Nie uwierzycie, czym Minge zainspirowała się projektując suknie dla Rozenek!

przejdź do komentarzy
ewa minge ewa minge/Instagram/KAPiF/Newseria

Niecodzienna inspiracja...

Od ślubu Małgorzaty Rozenek i Radka Majdana minął już prawie tydzień. Nie oznacza to jednak, że media przestały wałkować temat! Mówi się o tym, że zdecydowanie był to ślub roku i bardzo ciężko będzie go przebić. Na uwagę zasługuje nie tylko miejsce ceremonii, ale również przepiękna suknia ślubna, która została zaprojektowana specjalnie dla Rozenek przez Ewę Minge.

ZOBACZ: MAMY SZKICE PROJEKTU DRUGIEJ SUKNI ŚLUBNEJ MAŁGORZATY ROZENEK!

Perfekcyjna pani domu od samego początku wiedziała, co chce założyć na siebie w swoim wielkim dniu. Suknia miała odebrać gościom mowę i wyglądać, jak z prezentacji kolekcji haute couture.

– Pomyślałam sobie, że ma to być wyjątkowa suknia, ma być wow. Gosia chciała, żeby to było wow, więc było wow – mówi Ewa Minge agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Rozenek zainspirowała się suknią, którą minge zaprojektowała na potrzeby filmu Dolina Bogów Lecha Majewskiego. Suknia projektowana była do scen balu przy fontannie di Trevi w Rzymie.

– Ta suknia rzeczywiście była niezwykle trafiona i John przychodził do mnie, i Josh, i reżyser mi kilkakrotnie dziękował, co się rzadko zdarzało u tego reżysera, żeby dziękował, bo to jest uroczy, ale bardzo wymagający człowiek – mówi Ewa Minge.

Suknia nie wyglądała identycznie, jak ta z filmu. Największą różnicą był kolor - zamiast czerwieni pojawiła się gołębia szarość, symbolizująca skromność i przywodząca na myśl mgłę. Inspiracją do wykończenia sukni posłużył Ewie Minge... charakterystyczny głos panny młodej!

– On jest takim srebrem skażony, ten głos, dlatego użyliśmy w tej sukni kawałki prawdziwego starzonego srebra. Kreacja była szyta ręcznie, haftowana srebrnymi nićmi specjalnie wzmocnionymi, znalazły się na niej starzone cyrkonie – mówi Ewa Minge.

Suknia powstawała miesiąc i pracowały nad nią dwie krawcowe specjalizujące się w pracach haute couture. Zarówno Minge, jak i Rozenek chciały uniknąć zainteresowania paparazzi, dlatego spotykały się aż w okolicach Puszczy Nadnoteckiej.

– Wiedzieliśmy, że tam nie będzie żadnych paparazzi, że nikt jej nie będzie śledził, czuła się jak u siebie w domu, a jak było trzeba, dziewczyny były głodne, ona się spóźniała, to zakładała, że będą głodne i z trasy z zupą przyjeżdżała do nas – mówi Ewa Minge.

ZOBACZ TEŻ: MAŁGORZATA ROZENEK O RELACJI RADKA Z JEJ BYŁYM MĘŻEM

Spodziewałyście się tego?


Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!