Marina Łuczenko zdradza sekrety swoich pięknych włosów! (FOTO)

przejdź do komentarzy
marina łuczenko marina łuczenko/KAPiF / Instagram (@marina_official)

Co robi, że wyglądają tak dobrze?

Marina Łuczenko to jedna z bardziej rozpoznawalnych polskich WAG's. Dziewczyny uwielbiają ją za naturalność i za to, że pomimo tego co osiągnęła, woda sodowa nie uderzyła jej do głowy. Marina jest piękną kobietą, która właśnie postanowiła, że będzie dzielić się swoimi trikami urodowymi z obserwatorkami na Instagramie. Jesteście ciekawe?

ZOBACZ: TEGO SIĘ NIE SPODZIEWACIE! MARINA ŁUCZENKO ZOSTAŁA TWARZĄ MARKI KOSMETYKÓW!

Na pierwszy rzut poszły włosy. Marina regularnie dostaje za nie mnóstwo komplementów, wystarczy tylko przejrzeć komentarze pod jej zdjęciami. Piosenkarka zdradziła, jak wygląda jej rytuał pielęgnacyjny.

- Dziewczyny, pytacie mnie często o moje włosy.
Mimo sporadycznego farbowania (max 3 razy w roku) i częstych stylizacji podczas różnych sesji (wtedy cierpią najbardziej) są w niezłej kondycji.
Zdradzę Wam, co robię na codzień i jak o nie dbam. Jeśli chcesz mieć piękne i zdrowe włosy to nie farbuj, a zwłaszcza nie rozjaśniaj włosów jeżeli nie musisz! To je najbardziej niszczy. W większości przypadków natura wie co robi. 
Jeżeli jednak musisz, ze względu np. na siwe włosy, odrosty czy zwyczajnie chcesz, staraj sie robić to jak najrzadziej.
Ja dzień przed wizytą u fryzjera nakładam maskę np. olaplex, żeby je zabezpieczyć. O moją bezpieczną koloryzacje dba salon @rubyblue_ 
Przede wszystkim staram się ich nie myć codziennie. Suszenie suszarką bardzo je niszczy. Myje je co 2-3 dni. Częstsze mycie w moim przypadku nie jest konieczne. 
Po drugie, zawsze przed planowanym myciem na suche włosy nakładam obficie olej kokosowy na noc, na całej długości (nie u nasady).
Czasami olej arganowy ,wtedy nakładam go od nasady. 
Na noc plotę warkocza. Opuszczam
głowę w dół i plotę warkocza odwrotnie, do góry. Takim sposobem długie włosy podczas snu mniej się niszczą i nie obcierają sie o poduszkę. Powłoczka na poduszkę powinna być jedwabna lub satynowa ponieważ taka korzystnie wpływa na włosy oraz na naszą cere.
Wracając do mycia, jeżeli nie jest to mycie poprzedzone aplikacją maski kokosowej to najpiew mocze włosy i nakładam np. mniej lubianą przeze mnie odżywkę ( jakąś nie trafioną) na same końce, a następnie nakładam szampon (bez sls parbenow itd) u nasady. Dalej myję i spłukuję oraz nakładam ulubioną odżywkę na końce i trzymam 2 minuty, przeczesując włosy grubym grzebieniem. Na koniec zawsze spłukuje włosy zimną wodą, żeby zamknąć łuskę. 
Jeżeli mam czas i nie muszę wyglądać świetnie to pozwalam im samoistnie wyschnąć. Jeżeli jednak planuję się pokazać publicznie na jakimś evencie, to trzymam w ręczniku kilka minut. Spryskuję odżywką , która chroni przed ciepłem. Następnie suszę, zawsze głową w dół, na owalnej szczotce zawsze kończąc suszenie zimnym nawiewem.

Zazwyczaj sama podcinam włosy. Używam do tego elektrycznej maszynki, którą pożyczam od męża, lub nożyczek, które kupiłam
w sklepie fryzjerskim i nie tnę nimi absolutnie nic oprócz włosów.
Podcinam je co miesiąc, tylko w pełni księżyca. Odrastają wtedy szybciej i są ładniejsze. Jeżeli zapuszczasz włosy to tym bardziej podcinaj je co miesiąc, chociaż odrobinkę. Kiedyś zapuszczałam włosy i ich nie obcinałam, a one wcale nie rosły i kruszyły się. Od kiedy zaczęłam podcinać włosy regularnie w pełni księżyca ,co miesiąc ścinam około 2,5cm. 
Skąd te rutuały? Ponieważ kiedyś pod wpływem mody na włosy ombre, mocno rozjaśniałam końce. Moich włosów zrobiło sie dużo mniej. Chcąc się ratować, doczepiłam włosy najmniej inwazyjną metodą czyli na warkocze .
Nie jestem w stanie jednak znieść żadnej sztuczności na swoim ciele, ani doczepianych włosów czy rzęs.
Dlatego szybko je ściągnęłam i załamałam się, gdy zobaczyłam co z nich zostało. Przeczytałam wiele porad na blogach dotyczących naturalnej pielęgnacji włosów. Uparłam się, że doprowadzę swoje włosy do takiego stanu w jakim były, zanim zaczęłam z nimi eksperymentować.
Udało mi się to. Teraz rozjaśniam je tylko delikatnymi refleksami by dodać im objętości. 
Kazdy ma inny rodzaj włosa, dlatego moje rady nie muszą być dobre dla wszystkich. Mam nadzieję jednak, że wiele osób z nich skorzysta. Pamiętajcie, że trzeba być systematycznym, a pierwsze efekty zobaczysz dopiero po minimum 3 miesiącach. Powodzenia. Piszcie co myślicie i czy chcecie więcej?❤️ Buziaki
- napisała gwiazda.

