kate walsh kate walsh/Kate Walsh

Pewna gwiazda już wpadła na taki pomysł.

Zapach ukochanego mężczyzny to zapach, który najchętniej nosiłybyśmy przy sobie cały czas. Ba! My chciałybyśmy się nim otoczyć, wtulić w niego, schwytać i zamknąć w buteleczkę, by móc przypomnieć sobie jego ciało o każdej porze.

A gdy wybieramy mu perfumy... Cóż, to w końcu głównie nam mają się podobać. I najczęściej kończy się tak, że prezentując mu jakiś flakon same ukradkiem spryskujemy się jego zawartością. Męskie zapachy są bardziej intensywne, z "pazurem" i potrafią zadziwiająco dobrze pasować do kobiety.

Kate Walsh postanowiła wykonać rzecz do tej pory niewykonalną i stworzyć... męski zapach dla kobiet. Lub inaczej: zapach mężczyzny przeznaczony dla pań.

Na rynku pojawi się niebawem Boyfriend (Chłopak), za którym kryje się historia z bolesnym rozstaniem w tle.


Gdy Kate kończyła znajomość z pewnym mężczyzną, bardzo brakowało jej jego zapachu. Poszła więc do perfumerii i w akcie desperacji kupiła perfumy, których on używał.

- I wtedy mnie olśniło - opowiada. - Nie musich mieć chłopaka, by mieć Chłopaka!

Brzmi zachęcająco, ale zapach raczej nie trafi na sklepowe półki w Polsce. Od czego jednak są zagraniczne wojaże, sklepy internetowe i Allegro?
 




Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!