Jesienno-zimowe buty

przejdź do komentarzy
moda moda/zeberka.pl

Kozaczki, botki i inne - które wybrać?

Było o płaszczach, teraz będzie o jesienno-zimowym obuwiu. Pamiętam, jak kilka lat temu mówiło się, że Polkę za granicą poznaje się właśnie po nim. I zapewniam, że nie był to komplement. Chodziło raczej o nie przywiązywanie wagi do tego elementu stroju, o epatowanie zdartymi noskami i zniszczonymi obcasami.

Często przypatruję się temu, co nosimy na nogach. Daleko nam jeszcze do ulic zachodnich metropolii ale jest lepiej, niż było. Zresztą nie winiłabym samych klientek, a ofertę sklepową. Powściągliwej czerni, brązu, granatu i szarości jest u nas stanowczo za dużo. Brakuje fantazyjnych fasonów i różnorodnych kolorów. Jest jednak świadomość, że o obuwie trzeba dbać, że jest ważne, że świadczy o nas. Niech nas rozpoznają po słynnych słowiańskich rysach twarzy, nie po wysłużonych butach.



Co będzie modne tej zimy?

Na pokazach mody na sezon jesień- zima 2009/10 najczęściej pojawiały się kozaki za kolana. Ultra-wysokie, szerokie przypominające kalosze rybackie u Miu Miu i przylegające do nogi u Isabel Marant czy Louis Vuittona. Polecam wszystkim z was, które mogą sobie pozwolić założyć do nich krótką spódniczkę lub szorty. Z nimi kozaki wyglądają doskonale.



Modne są jesienno-zimowe botki. Sznurowane, na wysokim obcasie zyskały nazwę „mary poppinsy” gdyż przywołują na myśl guwernantki. Wyglądają doskonale w połączeniu z grubymi rajstopami czy zakolanówkami, dla odważniejszych opcja z grubymi skarpetami. Świetne do legginsów, spodni w kratę, czy eleganckich szerokich spodni. W wersji do kostki nie skracają nóg, powyżej już tak.

Są jeszcze botki za kostkę, które polecam wszystkim właścicielkom długich, szczupłych nóg. Na nich wyglądają doskonale. Z ćwiekami i innymi zdobieniami.

Uggi nie są trendy. One są modne zawsze. Do tego cieplutkie i wygodne. I chociaż moje nogi zdecydowanie lepiej wyglądają w innych fasonach, to i tak mam dwie pary, bo nie ma nic przytulniejszego niż założyć je w śnieżny, zimowy dzień. Dlatego nie chcę rozpatrywać ich w kategorii: do jakiej sylwetki. Może ewentualnie jeśli nasze łydki nie należą do najszczuplejszych, nie wybierajmy kozaków do połowy łydki - inaczej poszerzymy je w najszerszym miejscu. Wybierzmy opcję do kolan.



Pamiętajcie o tym aby wnikliwie przyjrzeć się jakości zimowego obuwia. Jeśli zamsz wygląda jak papier ścierny, szukajcie dalej. Coraz częściej wnętrze buta wypełnia papier(!), wtedy wystarczy już tylko wyjść w takich butach na deszcz i będzie to zapewne ich ostatni raz. Nie kupujcie butów, w których chodzenie sprawia ból. Jeśli Wasz wzrost nie przekracza 160 cm, nie wybierajcie obcasów powyżej 8 cm, w przeciwnym razie efekt może być karykaturalny. Jeśli jesteście bardzo szczupłe, nie decydujcie się na platformy i odwrotnie jeśli” jest was więcej” nie kupujcie kozaków na cienkiej szpilce. Pamiętajcie, ze buty mają dodawać szyku, a nie psuć ogólną wizję stroju. Życzę udanych zakupów.

Marta Dudziak
www.bohovictim.blox.pl

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!