Tragiczna historia Katie Piper

przejdź do komentarzy
katie piper katie piper/YouTube / Facebook

Oszpecona kwasem, po ciężkiej depresji, wraca do życia.

O historii 27-letniej dziś Katie Piper pisaliśmy ponad rok temu. W 2008 roku piękna dziewczyna została trwale oszpecona - pewien 19-latek, działający na zlecenie jej byłego chłopaka, wylał na nią żrący kwas siarkowy. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj: Szokująca historia Katie Piper.

W rezultacie dotkliwie poparzona twarz zmieniła się nie do poznania.

Jak dziś wygląda życie dziewczyny, której napastnik zabrał nie tylko urodę, ale zdrowie psychiczne?

Dziewczyna ma za sobą kilkadziesiąt operacji, wciąż poddaje się nowym zabiegom. Nie widzi na jedno oko, cierpi na przeróżne fobie - panicznie boi się ognia i gorących napojów.

Film My Beautiful Face dokumentujący jej przypadek wyemitowała już brytyjska telewizja. Teraz jest do obejrzenia w sieci.

- Czuję się jak 80-latka pokazująca swoim wnukom zdjęcia i mówiąca: "Ja też byłam kiedyś seksowna!" - mówi Katie.

Sprzedaje swoje dawne sukienki bo wie, że nigdy już nie będzie wyglądać w nich tak, jak kiedyś. Najtrudniej było jej właśnie pogodzić się z tym faktem.

- Gdy zobaczyłam swoje odbicie w lustrze, najpierw chciałam poprosić o nowe, bo myślałam, że to jest popękane. Kiedy jednak zdałam sobie sprawę z tego, że to ja, chciałam pociąć sobie twarz. Było mi wstyd, że ludzie musieli na mnie patrzeć w takim stanie - opowiada.

Wstydziła się kupować kosmetyki do makijażu. Boi się, że ludzie pomyślą: "Po co jej to?". Początkowo wyjście na zakupy było okupione strachem, wstydem i łzami, ale Katie była zdeterminowana, by odzyskać swoje dawne życie. Można powiedzieć, że jej się udało.
 














Piękna Katie przed atakiem (pierwsza od prawej):


Foto: YouTube

Poparzona kwasem siarkowym skóra została zdjęta. W jej miejsce wszczepiono skórę z pleców Katie:


Foto: YouTube


Foto: YouTube

Tak Katie wygląda dziś - to jedno z jej najnowszych zdjęc:


Foto: PR Photos

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!