Miranda Kerr zaręczona! Musicie zobaczyć jej pierścionek!

przejdź do komentarzy
miranda kerr miranda kerr/Instagram

Narzeczony się postarał.

Kilka lat temu wszystkie portale plotkarskie huczały o rozwodzie Mirandy Kerr i Orlando Blooma. Słynna modelka nie dała jednak mediom pożywki i swoje prywatne sprawy zostawiła dla siebie.

Czytaj także: Syn Mirandy Kerr i Orlando Blooma coraz bardziej podobny do ojca? (FOTO)

Teraz słynna supermodelka ma dla nas dobre wieści - ponownie wychodzi za mąż! 33-letnia Australijka wczoraj przyjęła oświadczyny 26-letniego Evana Spiegela, współzałożyciela Snapchata.

Czytaj także: Uwielbiamy codzienny styl Mirandy Kerr! (FOTO)

Na jej palcu wylądował piękny pierścionek z 2.5 karatowym diamentem. Modelka nie kryje wzruszenia i już nie może doczekać się drugiego ślubu. Życzymy jej więc dużo szczęścia!


I said yes!!! ❤️😍❤️😍❤️

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Miranda (@mirandakerr)




Happy Birthday to my love!!! 🎂🎈🎉 I feel so incredibly blessed to have you as my partner ❤️🙏🏻❤️

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Miranda (@mirandakerr)




Miranda Kerr zaręczona! Musicie zobaczyć jej pierścionek!

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Wasze komentarze (12): sortuj
  • gość 23-07-16, 00:54 cytuj
    ta to wie jak się ustawić
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 22-07-16, 14:02 cytuj
    gość, 21-07-16, 09:45 napisał(a):
    gość, 21-07-16, 09:39 napisał(a):
    'Narzeczony się postarał'-niby jak? Pierścionek nie kosztował go żadnych wyrzeczeń, bo jako założyciel tego strasznego snapchata ma hajsu jak lodu. Nie kosztował go pewnie nawet czasu spędzonego na szukaniu go, bo pierścionek wygląda przeciętnie, jak i większość pierścionków gwiazd, gdzie najwidoczniej liczy się wielkość kamienia, a nie oprawa, historia pierścionka czy oryginalność. W czym się niby postarał? Postarał się mój osobisty mąż, którego pierścionek dla mnie kosztował jedną jego pensję, i który wybrał taki pierścionek, jakiego nie widziałam u żadnej innej kobiety. W tym pierścionku nie widzę żadnych starań narzeczonego Mirandy.

    Zgadzam się z Tobą, ale podobno powinno się kupić pierścionek z co najmniej 3 pensje.

    wspólczuje wam ze macie tak bardzo nasr...ane w głowach.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 21-07-16, 20:45 cytuj
    gość, 21-07-16, 09:45 napisał(a):
    gość, 21-07-16, 09:39 napisał(a):
    'Narzeczony się postarał'-niby jak? Pierścionek nie kosztował go żadnych wyrzeczeń, bo jako założyciel tego strasznego snapchata ma hajsu jak lodu. Nie kosztował go pewnie nawet czasu spędzonego na szukaniu go, bo pierścionek wygląda przeciętnie, jak i większość pierścionków gwiazd, gdzie najwidoczniej liczy się wielkość kamienia, a nie oprawa, historia pierścionka czy oryginalność. W czym się niby postarał? Postarał się mój osobisty mąż, którego pierścionek dla mnie kosztował jedną jego pensję, i który wybrał taki pierścionek, jakiego nie widziałam u żadnej innej kobiety. W tym pierścionku nie widzę żadnych starań narzeczonego Mirandy.

    Zgadzam się z Tobą, ale podobno powinno się kupić pierścionek z co najmniej 3 pensje.


