Dramatyczny apel o pomoc na ubraniach z Primarku!

przejdź do komentarzy
primark primark/Instagram

"SOS! Poniżające warunki obozu pracy."

Oto kolejny dowód na to, że znane, świetnie prosperujące sieciówki, wykorzystują pracowników harujących w ciężkich, nieludzkich warunkach.

Tym razem głośno zrobiło się o irlandzkiej sieci sklepów odzieżowych Primark.

Jedna z klientek, Rebecca Gallagher, znalazła w swojej sukience przyszytą metkę z informacją:

Zmuszeni do pracy w wykańczających godzinach.


Kilka dni później Rebecca Jones znalazła inny dramatyczny napis:

Poniżające warunki obozu pracy.


To jeszcze nie koniec! Karen Wisinska, mieszkanka powiatu Fermanagh w Irlandii Północnej, w 2011 r. kupiła jeansy w sklepie sieci Primark. Wracając do domu, zauważyła, że suwak jest zepsuty. Nie reklamowała spodni, jednak powiesiła je w szafie i nie zakładała ich. Po dwóch latach w kieszeni znalazła schowaną kartkę z wiadomością:

SOS! Pracujemy po 15 godzin dziennie, a to czym nas karmią, nie nadaje się dla świń I psów. Zmuszają nas byśmy pracowali jak woły.


Primark produkuje swoje towary w Chinach i Bangladeszu, gdzie korzysta z taniej siły roboczej. Nie jest tajemnicą, że nagminne jest tam łamanie praw człowieka oraz zagrażające życiu warunki pracy.

Czy ta kaszmarna sytuacja ma szansę na pozytywne zakończenie?


Dramatyczny apel o pomoc na ubraniach z Primarku!

Dramatyczny apel o pomoc na ubraniach z Primarku!

Dramatyczny apel o pomoc na ubraniach z Primarku!

Dramatyczny apel o pomoc na ubraniach z Primarku!

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!