Kosmetyk tygodnia: Collistar Magic Drops

przejdź do komentarzy
collistar magic face drops collistar magic face drops/mat. prasowe

...czyli samoopalacz w kroplach.

Słońce? Temu prawdziwemu podziękujemy wiedząc, co robi z naszą skórą. Dziś mamy ogromny wybór kosmetyków pomagających przyciemnić naszą skórę bez konieczności narażania naszej skóry na uszkodzenia i fotostarzenie. Minus? Niestety, zapach i nie zawsze naturalny efekt. Spokojnie, praca w laboratoriach kosmetycznych wre. Efektem tego może być na przykład Collistar Magic Drops, czyli samoopalacz w kropelkach.

Nie bez powodu w nazwie pojawia się słowo "magiczne", bo po raz pierwszy mamy do dyspozycji kosmetyk działający niemal natychmiastowo, dający zadowalający efekt bez nieładnego zapachu.

To kosmetyk w bardzo lekkiej, płynnej formie, która gwarantuje jego idealną aplikację - bez zacieków, smug. Same decydujemy o intensywności koloru, zresztą dzięki ciemnej barwie płynu od razu widzimy, jakie partie skóry pokrywamy kosmetykiem. Jeśli kolor jest zbyt jasny, możemy ponowić aplikację, choć im ciemniejszy kolor, tym mniej naturalnie się prezentuje. A zatem wszystko dobrze, gdy nie przesadzimy. Jeśli boimy się zbyt intensywnego efektu, krople możemy zmieszać z kremem. Uzyskana w ten sposób opalenizna jest minimalna, skóra po prostu uzyskuje cieplejszy odcień.

Zapach na początku jest przyjemny, później możemy wyczuć lekką nutę charakterystyczną dla samoopalaczy. Jeśli nałożymy na twarz 2-3 krople jest szansa, że nie poczujemy go w ogóle. Dzięki temu 30 ml wystarcza na bardzo długi czas, a z pewnością na całe wakacje, bo efekt utrzymuje się ok. trzech dni, po czym schodzi równomiernie.

Kiedy aplikować? Można na noc, można pod makijaż. Tak - pod makijaż. Testowany na noc i na dzień zachowywał się znakomicie nawet pod podkładem - nie powodował pogorszenia stanu skóry (nawet skłonnej do wyprysków), nie sprawiał, że skóra się przetłuszcza.

Minusy? Efekt może różnić się w zależności od naszego naturalnego koloru cery. Zatem trudno powiedzieć, by produkt dawał zawsze pożądany odcień, choć to tyczy się większości samoopalaczy. Ponadto, jeśli nałożymy kropelek więcej, wyczujemy niestety zapach samoopalacza. Z pewnością jednak pozytywne recenzje, jakie zbiera w internecie, są uzasadnione. Spodoba się wszystkim tym, którzy nie lubią mocnego przejścia z zimowej, zaróżowionej skóry, do marchewkowego oranżu.


Kosmetyk tygodnia: Collistar Magic Drops

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!