    Jasne, bo wielkość i stałość uczucia mierzy się pierścionkiem. Każdy kupuje taki na jaki go stać. A takie bzdury to wymyślają chyba kobiety, które szukają frajera do dojenia a nie partnera na całe życie. To rozumiem, że jak kupi taki za 300 zł na przykład to znaczy, że nie kocha i nie warto za niego wychodzić za mąż? Nie dziwię się, że faceci mają kobiety za materialistki.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 21-07-16, 13:10 cytuj
    mozemy jedynie miec nadzieje, ze kiedys przestaniesz sama sie tak zachwycac pierscionkiem, a skupisz sie bardziej na uczuciach innych.
    Jasne, bo na pewno Miranda wejdzie na zeberkę, zatrudni tłumacza z j. polskiego i przeczyta mój post. Jeśli tak się stanie-Mirando, serdecznie przepraszam, jeśli Cię uraziłam.
    Wiadomo, że dla Mirandy pierścionek będzie cudowny, narzeczony wspaniały, ponieważ towarzyszą temu uczucia-miłość, zachwyt. To zupełnie naturalne, nie ma w tym nic dziwnego, to jest piękne. Ale dlatego nie rozumiem, czemu zachwyca się tym pierścionkiem zeberka
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 21-07-16, 12:51 cytuj
    gość: Autorka pierwszego , 21-07-16, 12:04 napisał(a):
    Ból dupy-niby o co? :)
    I nie, starania nie skończyły się na wyborze pierścionka.
    Nie wiem, na jakiej podstawie wysuwacie takie wnioski. Ale to typowo kobiece-takie dogryzanie innej kobiecie, która pisze, że jest zadowolona z partnera, pierścionka zaręczynowego, figury czy czegokolwiek innego. Żeby ją ściągnąć z tego piedestału wyższości. Jednak niezależnie od tego, co napiszecie, to mój pierścionek ciągle będzie piękny, ciągle będę darzyć go ogromnym sentymentem, mimo że nie kosztował majątku i ciągle będę w szczęśliwym związku małżeńskim :)
    Swoim postem chciałam stworzyć podstawę do głębszej dyskusji niż 'piękny', 'drogi, ale szpetny', 'bajeczny', 'tragiczny', ale-jak już się nieraz przekonałam-użytkowniczki tego portalu trudno jest wciągnąć w jakąś merytoryczną, dojrzałą dyskusję. Pozdrawiam :)


    alez to ty zaczelas od typowego dogryzania innej kobiecie.

    zobaczylas post o zareczynach, szczesciu innych ludzi, o zdjeciu wrzuconym przez kobiete, ktora "jest zadowolona z partnera, pierścionka zaręczynowego" i twoja pierwsza reakcja byl pojazd, "sciagniecie z piedestalu wyzszosci", ze skoro facet bogaty, to pierscionek dla niego to zaden wysilek.

    nie bedziemy pisac o twoim pierscionku, bo go nie widzimy.
    mozemy jedynie miec nadzieje, ze kiedys przestaniesz sama sie tak zachwycac pierscionkiem, a skupisz sie bardziej na uczuciach innych.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość: Autorka pierwszego 21-07-16, 12:04 cytuj
    Ból dupy-niby o co? :)
    I nie, starania nie skończyły się na wyborze pierścionka.
    Nie wiem, na jakiej podstawie wysuwacie takie wnioski. Ale to typowo kobiece-takie dogryzanie innej kobiecie, która pisze, że jest zadowolona z partnera, pierścionka zaręczynowego, figury czy czegokolwiek innego. Żeby ją ściągnąć z tego piedestału wyższości. Jednak niezależnie od tego, co napiszecie, to mój pierścionek ciągle będzie piękny, ciągle będę darzyć go ogromnym sentymentem, mimo że nie kosztował majątku i ciągle będę w szczęśliwym związku małżeńskim :)
    Swoim postem chciałam stworzyć podstawę do głębszej dyskusji niż 'piękny', 'drogi, ale szpetny', 'bajeczny', 'tragiczny', ale-jak już się nieraz przekonałam-użytkowniczki tego portalu trudno jest wciągnąć w jakąś merytoryczną, dojrzałą dyskusję. Pozdrawiam :)
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 21-07-16, 11:52 cytuj
    gość, 21-07-16, 09:45 napisał(a):
    gość, 21-07-16, 09:39 napisał(a):
    'Narzeczony się postarał'-niby jak? Pierścionek nie kosztował go żadnych wyrzeczeń, bo jako założyciel tego strasznego snapchata ma hajsu jak lodu. Nie kosztował go pewnie nawet czasu spędzonego na szukaniu go, bo pierścionek wygląda przeciętnie, jak i większość pierścionków gwiazd, gdzie najwidoczniej liczy się wielkość kamienia, a nie oprawa, historia pierścionka czy oryginalność. W czym się niby postarał? Postarał się mój osobisty mąż, którego pierścionek dla mnie kosztował jedną jego pensję, i który wybrał taki pierścionek, jakiego nie widziałam u żadnej innej kobiety. W tym pierścionku nie widzę żadnych starań narzeczonego Mirandy.

    Zgadzam się z Tobą, ale podobno powinno się kupić pierścionek z co najmniej 3 pensje.

