Nowa odsłona maseczek w płachcie - wersja na sucho zastąpi koreańskie kosmetyki?

przejdź do komentarzy
maski do twarzy maski do twarzy/iStock

Skusicie się?

Uwielbiamy dobre maski do twarzy. To natychmiastowe nawilżenie, odżywienie i zregenerowanie, którego potrzebujesz, by odzyskać piękną cerę.

ZOBACZ TEŻ: LŚNIĄCE I PACHNĄCE. POZNAJ PERFUMY DO WŁOSÓW!

Azjatyckie maseczki w płachcie podbijają rynek kosmetyczny. Ich konsystencja jest nieco specyficzna – mokry, śliski materiał trochę nas nie przekonuje. Tym bardziej, że wymagają one przynajmniej 15 minut bezczynnego leżenia. Dlatego, kiedy usłyszałyśmy o nowych suchych maseczkach byłyśmy bardzo zaciekawione nową formułą.

Cienkie, rozciągliwe maski nasycone zostały odżywczymi olejkami roślinnymi , które pod wpływem temperatury ciała rozpoczynają swoje działanie.

ZOBACZ TEŻ: PEŁNE, MIĘKKIE I BŁYSZCZĄCE - WYPEŁNIACZE LEPSZE NIŻ MAKIJAŻ?

Rozciągnięte na twarzy przypominają nieco maskę Hannibala Lectera, ale efekt, który dzięki nim uzyskasz to znaczne wygładzenie zmarszczek i rozjaśnienie skóry.

Produkcją kosmetyków zajęła się firma Nannette de Gaspe. Oprócz maski do twarzy, istnieją również wersje do oczu, szyi, dłoni, biustu i pośladków.

Skusicie się?



Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość

Wasze komentarze (2): sortuj
  • gość: gość 03-09-18, 13:37 cytuj
    lubię takie nakładane maseczki nie muszę się brudzić żeby je nałożyć albo pędzla . Osobiście zazwyczaj jak kupie maseczki to z sesamis jakoś najbardziej mi podpasowały i ich używam
  • gość 01-09-18, 12:56 cytuj
    Niby czemu wymagają bezczynnego leżenia? Ja nakładam maseczkę i dalej robię swoje, w czym problem?