Kasia Tusk: Na bloga wybieram kilkanaście zdjęć z kilkuset

przejdź do komentarzy
kasia tusk kasia tusk/© KAPiF

Nic dziwnego. Wszystko ma być ładne, piękne i estetyczne.

Czy Kasia Tusk zrobiłaby karierę publikując zdjęcia "surowe", nierozjaśnione, takie, jakie robią jej fotografowie?

Wątpliwe.

Na szczęście dla niej jest coś takiego, jak to, w jaki sposób internet przekłamuje rzeczywistość. Kasia zresztą uczciwie przyznaje w Twoim Stylu, że prowadzenie bloga wymaga z jej strony izolowania się od tego, co realne. Do kina nie chodzi, bo jest rozpoznawalna. Zdjęcia na pustej plaży też możliwe są jedynie o 4 rano. Zapewne nie tylko z przyczyn technicznych, ale i po to, by uniknąć ciekawskich gapiów.

- Od kwietnia do października kilka razy w tygodniu wstaję o czwartej rano, bo najlepsze światło do zdjęć jest po wschodzie słońca. Robimy sesję, potem idę do biura, przychodzą dziewczyny, z którymi współpracuję. Przez kilka godzin zajmuję się korespondencją z reklamodawcami, potem dopiero jest czas na przygotowanie wpisu. A więc wybór kilkunastu zdjęć spośród trzystu, obróbka, tekst…

Czy można się dziwić, że Kasia swoje zdjęcia tak mocno selekcjonuje i przerabia? Skąd. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia poniżej:


Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!