    Propagowanie teorii o 3 pensjach za pierścionek nie świadczy dobrze o potencjalnej narzeczonej, na miejscu faceta dałabym sobie spokój z kobietą z takim podejściem
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 21-07-16, 11:29 cytuj
    gość, 21-07-16, 10:48 napisał(a):
    gość, 21-07-16, 09:39 napisał(a):
    'Narzeczony się postarał'-niby jak? Pierścionek nie kosztował go żadnych wyrzeczeń, bo jako założyciel tego strasznego snapchata ma hajsu jak lodu. Nie kosztował go pewnie nawet czasu spędzonego na szukaniu go, bo pierścionek wygląda przeciętnie, jak i większość pierścionków gwiazd, gdzie najwidoczniej liczy się wielkość kamienia, a nie oprawa, historia pierścionka czy oryginalność. W czym się niby postarał? Postarał się mój osobisty mąż, którego pierścionek dla mnie kosztował jedną jego pensję, i który wybrał taki pierścionek, jakiego nie widziałam u żadnej innej kobiety. W tym pierścionku nie widzę żadnych starań narzeczonego Mirandy.

    ja za to widze w twoim poscie ogromny bol dupy :)


    Może starania partnera skończyły się na wyborze pierścionka ;)
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 21-07-16, 10:48 cytuj
    gość, 21-07-16, 09:39 napisał(a):
    'Narzeczony się postarał'-niby jak? Pierścionek nie kosztował go żadnych wyrzeczeń, bo jako założyciel tego strasznego snapchata ma hajsu jak lodu. Nie kosztował go pewnie nawet czasu spędzonego na szukaniu go, bo pierścionek wygląda przeciętnie, jak i większość pierścionków gwiazd, gdzie najwidoczniej liczy się wielkość kamienia, a nie oprawa, historia pierścionka czy oryginalność. W czym się niby postarał? Postarał się mój osobisty mąż, którego pierścionek dla mnie kosztował jedną jego pensję, i który wybrał taki pierścionek, jakiego nie widziałam u żadnej innej kobiety. W tym pierścionku nie widzę żadnych starań narzeczonego Mirandy.


    ja za to widze w twoim poscie ogromny bol dupy :)
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 21-07-16, 09:45 cytuj
    gość, 21-07-16, 09:39 napisał(a):
    'Narzeczony się postarał'-niby jak? Pierścionek nie kosztował go żadnych wyrzeczeń, bo jako założyciel tego strasznego snapchata ma hajsu jak lodu. Nie kosztował go pewnie nawet czasu spędzonego na szukaniu go, bo pierścionek wygląda przeciętnie, jak i większość pierścionków gwiazd, gdzie najwidoczniej liczy się wielkość kamienia, a nie oprawa, historia pierścionka czy oryginalność. W czym się niby postarał? Postarał się mój osobisty mąż, którego pierścionek dla mnie kosztował jedną jego pensję, i który wybrał taki pierścionek, jakiego nie widziałam u żadnej innej kobiety. W tym pierścionku nie widzę żadnych starań narzeczonego Mirandy.



    Zgadzam się z Tobą, ale podobno powinno się kupić pierścionek z co najmniej 3 pensje.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 21-07-16, 09:44 cytuj
    'Narzeczony się postarał'-niby jak? Pierścionek nie kosztował go żadnych wyrzeczeń, bo jako założyciel tego strasznego snapchata ma hajsu jak lodu. Nie kosztował go pewnie nawet czasu spędzonego na szukaniu go, bo pierścionek wygląda przeciętnie, jak i większość pierścionków gwiazd, gdzie najwidoczniej liczy się wielkość kamienia, a nie oprawa, historia pierścionka czy oryginalność. W czym się niby postarał? Postarał się mój osobisty mąż, którego pierścionek dla mnie kosztował jedną jego pensję, i który wybrał taki pierścionek, jakiego nie widziałam u żadnej innej kobiety. W tym pierścionku nie widzę żadnych starań narzeczonego Mirandy.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!


    Może podrzuć zdjęcie :)
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • gość 21-07-16, 09:39 cytuj
    'Narzeczony się postarał'-niby jak? Pierścionek nie kosztował go żadnych wyrzeczeń, bo jako założyciel tego strasznego snapchata ma hajsu jak lodu. Nie kosztował go pewnie nawet czasu spędzonego na szukaniu go, bo pierścionek wygląda przeciętnie, jak i większość pierścionków gwiazd, gdzie najwidoczniej liczy się wielkość kamienia, a nie oprawa, historia pierścionka czy oryginalność. W czym się niby postarał? Postarał się mój osobisty mąż, którego pierścionek dla mnie kosztował jedną jego pensję, i który wybrał taki pierścionek, jakiego nie widziałam u żadnej innej kobiety. W tym pierścionku nie widzę żadnych starań narzeczonego Mirandy.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!