Horodyńska: Nie lubię giftów... Celebrytki to by się zabiły za te gifty

przejdź do komentarzy
joanna horodyńska joanna horodyńska/© KAPiF

Ciekawe, kogo miała na myśli...

Nie jest tajemnicą, że celebrytkom opłaca się bywanie na salonach. Nie tylko zyskują rozpoznawalność - choćby miały być znane jedynie z niego - ale i nierzadko zdarzy się, że z eventu nie wyjdą z pustymi rękoma...

ZOBACZ TEŻ: Horodyńska i Jacyków ostro skrytykowali Jessikę Mercedes

Temat tzw. giftów rozdawanych przy tego typu okazjach poruszyła ostatnio w Alei Sław Joanna Horodyńska. Stylistka postanowiła opowiedzieć o sytuacjach, w których to właśnie darmowe prezenty stawały się obiektem pożądania celebrytek...

Nie lubię dostawać "giftów". Wiem, że niektóre celebrytki to by się zabiły za te gifty. Przychodzą na te eventy, w różne miejsca, by dostać paczkę i się cieszą. Ja jakoś źle się z tym czuję i często mi się zdarza nawet tych giftów nie zabierać ze sobą. Ale znam przypadki, że znane osoby dzwonią do organizatorów i mówią: "tam brakuje tego kremu, na który się umawialiśmy, albo tego zapachu, na który się umawialiśmy". Tak, tak, takie sytuacje są.


ZOBACZ TEŻ: Horodyńska o Jessice: Nawet rosyjskie blogerki tak nie robią

Cóż... Wiecie, kogo mogła mieć na myśli stylistka?


Horodyńska: Nie lubię giftów... Celebrytki to by się zabiły za te gifty

Horodyńska: Nie lubię giftów... Celebrytki to by się zabiły za te gifty

Horodyńska: Nie lubię giftów... Celebrytki to by się zabiły za te gifty

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!