Maffashion: Nie przepracowałam ani jednego dnia!

przejdź do komentarzy
maffashion maffashion/Instagram

Najnowsze wyznania blogerki.

Blogerki modowe zdecydowanie w dalszym ciągu są na fali. Maffashion była gościem w dzisiejszym Dzień Dobry TVN. W rozmowie z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem zdradziła kilka ciekawostek!

ZOBACZ TEŻ: BLOGERKI NIE MOGŁY ODPUŚCIĆ SELFIE Z BRITNEY SPEARS!

Prokop zaczął rozmowę dosyć ostro. Dziennikarz (celowo lub nieświadomie) pomylił Maff z... Jessiką Mercedes!

A wiesz co nas trochę denerwuje w Tobie? No np. nas zmartwiło, że tak się lubisz chwalić tym, że wszystko jest za darmo - powiedział.

Nie, nie, nie. To nie ja. Nie wszystko, co powiedziały koleżanki można też mi przypisać. To nie jest też na pewno cytat z tego co ja powiedziałam, a czy mam za darmo? Za darmo to ja bardzo dużo rzeczy robiłam na początku bloga. Tak naprawdę z koleżankami od 2 lat to my na tym zarabiamy. Wcześniej to robiłyśmy "for fun" - odpowiedziała Julia.

Nie obyło się również bez poruszenia tematu pieniędzy i lansu. Dlaczego blogerki chwalą się tym, że np. jeżdżą za granicę na koszt sponsora?

To jest taki troszeczkę Big Brother. Ludzie interesują się naszym życiem, lubią nas podglądać. Z resztą, ludzie bardzo lubią podglądać życie innych, było już dużo programów tego typu, takie reality show - powiedziała Maff.

Czy ktoś pomagał jej w życiu?


Pracowałam na etacie w salonie z biżuterią, w agencji reklamowej, ale to jeszcze w rodzinnym mieście. Sama utrzymywałam się w Warszawie, no i dalej sama się utrzymuje. Na studia sobie też sama zapracowałam. Mam swój sklep internetowy i on już ma 3 lata. Aleee... tego jeszcze nigdy nie mówiłam, mówię to tutaj po raz pierwszy, rezygnuje z tej współpracy, bo prowadziłam sklep z koleżanką, i zakładam coś nowego. Będzie to nowy brand. Ale nic więcej już nie powiem! - uchyliła rąbka tajemnicy blogerka.

A co Kuczyńska mówi o swojej pracy?

W momencie kiedy nasze hobby, nasza pasja, stała się czymś, z czego możemy się utrzymywać, zarobić na tym pieniądze, nie ma nic przyjemniejszego! Tak naprawdę ja nie przepracowałam ani jednej godziny! Ja się budzę rano i chce wstać, chce odpisać już na te maile, zajmować się tym wszystkim i wymyślać coś nowego, bo mi to sprawia naprawdę przyjemność. Z resztą, jestem taką osobą, która nie umie siedzieć w miejscu - opowiadała o swojej pasji.

Marcin Prokop oczywiście nie odpuścił pytania o stylizację za 900 złotych.

900 złotych to jest bardzo dużo. Ale chciałabym sprostować. W tym programie, z tego co wiem, te dziewczyny mają 900 złotych na dwie stylizacje, nowe rzeczy. Nie mogą się posiłkować second handem, nie mogą wziąć rzeczy ze swojej szafy, tylko muszą kupić nowe. W takim wypadku 900 złotych może się wydać małą kwotą - podsumowała.

Cały wywiad znajdziecie TUTAJ.








Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!