Bridalplasty czyli panna młoda pod skalpelem

przejdź do komentarzy
bridalplasty bridalplasty/ © PR Photos

Nowe reality show będące esencją próżności.

By mężczyzna oświadczył się kobiecie, powinien ją najpierw pokochać (warto założyć, że tu przecież wchodzi w grę miłość).

A jeśli ją kocha, akceptuje ją.

Dlaczego zatem niektóre panie pragną zmienić w sobie jak najwięcej, by w dzień ślubu zmienić się w zupełnie kogoś innego?


Popularne są panny młode spalone w solarium, ze źle rozjaśnionymi włosami, przesadnym makijażem i szponami, które mogą zabić - to już klęska urodzaju, czyli co się dzieje, gdy kobieta przedobrzy.

A myślałyście o tym, by dać się pokroić przed ślubem?


W Stanach Zjednoczonych powstało nowe reality show, będące esencją przedślubnego ferworu i stuprocentowej próżności: Bridalplasty, w którym wygrana przejdzie metamorfozę, w której dopomogą chirurdzy plastyczni.

Każda narzeczona ma przygotować „listę życzeń” - zabiegów, którym pragnie się poddać. Komplet operacji będzie nagrodą dla zwyciężczyni, dodatkowo producenci opłacą wszystkie koszty jej wesela. Jest tylko jeden poważny problem - w nowym wcieleniu może pokazać się swojemu wybrankowi dopiero przed ołtarzem...

Niestety, opłacenie strat moralnych wynikłych z ucieczki pana młodego z kościoła nie są objęte kontraktem.

Program poprowadzi Shanna Moakler (na zdjęciu).



Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!