Kto zdał egzamin ze stylu podczas otwarcia teatru?

przejdź do komentarzy
maria seweryn maria seweryn/© KAPiF

Niektórzy przyszli w wypchanych dżinsach albo bamboszach.

Otwarcie nowego przybytku kultury, jakim jest teatr, kojarzy się nam z eleganckimi toaletami i odpowiednimi manierami. Okazuje się jednak, że nie nie wszyscy artyści
mają wyczucie smaku. Są i tacy, którzy na premierowy pokaz spektaklu w nowym teatrze potrafią przyjść w luźnych dżinsach, wypchanych na kolanach.

Tak właśnie było podczas sobotniej inauguracji Och-Teatru, placówki, którą razem z córką, Marią Seweryn, prowadzi Krystyna Janda.

Gospodyni wieczoru wypadła rewelacyjnie. Seweryn, której do tej pory zdarzało się błądzić na manowcach mody, tym razem wyglądała naprawdę dobrze. Strój dobrała zarówno do sytuacji, jak i do swojej figury.

A inni? Rozczarował nas wizerunek projektanta, Tomasza Ossolińskiego. O zawrót głowy przyprawiła stylizacja Ewy Telegi. Dlaczego? Szczegóły na zdjęciach.





Brawo Seweryn! Czarny garnitur z kamizelką wykończony czerwonymi wyłogami wyglądał bardzo ładnie na wysokiej, dobrze zbudowanej aktorce. Jedyne zastrzeżenia mamy do
koloru pomadki - wolelibyśmy szkarłat, niż zgaszony róż, no i ten rozchełstany dekolt. W sumie odrobina nonszalancji nie jest szkodliwa, ale tu było jej ciut za dużo. Ocena: +4


Zofia Czerwińska - stara, dobra szkoła elegancji. Aktorka postawiła na klasyczny, lekko połyskujący garnitur ze spodniami. Do tego kontrastujące dodatki. Ocena: 5


To i tak dobrze, że Maria Peszek nie przyszła na otwarcie teatru w jednej ze swych wystrzałowych kreacji. Całość tym razem była spójna, nowoczesna, choć zupełnie
nie elegancka. Doceniamy jednak fakt, że wizerunek artystki tym razem był w miarę stonowany. Dając Peszek czwórkę zastanawiamy się, jak mogła zrobić sobie coś takiego na głowie... Ciągle nie możemy się przyzwyczaić.


Andrzej Strzelecki z żoną - bez żadnych rewelacji i ekscesów, ale jak na tę okazję - przyzwoicie. Aktor przemycił w swoim stroju zamiłowanie do sportu, nie dał się wcisnąć w garnitur i krawat. Jego żona w monotonnej czerni. Całość ocenimy na -4.


Jurek Owsiak mimo opinii największego luzaka w kraju, tym razem wyglądał niemal poważnie. O tym, że mamy do czynienia z rockandrollowcem świadczył kolorowy T-shirt (zresztą oryginalny) i okulary. Naszym zdaniem Owsiak powinien dostać piątkę!


Tomasz Ossoliński totalnie nas rozczarował. Rozumiemy, że projektant lubi swoją wysłużoną kurtkę, ale jak długo można eksploatować jedno ubranie? Luźne spodnie w ulubionym stylu Ossolińskiego też nas nie ujęły. Projektantowi dajemy dwóję.


Katarzyna Adamik na luzie także nas nie przekonała. Premiera w takich dżinsach? Od nas dwójka.


Ewa Telega chciała być drapieżna i nowoczesna zarazem. Nie wyszło. Buty w stylu emu wyglądały jak bambosze, spodnie leżały nieszczególnie. Przy niewielkich zmianach udałoby się ocalić ten wizerunek. Ale "papucie" go zabiły. Dla pani w panterce dwójka - od Zeberki.

A co Wy sądzicie o tych stylizacjach (bądź ich braku)?

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!