ZOBACZ: MARINA DODAŁA ZDJĘCIE W BIKINI. WIDAĆ CIĄŻOWY BRZUSZEK?


Spodziewałyście się takich porad?



Część 1.#BeautyByMaRina #TipsByMaRina Dziewczyny, pytacie mnie często o moje włosy.
Mimo sporadycznego farbowania (max 3 razy w roku) i częstych stylizacji podczas różnych sesji (wtedy cierpią najbardziej) są w niezłej kondycji.
Zdradzę Wam, co robię na codzień i jak o nie dbam. Jeśli chcesz mieć piękne i zdrowe włosy to nie farbuj, a zwłaszcza nie rozjaśniaj włosów jeżeli nie musisz! To je najbardziej niszczy. W większości przypadków natura wie co robi. 
Jeżeli jednak musisz, ze względu np. na siwe włosy, odrosty czy zwyczajnie chcesz, staraj sie robić to jak najrzadziej.
Ja dzień przed wizytą u fryzjera nakładam maskę np. olaplex, żeby je zabezpieczyć. O moją bezpieczną koloryzacje dba salon @rubyblue_ 
Przede wszystkim staram się ich nie myć codziennie. Suszenie suszarką bardzo je niszczy. Myje je co 2-3 dni. Częstsze mycie w moim przypadku nie jest konieczne. 
Po drugie, zawsze przed planowanym myciem na suche włosy nakładam obficie olej kokosowy na noc, na całej długości (nie u nasady).
Czasami olej arganowy ,wtedy nakładam go od nasady. 
Na noc plotę warkocza. Opuszczam
głowę w dół i plotę warkocza odwrotnie, do góry. Takim sposobem długie włosy podczas snu mniej się niszczą i nie obcierają sie o poduszkę. Powłoczka na poduszkę powinna być jedwabna lub satynowa ponieważ taka korzystnie wpływa na włosy oraz na naszą cere.
Wracając do mycia, jeżeli nie jest to mycie poprzedzone aplikacją maski kokosowej to najpiew mocze włosy i nakładam np. mniej lubianą przeze mnie odżywkę ( jakąś nie trafioną) na same końce, a następnie nakładam szampon (bez sls parbenow itd) u nasady. Dalej myję i spłukuję oraz nakładam ulubioną odżywkę na końce i trzymam 2 minuty, przeczesując włosy grubym grzebieniem. Na koniec zawsze spłukuje włosy zimną wodą, żeby zamknąć łuskę. 
Jeżeli mam czas i nie muszę wyglądać świetnie to pozwalam im samoistnie wyschnąć. Jeżeli jednak planuję się pokazać publicznie na jakimś evencie, to trzymam w ręczniku kilka minut. Spryskuję odżywką , która chroni przed ciepłem. Następnie suszę, zawsze głową w dół, na owalnej szczotce zawsze kończąc suszenie zimnym nawiewem. (czytaj dalej nastepny post)

Post udostępniony przez MaRina (@marina_official)



💇🏻‍♀️👸🏻Cześć 2. #BeautyByMaRina #CareByMaRina #TipsByMaRina #BeautyByMaRa Kontynuacja❗️(...) Zazwyczaj sama podcinam włosy. Używam do tego elektrycznej maszynki, którą pożyczam od męża, lub nożyczek, które kupiłam
w sklepie fryzjerskim i nie tnę nimi absolutnie nic oprócz włosów.
Podcinam je co miesiąc, tylko w pełni księżyca. Odrastają wtedy szybciej i są ładniejsze. Jeżeli zapuszczasz włosy to tym bardziej podcinaj je co miesiąc, chociaż odrobinkę. Kiedyś zapuszczałam włosy i ich nie obcinałam, a one wcale nie rosły i kruszyły się. Od kiedy zaczęłam podcinać włosy regularnie w pełni księżyca ,co miesiąc ścinam około 2,5cm. 
Skąd te rutuały? Ponieważ kiedyś pod wpływem mody na włosy ombre, mocno rozjaśniałam końce. Moich włosów zrobiło sie dużo mniej. Chcąc się ratować, doczepiłam włosy najmniej inwazyjną metodą czyli na warkocze .
Nie jestem w stanie jednak znieść żadnej sztuczności na swoim ciele, ani doczepianych włosów czy rzęs.
Dlatego szybko je ściągnęłam i załamałam się, gdy zobaczyłam co z nich zostało. Przeczytałam wiele porad na blogach dotyczących naturalnej pielęgnacji włosów. Uparłam się, że doprowadzę swoje włosy do takiego stanu w jakim były, zanim zaczęłam z nimi eksperymentować.
Udało mi się to. Teraz rozjaśniam je tylko delikatnymi refleksami by dodać im objętości. 
Kazdy ma inny rodzaj włosa, dlatego moje rady nie muszą być dobre dla wszystkich. Mam nadzieję jednak, że wiele osób z nich skorzysta. Pamiętajcie, że trzeba być systematycznym, a pierwsze efekty zobaczysz dopiero po minimum 3 miesiącach. Powodzenia. Piszcie co myślicie i czy chcecie więcej?❤️ Buziaki #healthyhair #hair #hairtips #haircare #beautytips #beautyfulhair #hairstyle #shinyhair

Post udostępniony przez MaRina (@marina_official)



Marina Łuczenko zdradza sekrety swoich pięknych włosów! (FOTO)

Marina Łuczenko zdradza sekrety swoich pięknych włosów! (FOTO)

Marina Łuczenko zdradza sekrety swoich pięknych włosów! (FOTO)

Marina Łuczenko zdradza sekrety swoich pięknych włosów! (FOTO)

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!